PDA

View Full Version : cała prawda o chrześcijaństwie.


Strony : [1] 2

szakal
31-03-2006, 18:35
no to otwieram tę puszkę Pandory :P pewnie pierwszym wykładowcą na naszym uniwersytecie zostanie av :?: (na co liczę :P:P ) może wyjaśni nam prostym bolszewikom jak to było z tym chrześcijaństwem i tą rzekomą cywilizacją chrześcijańską :?: jak to było z kupczeniem papiestwem, odpustami, wymyślaniem dyrdymał o czyśćcu no i jak to jest że ta podobno wielka cywilizacja chrześcijańska wiele ze swoich obrządków zaczerpnęła od rzekomej dziczy azjatyckiej :?: jak to było np. z jajkiem wielkanocnym i co zajączek ma wspólnego z Golgotą i ukrzyżowaniem tego ich proroka :?: av do dzieła :!: masz pole do popisu :P czyż nie mówił Pan "... idźcie i nauczajcie..." :?:

stahoo
31-03-2006, 18:42
no to otwieram tę puszkę Pandory :P pewnie pierwszym wykładowcą na naszym uniwersytecie zostanie av :?: (na co liczę :P:P )
No to wdepnales!
Av trzy dni do odpowiedzi sie nie zglosi.
Ale potem...
Nie mow, ze Cie nie ostrzegalem.

ŁORCYK
31-03-2006, 19:23
jak ma zacynac , to niech na razie Golgotem i zajoncki zosztawi f szpokoju , po kolei prosem , po kolei , bo czywilizacja siem ni wziola jebudu !

szakal
31-03-2006, 19:31
No to wdepnales!
Av trzy dni do odpowiedzi sie nie zglosi.
Ale potem...
Nie mow, ze Cie nie ostrzegalem.

gdybym nie był przygotowany to bym nie zaczynał :P jeszcze jest Julek, który może jako naoczny świadek co nie co napisać :P:P

szakal
31-03-2006, 19:32
jak ma zacynac , to niech na razie Golgotem i zajoncki zosztawi f szpokoju , po kolei prosem , po kolei , bo czywilizacja siem ni wziola jebudu !

ŁORCYK wytargałem zajączka bo to topowy temat. już niedługo będą oddawać mu hołd za 2tydnie :P:P

av
31-03-2006, 19:39
no to otwieram tę puszkę Pandory :P pewnie pierwszym wykładowcą na naszym uniwersytecie zostanie av :?: (na co liczę :P:P ) może wyjaśni nam prostym bolszewikom jak to było z tym chrześcijaństwem i tą rzekomą cywilizacją chrześcijańską :?: jak to było z kupczeniem papiestwem

Tu nie ma czego wykładać, albowiem nawet prości bolszewiccy idioci wiedzą, że w pewnym okresie czasu było z tym fatalnie. Kościoł z wielkim trudem bronił się przed zewnętrznymi ingerencjami władzy świeckiej. Na szczęście, z perspektywy 2 tysiącleci, z przyjemnością można skonstatować, że obronił się skutecznie. Czego nie można powiedzieć o prawosławiu i protestantach.

jak to jest że ta podobno wielka cywilizacja chrześcijańska wiele ze swoich obrządków zaczerpnęła od rzekomej dziczy azjatyckiej

Wy tu ze zgrozą odkrywacie fakty, które dzieciom wyjaśnia się na lekcji religii. Podam wam lepszy przykład niż jajko wielkanocne, żebyśta mogli tow.Szkala zabłysnąć na naradzie komsomołu: możecie zarzucić Kościołowi, że zaczerpnął od komuchów święto 1 Maja ustanawiając wspomnienie św.Józefa robotnika. Oczywiście nie jest to do końca prawda ale dobrze brzmi i kumple z komsomołu na pewno będą zachwyceni. :lol: :lol: :lol:

jak to było np. z jajkiem wielkanocnym i co zajączek ma wspólnego z Golgotą

Jakbyście tow.Szakal z lekcji religii nie uciekali to byście wiedzieli, że rdzeń mistyczny zawiera to co Kościół podaje do wierzenia za pewne. Ale obok są rozmaite obrzędy, które - jak się powszechnie mniema - pozwalają ludziom zrozumieć dogmaty. Zwrot "Baranku Boży", używany podczas Mszy Świętej nie oznacza, że Chrystus był baranem (jak przeciętny bolszewik) tylko, że był złożoną ofiarą.

i ukrzyżowaniem tego ich proroka

Tylko Islam uznaje Chrystusa za proroka. Czy wy bolszewicy nie jesteście objęci przymusowym nauczaniem w zakresie szkoły podstawowej? :lol: :lol:

av do dzieła :!: masz pole do popisu :P czyż nie mówił Pan "... idźcie i nauczajcie..." :?:

Idźcie i nauczajcie wszystkie narody udzielając im Chrztu... Zwracam uwagę, że tutaj mowa jest o narodach. Do bolszewików odnoszą się inne cytaty z Pisma Świętego: Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go. :lol: :lol: :lol:

szakal
31-03-2006, 19:46
eee Stasiu zaskoczył nas :P nie potrzebował trzech dni ale jego wykręty są o kant dupy potłuc :P nic nowego nie wypierdział ponad to co mu o.Rydzyk kazał :P:P

szakal
31-03-2006, 19:52
Do bolszewików odnoszą się inne cytaty z Pisma Świętego: Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go.

ooo to coś nowego :shock: av pisze kolejną część testamentu, był stary i nowy teraz będzie afałowy :P:P:P nie wiedziałem ze w tamtym okresie byli juz bolszewicy :P ze znanych mi ówcześnie komun znam tylko jedną... chrześcijańską :):)

szakal
31-03-2006, 19:57
Wy tu ze zgrozą odkrywacie fakty, które dzieciom wyjaśnia się na lekcji religii. Podam wam lepszy przykład niż jajko wielkanocne, żebyśta mogli tow.Szkala zabłysnąć na naradzie komsomołu: możecie zarzucić Kościołowi, że zaczerpnął od komuchów święto 1 Maja ustanawiając wspomnienie św.Józefa robotnika. Oczywiście nie jest to do końca prawda ale dobrze brzmi i kumple z komsomołu na pewno będą zachwyceni.

wiedziałem że wy jako biedny parobas kościoła o żydowskich korzeniach uciekniecie od odpowiedzi. stara sztuczka jawierów :P:P ale nas nie zmylicie :P będziemy drążyć temat :P:P

książe Michał
31-03-2006, 21:33
eee Stasiu zaskoczył nas :P nie potrzebował trzech dni ale jego wykręty są o kant dupy potłuc :P nic nowego nie wypierdział ponad to co mu o.Rydzyk kazał :P:P To Rydzyk jest ojcem av? Czyli av mwi do Rzdzyka = TATA. A z kim Rzydzyk miał tego av? Czy Rzdzyk miał żonę i ona urodziła mu av?. A może Rydzyk nie miał żony tylko prostytutki i dlatego każdy katolik na wszelki wypadek mówi do niego ojcze.
Czy to nie wstyd Rzdzyka nazywać swoim ojcem? Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

Czy av wie kto to powiedział?

książe Michał
31-03-2006, 21:41
Do bolszewików odnoszą się inne cytaty z Pisma Świętego: Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go.

ooo to coś nowego :shock: av pisze kolejną część testamentu, był stary i nowy teraz będzie afałowy :P:P:P nie wiedziałem ze w tamtym okresie byli juz bolszewicy :P ze znanych mi ówcześnie komun znam tylko jedną... chrześcijańską :):)
Chrześcijanie mieli wszystko wspólne oprócz żon ale Rzymianie prześladowali ich za to tak jak teraz Rzymianie katoliccy prześladują komunistów. Komuniści są w praktyce bliżej nauk Jezusa niż Rzymscy katolicy. Wystarczy zauważyć jak traktują Jaruzelskiego, tak traktowali Rzymianie Jezusa i Apostołów, nic się nie zmieniło.
Ostatnio jak Rzymianin {Kaczyński}stracił rozum, lub Bóg mu odjął, przyznał order Jaruzelskiemu a potem żałował. Jaruzelski dobrze się zachował i wyrzygał ten krzyż na Kaczyńskiego bo nie mógł strawić takiej głupoty.Dz.Ap. 2:43-45
43. A dusze wszystkich ogarnięte były bojaźnią, albowiem za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków.
44. Wszyscy zaś, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne,
45. I sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba.
(BW)

ŁORCYK
01-04-2006, 00:00
bynajmnij mnie ni zaskocyl , wiedziolem , co zacnie siem plontoc w blizyj nielopkreslonym casie , ni po kolei i z nrtem ,
dupek

szakal
01-04-2006, 01:50
Chrześcijanie mieli wszystko wspólne oprócz żon ale Rzymianie prześladowali ich za to tak jak teraz Rzymianie katoliccy prześladują komunistów. Komuniści są w praktyce bliżej nauk Jezusa niż Rzymscy katolicy.

Rzymscy Katolicy mają tyle wspólnego z naukami Chrystusa co świnie z obłokiem O'orta :):)

książe Michał
01-04-2006, 02:03
Chrześcijanie mieli wszystko wspólne oprócz żon ale Rzymianie prześladowali ich za to tak jak teraz Rzymianie katoliccy prześladują komunistów. Komuniści są w praktyce bliżej nauk Jezusa niż Rzymscy katolicy.

Rzymscy Katolicy mają tyle wspólnego z naukami Chrystusa co świnie z obłokiem O'orta :):)
A czy można sobie wyobrazić jeszcze gorszą religię niż ta Rzymska? Ja nie spotkałem się z czymś podobnym od wieku wieków i Bóg też tak wielkiego grzechu jeszcze nie widział.Obj. 18:5
5. Gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości.
(BW)

ŁORCYK
01-04-2006, 02:20
sakal , ty mnie tu sfinióff ni lobrazoj , jo do nnich ksiondza nigdy ni dopuscom , !!,

szakal
01-04-2006, 02:21
sakal , ty mnie tu sfinióff ni lobrazoj , jo do nnich ksiondza nigdy ni dopuscom , !!,

ups sorry nie chciałem obrażać ci blądynek :P:P:P

ŁORCYK
01-04-2006, 02:25
dwa piwa

szakal
01-04-2006, 02:49
dwa piwa

ty mnie zrujnujesz :P

Scandalieros
01-04-2006, 07:18
Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go.
Mysle ze juz czas wyprowadzic av'a poza forum i pierdolnac mu w potylice.

szakal
01-04-2006, 08:51
Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go.
Mysle ze juz czas wyprowadzic av'a poza forum i pierdolnac mu w potylice.

no co ty :?: :shock: ja proponuję zastosować wobec niego metody jego ulubieńca Torquemandy :P podobno były bardzo humanitarne, do tego stopnia że stały się podwalinami obecnego sądownictwa "cywilizacji chrześcijańskiej" :twisted: :twisted:

Scandalieros
01-04-2006, 09:01
proponuję zastosować wobec niego metody jego ulubieńca Torquemandy podobno były bardzo humanitarne, do tego stopnia że stały się podwalinami obecnego sądownictwa "cywilizacji chrześcijańskiej"
A pozniej kula w leb!

szakal
01-04-2006, 09:12
proponuję zastosować wobec niego metody jego ulubieńca Torquemandy podobno były bardzo humanitarne, do tego stopnia że stały się podwalinami obecnego sądownictwa "cywilizacji chrześcijańskiej"
A pozniej kula w leb!

eee. no potem to już będzie tylko zbedne beszczeszczenie zwłok :P:P

Scandalieros
01-04-2006, 10:43
To scierwo zwlokami nazywasz?

szakal
01-04-2006, 10:59
To scierwo zwlokami nazywasz?

jakby nie patrzeć był człowiekiem i nie ważne teraz czy jego poglądy były słuszne czy nie, czy podobał mi się jako człowiek, czy się z nim zgadzam co do światopoglądu. nie był zwierzęciem tylko istota ludzką dlatego po śmierci to są zwłoki a nie ścierwo :cry:


uff jakoś poważnie się zrobiło...

Scandalieros
01-04-2006, 11:00
Szakal, ciebie tez pojebalo...

szakal
01-04-2006, 11:05
Szakal, ciebie tez pojebalo...

nie ja jestem normalny przynajmniej tak mi się zdaje no i mój lekarz też nie patrzy na mnie jakoś dziwnie :P:P ja po prostu nie chcę być taki sam jak Oni.

książe Michał
01-04-2006, 12:26
A miała być cała prawda o chrześcijaństwie
A tu słyszę coś innego, chrześcijaństwo to religia rozpustna i okrutna, zaprzyjaźniła się z Cesarzami i politykami co według Biblii oznacza że chrześcijaństwo jest zwyklą prostytutką i idzie tam i kocha tych polityków którzy jej dają kasę za swoje usługi.

szakal
01-04-2006, 12:43
A miała być cała prawda o chrześcijaństwie
A tu słyszę coś innego, chrześcijaństwo to religia rozpustna i okrutna, zaprzyjaźniła się z Cesarzami i politykami co według Biblii oznacza że chrześcijaństwo jest zwyklą prostytutką i idzie tam i kocha tych polityków którzy jej dają kasę za swoje usługi.

dzięki że zawracasz dyskusję na właściwe tory. szkoda tylko że nasz główny wykładowca av tak mało pisze :P:P

książe Michał
01-04-2006, 15:33
A miała być cała prawda o chrześcijaństwie
A tu słyszę coś innego, chrześcijaństwo to religia rozpustna i okrutna, zaprzyjaźniła się z Cesarzami i politykami co według Biblii oznacza że chrześcijaństwo jest zwyklą prostytutką i idzie tam i kocha tych polityków którzy jej dają kasę za swoje usługi.

dzięki że zawracasz dyskusję na właściwe tory. szkoda tylko że nasz główny wykładowca av tak mało pisze :P:PPewnia głowa go boli i poszedł po rozum do swojego taty Rydzyka.

szakal
01-04-2006, 15:56
afał oświeć mnie proszę :P gdzie trafi moja biedna dusza po śmierci :?: wyklaruj to mnie biednemu, jak mnie nazywasz, bolszewikowi. powinieneś nieść kaganek wiedzy między ludzi. czyż Chrystus o tym nie wspominał :?: :P

av
01-04-2006, 21:30
afał oświeć mnie proszę :P gdzie trafi moja biedna dusza po śmierci :?: wyklaruj to mnie biednemu, jak mnie nazywasz, bolszewikowi.

W ciągu najbliższy paru lat przystąpimy do realizacji mojego genialnego programu politycznego "1000+1000". Ze względu na daleko posuniętą prostotę ducha kwalifikujecie się tow.Szakal na łagodne potraktowanie. Najpierw was spróbujemy nawrócić, a potem poślemy na stos. Macie więc szansę załapać się na czyściec. :lol: :lol: :lol:

stahoo
01-04-2006, 21:35
W ciągu najbliższy paru lat przystąpimy do realizacji mojego genialnego programu
Pospieszcie sie leniuchy!
A to komuchow na magazynie juz sie nie ostanie.

szakal
01-04-2006, 22:06
Najpierw was spróbujemy nawrócić, a potem poślemy na stos. Macie więc szansę załapać się na czyściec. :lol: :lol: :lol:

oświeć mnie proszę gdzie jest ten czyścieć :?: bo z tego co mi wiadomo to ani w nowym ani w starym testamencie nie ma o nim wzmianki :P jak mam się dokądś udać to przynajmniej muszę wiedzieć gdzie to jest :P:P

ŁORCYK
01-04-2006, 23:29
gratulacje sakal , dopioles szfego , udalo ci siem sciongnonc na temata avóla ...http://images3.fotosik.pl/7/c6ea4q5gswrbwhzb.gi f, teros psed tobom zadanie ciensse, zmus go do gadki na temat http://images1.fotosik.pl/8/0bq7zhfjtk1a637r.gif

książe Michał
02-04-2006, 00:07
afał oświeć mnie proszę :P gdzie trafi moja biedna dusza po śmierci :?: wyklaruj to mnie biednemu, jak mnie nazywasz, bolszewikowi.

W ciągu najbliższy paru lat przystąpimy do realizacji mojego genialnego programu politycznego "1000+1000". Ze względu na daleko posuniętą prostotę ducha kwalifikujecie się tow.Szakal na łagodne potraktowanie. Najpierw was spróbujemy nawrócić, a potem poślemy na stos. Macie więc szansę załapać się na czyściec. :lol: :lol: :lol:Spóźniłeś się z tym planem bo religia będzie za chwilę bezpowrotnie zniszczona i spalona z wyroku Bożego. Nie znajdziesz ani jednego kościoła który by nie został rozwalony.
A gdy Jezus opuszczał świątynię i odchodził, przystąpili uczniowie jego, aby mu pokazać zabudowania świątyni. A On, odpowiadając, rzekł do nich: Czy nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu, który by nie został rozwalony.

ŁORCYK
02-04-2006, 00:11
bo wiedzial , co s fsyckimi w bazyla zaleciol, a oni ni wiedzieli

książe Michał
02-04-2006, 11:39
Bóg ma plan, każe zniszczyć wszystkie kościoły i wszelką religię jako wszetecznicę która współpracowała ze wszystkimi zwierzętami politycznymi.
Obj. 17:16-18
16. A dziesięć rogów, które widziałeś, i zwierzę, ci znienawidzą wszetecznicę i spustoszą ją, i ogołocą, i ciało jej jeść będą, i spalą ją w ogniu.
17. Bóg bowiem natchnął serca ich, by wykonali jego postanowienie i by działali jednomyślnie, i oddali swoją władzę królewską zwierzęciu, aż wypełnią się wyroki Boże.
18. A kobieta, którą widziałeś, to wielkie miasto, które panuje nad królami ziemi.
(BW)

av
02-04-2006, 16:12
oświeć mnie proszę gdzie jest ten czyścieć

Tow.Szakal, może spróbujcie jednak przezwyciężyć strach przed wodą święconą i pouczęszczajcie na lekcje religii. :lol: :lol: :lol:

stahoo
02-04-2006, 16:17
oświeć mnie proszę gdzie jest ten czyścieć

Tow.Szakal, może spróbujcie jednak przezwyciężyć strach przed wodą święconą i pouczęszczajcie na lekcje religii. :lol: :lol: :lol:
Nie dosc, ze nie potrafiles chlopakowi odpowiedziec, to szlajasz sie na forum zamiast pod kosciolem byc z wiadomego powodu.
Ubieraj sie i wylaz!

szakal
02-04-2006, 16:57
Nie dosc, ze nie potrafiles chlopakowi odpowiedziec, to szlajasz sie na forum zamiast pod kosciolem byc z wiadomego powodu.
Ubieraj sie i wylaz!

jak ma odpowiedziec skoro nie wie :P:P:P

to może inne łatwiejsze pytanie :P. ile osób stworzył Bóg w raju :?: tylko proszę cię książe Michał nie podpowiadaj :P

szakal
02-04-2006, 20:51
no tak jak przypuszczałem. niby taki świętojebliwy a na proste pytania nie potrafi udzielić odpowiedzi. i kto tu powinien iść na lekcję religii :?: :P:P:P

książe Michał
02-04-2006, 21:01
oświeć mnie proszę gdzie jest ten czyścieć

Tow.Szakal, może spróbujcie jednak przezwyciężyć strach przed wodą święconą i pouczęszczajcie na lekcje religii. :lol: :lol: :lol:
Ta woda święcona to siki księdza. Tak jak pies podnosi nogę i znaczy swoje terytorium tak samo ksiądz podnosi kropidło i znaczy swoje terytorium. Oczywiście av cieszy się jak siki kiędza na niego padają, czuje się zaszczycony tą wodą święconą.

szakal
07-04-2006, 12:26
http://wiadomosci.onet.pl/1302823,12,item.html

http://wiadomosci.onet.pl/1301500,69,1,0,120,686,i tem.html

ŁORCYK
07-04-2006, 13:38
to sakal siem godzi na lodrembny temat , s psykrosciom ali ci to kradnem , zeby wsyckie wiedzieli , wysukales to ty , ino jo tys siem dowiedziolem ze calkiem jinnych zródel , ni podglondalem ciem , jak mnie nie wiezys , to trudno , mozes siem jus zaconc chlastac :D

szakal
07-04-2006, 13:47
to sakal siem godzi na lodrembny temat , s psykrosciom ali ci to kradnem , zeby wsyckie wiedzieli , wysukales to ty , ino jo tys siem dowiedziolem ze calkiem jinnych zródel , ni podglondalem ciem , jak mnie nie wiezys , to trudno , mozes siem jus zaconc chlastac :D

żyletka leży właśnie na stole ide ino po miskę co by juhę na podłogę nie rozlać :):):)

ŁORCYK
07-04-2006, 14:04
dej popacec :D

szakal
09-04-2006, 20:35
trochę historii :P

...W obyczajach i świętach średniowiecza tkwi mnóstwo reliktów ze starożytnej mitologii. Na przykład Luperkalia, czyli święto ku czci Fauna, bożka pól, obchodzone przez starożytnych w lutym, u chrześcijan dzielą się na dwa okresy: karnawał i maj (tzw. zielony karnawał). Rozwiązłe zabawy grudniowe i święto Szaleńców zda się wywodzą z Saturnaliów, obchodzonych w Rzymie począwszy od 16 dnia przed Kalendami styczniowymi (17 grudnia). W czasie tych świąt niewolnicy nosili odzież swych panów i spoczywali wraz z nimi przy stołach ku pamięci złotego wieku, kiedy to wszystkie stany były sobie równe. Nawet Horacy wzmiankuje o tej pradawnej tradycji („Nuże, skoro nasi przodkowie tak chcieli, korzystaj z grudniowej swobody i mów”). Świeżo nawróconym poganom trudno było wyzbyć się tych świąt, do których byli przywiązani. Mimo że je potępił św. Augustyn, a także koncylium w Toledo, święta owe przetrwały i zyskały na popularności zwłaszcza w Konstantynopolu dzięki patriarsze Teofilaktasowi. Kościół nie będąc w stanie zabronić świętowania swawolnych obchodów grudniowych ograniczył je do okresu od Bożego Narodzenia do Trzech Króli i usiłował przepoić je treścią religijną. W katedrze Notre-Dame w dniu 26 grudnia, na Świętego Szczepana, patrona dawnego kościoła stojącego jeszcze w 1200r. na obecnym placyku przed katedrą, uroczyście obchodzono święto subdiakonów (kpiarsko zwane: „świętem pijanych Dziaczków”). Stanowiło ono wstęp do Święta Szaleńców, zazwyczaj obchodzonego 1 stycznia, ale ciągnącego się aż do Trzech Króli. Święto Szaleńców najdotkliwiej obrażało uczucia religijne, przeto zwano je niekiedy Barbatoire – pogańska maskarada, w której wyuzdanie i rozpusta dochodziły do szczytu. Uczestnicy przebierali się za fauny, zwane przez chrześcijan diabłami. Duchowni wspólnie z rozpustnikami ustawiali stoły tworząc estrady i odgrywali sprośne sceny. Zazwyczaj połowa aktorów przebrana za mnichów stawiała czoło drugiej połowie przebranej za mniszki i odgrywała scenę zwycięstwa nad zakonnicami. Owe świeckie święta celebrowano we Francji nie tylko w Paryżu ale i w większości katedr i kolegiat pod przeróżnymi nazwami: Święta Kalendów, święta Głupców, Niewiniątek, Osła, Święta Opata Rogaczy, Opata Śmieszków: każde z nich miało własny rytuał, ale wszystkie cechowała jednakowa swawola…
Święto Szaleńców było popularne również w męskich i żeńskich klasztorach. Spotykamy o tym wzmianki aż do XVII wieku. Bracia konwersi, zwani braćmi od ścinania kapusty, ponieważ zajmowali się ogrodnictwem, zajmują miejsca księży. Przyodziewają się w kapłańskie szaty obrócone na odwrót i udają, że czytają przez matowe szkła odwrócone księgi wydając okrzyki „hałaśliwe niczym stado chrząkających prosiąt”. Z owych czasów walki dawnej pogańskiej tradycji z nakazami Kościoła pochodzi wiele dzisiejszych zwyczajów : wigilia – relikt rzymskich biesiad; wzajemne obdarowywanie się upominkami; ustawianie żłobka; sękacz bożonarodzeniowy; pocałunki po jemioła; kotyliony noworoczne; wyciąganie „niewinną ręką” niespodzianki z piernika upieczonego w dzień Trzech Króli; a następnie karnawał; Święto Konwalii w dzień 1 maja; Sobótki Świętojańskie w najkrótszą noc roku. Nic więc dziwnego że jeszcze dzisiaj niepokoi Kościół „owa dechrystianizacja Świąt Bożego Narodzenia”...

szakal
11-04-2006, 22:19
musze przyznać ze jestem trochę rozczarowany :( dałem afałowi pole do popisu a ten się chyba w klasztornej bibliotece zamknął i studiuje inkunabuły :)

szakal
14-04-2006, 19:14
może jakiś mały wykład na temat wyższości św. wielkiej nocy nad św. bożego narodzenia :?: av plissssss

:twisted: :twisted: :twisted:

null
14-04-2006, 21:03
może jakiś mały wykład............ av plissssss



....a ty to sam ,samodzielnie ,bez niczyjej pomocy wykazałeś się genialnymi umiejętnościami posługiwania się funkcjami kopiuj -wklej ...czy ktoś ci pomagał ???.....no pochwal się ....zadziw wszystkich . :P :P :P

szakal
14-04-2006, 22:46
....a ty to sam ,samodzielnie ,bez niczyjej pomocy wykazałeś się genialnymi umiejętnościami posługiwania się funkcjami kopiuj -wklej ...czy ktoś ci pomagał ???.....no pochwal się ....zadziw wszystkich .

to proste ale jak null'ku IQ masz z tym problem to zrób tak:

ctrl+C - kopiuj
ctrl+V - wklej

teraz poćwicz i na pewno dojdziesz do jako takiej wprawy. :P :P :P

aha, możesz to robić jedną ręką ale to wymaga ćwiczenia. jak już to opanujesz to jest jeszcze funkcja wytnij ale to na następny wykład nie mogę się nad tobą znęcać i zasypywać cię zbyt dużą dawką wiedzy bo się zmęczysz
:twisted: :twisted: :twisted:

null
14-04-2006, 22:59
........:
Wspaniale ,cudownie noo noo skoro robisz to sam , to czuj się zwolniony od samodzielnego formułowania zdań . Oczekuj to od innych ,
i nie używaj *gogle* bo możesz znaleść jakąś odpowiedź . :P

Ogien
14-04-2006, 23:02
Bolszewicy AV nie chodza na lekcje religii bo sa one dla dzieci ktorym mozna opwiadac bajki a nie dla doroslych. Albo umyslowo niepelnosprawnym jak ty i twoj proboszcz






Ogien.

szakal
14-04-2006, 23:02
i nie używaj *gogle*

ależ używam, używam :P:P ...


...w czasie jazdy na nartach :P:P:P

szakal
15-04-2006, 13:58
czyżby po ewangeli Judasza przyszedł czas na nowy testament :?: :P

http://czytelnia.onet.pl/0,1302760,wiadomosci.html

coś ostatnio sypie się ta cała Historia :P:P:P

szakal
15-04-2006, 17:22
no to kolejny kij w mrowisko :P

jest napisane w piśmie:

"...przyjdzie sądzić żywych i umarłych..." czyż nie :?:

no to w takim razie skoro w momencie naszej śmierci jesteśmy ekspediowani do nieba lub piekła to po kiego potem jeszcze ten sąd skoro wyroku już i tak wydano :?: czyżby ktoś liczył że dusza w piekle się poprawi a ta w niebie tak zdeprawuje że konieczne będzie ich ponowne osądzanie :?: coś się nie trzymają kupu testamentowe zapisy :P

krisbaum
15-04-2006, 18:37
spoko, pewnie można po prostu wnieść apelację

don balon
15-04-2006, 20:33
no to w takim razie skoro w momencie naszej śmierci jesteśmy ekspediowani do nieba lub piekła to po kiego potem jeszcze ten sąd skoro wyroku już i tak wydano Question czyżby ktoś liczył że dusza w piekle się poprawi a ta w niebie tak zdeprawuje że konieczne będzie ich ponowne osądzanie Question coś się nie trzymają kupu testamentowe zapisy Razz

Przecież Boga nie ma, zatem nie pojmuję, dlaczego aż tak to przeżywasz?! A może jednak wierzysz?

szakal
15-04-2006, 20:43
Przecież Boga nie ma

balon ty bezbożniku :P

don balon
15-04-2006, 20:46
balon ty bezbożniku

Dzieki za komplement!

szakal
16-04-2006, 23:27
spoko, pewnie można po prostu wnieść apelację

a papugę trzeba mieć swojego czy dają z urzędu :?: :P:P:P

stahoo
19-04-2006, 15:45
Cos.....
http://www.rumburak.friko.pl/

szakal
21-04-2006, 20:50
czytając tę książkę SF pt. "Holy Bible" coraz bardziej dochodzę do wniosku że jej bohater (domyślny) to taki głupkowaty naiwniaczek :P

krisbaum
22-04-2006, 00:29
no chiba, że przyjąć że to święta księga Satanizmu :D , bo Diabeł jawi się w niej jako nasz (ludzkości) super fumfel :D oczywiście jeżeli ktos chce opierać życie na bazie mitów :D

szakal
05-05-2006, 18:09
Dlaczegóż to ostatnio obchodzono w Polsce święto Marii Panny Królowej Polski. to ze katole muszą mieć jakiegoś patrona od wszystkiego to ja już zdążyłem się przyzwyczaić ale dlaczego Panny. wiadomo przecież z wielu przekaziorów i to tych katolickich również że owa panna była właściwie mężatką a jaj chłop miał na imię Józek. więc jak to jest nie dość że była dziewicą to jeszcze panną :?: to czemu teraz kościół tak bardzo potępia samotne niezamężne matki mówiąć że ich potomstwo to owoc grzechu skoro przykład pono idzie od góry :?: :P

Scandalieros
06-05-2006, 02:18
Marii Panny Królowej Polski.
Aj, aj, aj! Polska jest republika, a nie krolestwem!

szakal
06-05-2006, 23:24
Marii Panny Królowej Polski.
Aj, aj, aj! Polska jest republika, a nie krolestwem!

ale święto obchodzą jak wyżej :P

RedBuntownik
06-05-2006, 23:36
Aj, aj, aj! Polska jest republika, a nie krolestwem!


juz niedlugo katooszolomy zmienia nazwe RP na Najjasniejsza Rzeczypospolita Papieska i wtedy dopiero bedzie wesolo

szakal
06-05-2006, 23:44
wczoraj oglądajac program Szkło kontaktowe na TVN zauważyłem jeden z SMS'ów

" mamy juz w Polsce RAJ

R-Roman
A-Andrzej
J-Jareczek "

coś już więc drgnęło :P:P

Scandalieros
07-05-2006, 05:37
Marii Panny Królowej Polski.
Aj, aj, aj! Polska jest republika, a nie krolestwem!

ale święto obchodzą jak wyżej :P
No tak... 1 maja to komusze swieto, a katole tez swietuja... :lol:

null
07-05-2006, 15:57
No tak... 1 maja to komusze swieto, a katole tez swietuja... :lol:
.....i to kurcze od XI wieku . :P :P :P
Gdzie te katole znaleźli wtedy komuchów tego nie wiem ,ale że zmałpowali to święto od nich to na pewno ,w końcu Scandal... wie lepiej od encyklopedii .
.... Dzień ten - 1 maja - jak pisze Hugo Hoever w ''Żywotach Świętych na każdy dzień'' - podkreśla szczególną godność znaczenia pracy ludzkiej i jest wyrazem zrozumienia i poszanowania jej roli w duchowym rozwoju człowieka, a także okazją do złożenia hołdu tym jej wartościom, które pozwalają stosunki między ludźmi ją wykonującymi oprzeć na zasadach pokoju społecznego - dalekich od niezgody, gwałtu i nienawiści.

- Św. Józef, cieśla z Nazaretu, małżonek Najświętszej Marii Panny i opiekun Chrystusa, jest obecnie otoczony osobistym kultem jako uosobienie godności człowieka pracy, a także opatrznościowy opiekun robotniczej rodziny - pisze Hoever.

Do Polski kult św. Józefa dotarł na przełomie XI i XII wieku, ale największy jego rozwój nastąpił w XVII i XVIII wieku. Kult ten propagowali karmelici i siostry wizytki. Centralnym ośrodkiem kultu jest obecnie kolegiata św. Józefa w Kaliszu. W Polsce jest ok. 270 świątyń pod wezwaniem św. Józefa, w tym kilkanaście - św. Józefa Robotnika.

1 maja w kościołach całego kraju odbywają się nabożeństwa w intencji środowisk robotniczych, a także ogólnopolska pielgrzymka ludzi pracy do kolegiaty św. Józefa w Kaliszu.
:mrgreen:

stahoo
07-05-2006, 16:10
.....i to kurcze od XI wieku . :P :P :P
Klamiesz jak najety!
Dzień 1 maja, obchodzony jako Święto Pracy, jest także dniem, w którym Kościół czci uroczystość św. Józefa - patrona robotników. 1 maja podkreśla się szczególną rolę pracy w życiu i rozwoju każdego człowieka

Jest to jedno z najnowszych świąt w Kościele katolickim. Zostało ustanowione 24 kwietnia 1956 roku przez papieża Piusa XII.
Pius XII nadał w ten sposób religijne znaczenie, obchodzonemu corocznie od 1890 r., świeckiemu Świętu Pracy. W państwach komunistycznych 1 maja był świętem państwowym.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,331 7346.html

Badz wiec tak uprzejmy i.....................odszczekaj!
Natentychmiast!

książe Michał
07-05-2006, 19:02
Dlaczegóż to ostatnio obchodzono w Polsce święto Marii Panny Panny. wiadomo przecież z wielu przekaziorów i to tych katolickich również że owa panna była właściwie mężatką a jaj chłop miał na imię Józek. więc jak to jest nie dość że była dziewicą to jeszcze panną :?: to czemu teraz kościół tak bardzo potępia samotne niezamężne matki mówiąć że ich potomstwo to owoc grzechu skoro przykład pono idzie od góry :?: :P
Maria z Józefem miała kilkoro dzieci, a tylko Jezus był pierworodny z innego Ojca. Natomiast jego bracia z Marii i Józefa są znani i Ewangelie o nich piszą.
Katolicy kłamią, nauczając że Maria nie miała więcej dzieci. Maria nie była bezpłodna aby nie mogła mieć dzieci z Józefem. Józef tylko nie zbliżał się do czasu gdy urodził się Jezus, potem miał z nią dzieci jak wszyscy normalni ludzie, właśnie po to się ożenił z Marią.
Mat. 1:25
25. Ale nie obcował z nią,dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
(BW)Mat. 12:46-47
46. A gdy On jeszcze mówił do tłumów, oto matka i bracia jego stanęli na dworze, chcąc z nim mówić.
47. I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stoją na dworze i chcą z tobą mówić.
(BW)Jan. 7:3-5
3. Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd i idź do Judei, żeby i uczniowie twoi widzieli dzieła, które czynisz.
4. Nikt bowiem nic w skrytości nie czyni, jeśli chce być znany. Skoro takie rzeczy czynisz, daj się poznać światu.
5. Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego.
(BW)
Mat. 13:55-56
55. Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?
56. A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?
(BW)

Jezus miał czterech braci i co najmniej dwie siostry, czyli razem z nim Maria miała co najmniej siedmioro dzieci.

krisbaum
07-05-2006, 19:23
mości książe ja mam takie pytanko:
ewangelie podają rodowód Jezusa jako Dawidowy (Stary Testament mówi, że mesjasz z rodu Dawida wywodzić się będzie), leci on sobie przez pokolenia aż do Józka Cieśli, który jak piszesz powyżej, ojcem Jezusa nie był, w związku z tym, jaki z niego mesjasz :D

szakal
07-05-2006, 22:28
Pytanie "dlaczego Panny" nadal oczekuje na odpowiedź :P:P

książe Michał
08-05-2006, 00:03
mości książe ja mam takie pytanko:
ewangelie podają rodowód Jezusa jako Dawidowy (Stary Testament mówi, że mesjasz z rodu Dawida wywodzić się będzie), leci on sobie przez pokolenia aż do Józka Cieśli, który jak piszesz powyżej, ojcem Jezusa nie był, w związku z tym, jaki z niego mesjasz :DMat. 1:18-25
18. A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z Ducha Świętego.
19. A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić.
20. I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
21. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego.
22. A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka:
23. Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami.
24. A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją.
25. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
(BW)

Józek był prawnie mężem Marii i to wystarczy by uznać że proroctwo się wypełniło. Jezus był Mesjaszem, tym obiecanym z rodu Dawida.

Scandalieros
08-05-2006, 00:14
A gdy Józef obudził się ze snu,
Nagle wiatr moim oknem skrzypnal i ja sie obudzilem a garbaty aniol zniknal :wink:

Pytanie "dlaczego Panny" nadal oczekuje na odpowiedź
Bo zostala zaplodniona jak byla panna i w dodatku dziewica. Smiem nawet twierdzic ze to byla ciaza pozamaciczna

szakal
08-05-2006, 00:37
Józek był prawnie mężem Marii i to wystarczy by uznać że proroctwo się wypełniło. Jezus był Mesjaszem, tym obiecanym z rodu Dawida.

ktoś tu kiedyś wstawił odnośnik do jakiegoś wykładu o Żydach wg. którego wynikało że pochodzenie sie ma po matce a nie ojcu więc jak mógłbyć spełnieniem proroctwa skoro Maria nie pochodziła z rodu Dawida :?:

książe Michał
08-05-2006, 02:04
Józek był prawnie mężem Marii i to wystarczy by uznać że proroctwo się wypełniło. Jezus był Mesjaszem, tym obiecanym z rodu Dawida.

ktoś tu kiedyś wstawił odnośnik do jakiegoś wykładu o Żydach wg. którego wynikało że pochodzenie sie ma po matce a nie ojcu więc jak mógłbyć spełnieniem proroctwa skoro Maria nie pochodziła z rodu Dawida :?:
Biblia od samego początku podaje męższczyzn jako tych którzy zrodzili kogoś następnego, nigdy kobiet.Mat. 1:1-25
1. Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego.
2. Abraham był ojcem Izaaka, a Izaak ojcem Jakuba, a Jakub ojcem Judy oraz braci jego.
3. A Juda zrodził z Tamar Faresa i Zarę, a Fares był ojcem Ezrona, a Ezron ojcem Arama.
4. A Aram był ojcem Aminadaba, a Aminadab ojcem Naasona, a Naason ojcem Salmona.
5. A Salmon zrodził z Rahab Booza, a Booz zrodził z Ruty Jobeda, a Jobed był ojcem Jessego.
6. A Jesse był ojcem Dawida, króla, a Dawid zrodził z żony Uriasza Salomona.
7. A Salomon był ojcem Roboama, a Roboam ojcem Abiasza, a Abiasz ojcem Azafa.
8. A Azaf był ojcem Jozafata, a Jozafat ojcem Jorama, a Joram ojcem Ozjasza.
9. A Ozjasz był ojcem Joatama, a Joatam ojcem Achaza, a Achaz ojcem Ezechiasza.
10. A Ezechiasz był ojcem Manassesa, a Manasses ojcem Amona, a Amon ojcem Jozjasza.
11. A Jozjasz był ojcem Jechoniasza i braci jego w czasie uprowadzenia do Babilonu.
12. A po uprowadzeniu do Babilonu Jechoniasz był ojcem Salatiela, a Salatiel ojcem Zorobabela.
13. A Zorobabel był ojcem Abijuda, a Abijud ojcem Eliakima, a Eliakim ojcem Azora.
14. A Azor był ojcem Sadoka, a Sadok ojcem Achima, a Achim ojcem Eliuda.
15. A Eliud był ojcem Eleazara, a Eleazar ojcem Matana, a Matan ojcem Jakuba.
16. A Jakub był ojcem Józefa, męża Marii, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
17. Tak więc wszystkich pokoleń od Abrahama do Dawida jest czternaście; od Dawida do uprowadzenia do Babilonu - pokoleń czternaście; od uprowadzenia do Babilonu do Chrystusa pokoleń czternaście.
18. A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z Ducha Świętego.
19. A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić.
20. I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
21. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego.
22. A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka:
23. Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami.
24. A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją.
25. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
(BW)

Józef pochodził z rodu Dawida, a Jezus pochodził z małżeństwa Józefa z Marią. Maria musiała wyjść za męża z rodu Dawida by Pisma się wypełniły.
Jezus nie miał cielesnego ojca bo pochodził z nieba od Ojca Niebieskiego.
Po urodzeniu Jezusa, Józef miał z Maria co najmniej sześć dzieci.
Jest napisane w Ewangeli że Józef nie obcował z Marią dopóki nie powiła syna, Jezusa, potem obcował jak każdy mąż z żoną. Józef po urodzeniu Jezusa nie rozwiódł się z żoną Marią tylko dalej była jego żoną z którą miał dzieci bo Maria była płodna, a nie bezpłodna. Świadczą o tym zapiski w Ewangeliach.Mat. 13:55-56
55. Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?
56. A siostry jego, czyż nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?
(BW)
Ludzie którzy znali Jezusa i jego rodzinę dziwili się, dlaczego on się wyróżnia od innych dzieci Marii i Józefa.

Scandalieros
08-05-2006, 02:23
Ludzie którzy znali Jezusa i jego rodzinę dziwili się, dlaczego on się wyróżnia od innych dzieci Marii i Józefa.
Podobno Kim Ir Sen tez sie wyroznial sposrod innych dzieci.

RedBuntownik
08-05-2006, 02:27
Józka Cieśli

Jozef wcale nie byl ciesla tylko "mistrzem sztuk" co mozna rozumiec jako "wyksztalcony czlowiek"



Pytanie "dlaczego Panny" nadal oczekuje na odpowiedź

gdy zajrzysz do najstarszego zapisu biblii nie ma mowy o "dziewicy" tylko "mlodej kobiecie" spora roznica, pojawia sie tylko pytanie dlaczego ktos tak bardzo chcial aby byla "dziewica"

Scandalieros
08-05-2006, 02:38
gdy zajrzysz do najstarszego zapisu biblii nie ma mowy o "dziewicy" tylko "mlodej kobiecie" spora roznica, pojawia sie tylko pytanie dlaczego ktos tak bardzo chcial aby byla "dziewica"
A jak myslisz, dlaczego?

RedBuntownik
08-05-2006, 03:18
Zbuntowany Aniol napisał:

:? :?:

A jak myslisz, dlaczego?

wiem dlaczego, ale takie pytanie kazdy wierzacy/niewierzacy/ateista wojujacy/mega katol/komunista/socjaldemokrata powinien sobie zadac. Dlaczego kosciol kat. tak wiele z poczatkow istnienia swojego ruchu zatuszowal dlaczego tyle poprzekrecal...why?

Scandalieros
08-05-2006, 04:01
ktoś tu kiedyś wstawił odnośnik do jakiegoś wykładu o Żydach wg. którego wynikało że pochodzenie sie ma po matce a nie ojcu
Dlatego ze kiedy jedem madry Rabi powiedzial, ze matka jest "pewna", ojciec juz nie...
Dlatego jezeli twoja matka jest zydowka, a ojcie nie to uznaja cie za zyda. A jezeli ojciec jest zydem a matka nie, to bedziesz gojem.

Zbuntowany Aniol napisał:

:? :?:


Czego nie rozumiesz?
Dlaczego kosciol kat. tak wiele z poczatkow istnienia swojego ruchu zatuszowal dlaczego tyle poprzekrecal...why?
Bo bylo nie po jego mysli.

książe Michał
08-05-2006, 10:08
ktoś tu kiedyś wstawił odnośnik do jakiegoś wykładu o Żydach wg. którego wynikało że pochodzenie sie ma po matce a nie ojcu


Czego nie rozumiesz?
Dlaczego kosciol kat. tak wiele z poczatkow istnienia swojego ruchu zatuszowal dlaczego tyle poprzekrecal...why?
Bo bylo nie po jego mysli.
Za czasów Jezusa religia Rzymsko-katolicka miała inną matkę boską Artemidę i wyrabiano figurki matki boskiej ze srebra i inne. Te figurki przemianowano i dziś mamy Artemidę zastąpioną przez Marię, dlatego fałszowano naukę o Marii by zakryć prawdę.
Dz.Ap. 19:24-32
24. Albowiem pewien złotnik, imieniem Demetriusz, który wyrabiał srebrne świątynki Artemidy i zapewniał rzemieślnikom niemały zarobek,
25. Zebrał ich oraz robotników podobnego rzemiosła i rzekł: Mężowie, wiecie, że z tego rzemiosła mamy nasz dobrobyt;
26. Widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, lecz nieomal w całej Azji namówił i zjednał sobie wiele ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni.
27. Zagraża nam tedy niebezpieczeństwo, że nie tylko nasz zawód pójdzie w poniewierkę, lecz również świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie poczytana za nic, i że ta, którą czci cała Azja i świat cały, może być odarta z majestatu.
28. A gdy to usłyszeli, unieśli się gniewem i krzyczeli, mówiąc: Wielka jest Artemida Efeska.
29. I napełniło się miasto wrzawą, i ruszyli gromadnie do teatru, porwawszy z sobą Gajusa i Arystarcha, Macedończyków, towarzyszów Pawła.
30. Gdy zaś Paweł chciał wyjść do ludu, nie pozwolili mu uczniowie;
31. Nawet niektórzy życzliwi mu przedstawiciele władzy posłali do niego i prosili, żeby się nie udawał do teatru.
32. Tymczasem jedni to, drudzy owo wykrzykiwali, bo zebranie odbywało się w nieładzie, a większa część nawet nie wiedziała, z jakiego powodu się zebrali.
(BW)

Obrona bożków katolickich była i jest zawsze obecna.

szakal
08-05-2006, 13:10
Józef pochodził z rodu Dawida, a Jezus pochodził z małżeństwa Józefa z Marią. Maria musiała wyjść za męża z rodu Dawida by Pisma się wypełniły.
Jezus nie miał cielesnego ojca bo pochodził z nieba od Ojca Niebieskiego.
Po urodzeniu Jezusa, Józef miał z Maria co najmniej sześć dzieci.
Jest napisane w Ewangeli że Józef nie obcował z Marią dopóki nie powiła syna, Jezusa, potem obcował jak każdy mąż z żoną. Józef po urodzeniu Jezusa nie rozwiódł się z żoną Marią tylko dalej była jego żoną z którą miał dzieci bo Maria była płodna, a nie bezpłodna. Świadczą o tym zapiski w Ewangeliach.

zaraz, zaraz. dlaczego ten Bóg taki hierarchiczny :?: co nie pasował mu zwykły człowiek tylko musiał być z rodu Dawida :?: a poza tym jeśli Joshua nie był synem spłodzonym przez Józka to de facto nie nie miał jego genów i nie mógł powiedziec że pochodzi z rodu Dawida, był zwykłym benkartem, synem prostej żydówki.


Ludzie którzy znali Jezusa i jego rodzinę dziwili się, dlaczego on się wyróżnia od innych dzieci Marii i Józefa.

moze miał szpiczaste uszy i zielona skórę oraz błony między palcami :?: :P pasowałoby to do teorii Denikena :P

książe Michał
08-05-2006, 15:28
Józef pochodził z rodu Dawida, a Jezus pochodził z małżeństwa Józefa z Marią. Maria musiała wyjść za męża z rodu Dawida by Pisma się wypełniły.
Jezus nie miał cielesnego ojca bo pochodził z nieba od Ojca Niebieskiego.
Po urodzeniu Jezusa, Józef miał z Maria co najmniej sześć dzieci.
Jest napisane w Ewangeli że Józef nie obcował z Marią dopóki nie powiła syna, Jezusa, potem obcował jak każdy mąż z żoną. Józef po urodzeniu Jezusa nie rozwiódł się z żoną Marią tylko dalej była jego żoną z którą miał dzieci bo Maria była płodna, a nie bezpłodna. Świadczą o tym zapiski w Ewangeliach.

zaraz, zaraz. dlaczego ten Bóg taki hierarchiczny :?: co nie pasował mu zwykły człowiek tylko musiał być z rodu Dawida :?: a poza tym jeśli Joshua nie był synem spłodzonym przez Józka to de facto nie nie miał jego genów i nie mógł powiedziec że pochodzi z rodu Dawida, był zwykłym benkartem, synem prostej żydówki.



Żydzi tak myśleli, że Jezus jest Samarytaninem, i twierdzili że Jezus jest z nierządu.

Jan. 8:40-49
40. Lecz teraz chcecie zabić mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga: Abraham tego nie czynił.
41. Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga.
42. Rzekł im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, Ja bowiem wyszedłem od Boga i oto jestem. Albowiem nie sam od siebie przyszedłem, lecz On mnie posłał.
43. Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego.
44. Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
45. Ponieważ Ja mówię prawdę, nie wierzycie mi.
46. Któż z was może mi dowieść grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego nie wierzycie mi?
47. Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.
48. Odpowiadając, Żydzi rzekli do niego: Czyż nie mówimy słusznie, że jesteś Samarytaninem i masz demona?
49. Jezus odpowiedział: Ja nie mam demona, ale czczę Ojca mego, a wy mnie znieważacie.
(BW)

Bogu nie chodziło o geny tylko o prawo według którego miał pochodzić z rodu Dawida a Józef był prawnie jego ojcem i go wychowywał, odpowiadał za niego. Musiał się nim opiekować i z nim dzielić los.
Mat. 2:13-14
13. A gdy oni odeszli, oto anioł Pański ukazał się we śnie Józefowi i rzekł: Wstań, weź dziecię oraz matkę jego i uchodź do Egiptu, a bądź tam, dopóki ci nie powiem, albowiem Herod będzie poszukiwał dziecięcia, aby je zgładzić.
14. Wstał więc i wziął dziecię oraz matkę jego w nocy, i udał się do Egiptu.
(BW)

Wszyscy ludzie wiedzieli z jakiej rodziny Jezus pochodzi, czyli z rodziny Józefa i Marii, to wystarcza by uznać Jezusa że pochodzi z rodu Dawida.
Kto dziś się temu sprzeciwia, sprzeciwia się tak samo jak sprzeciwiali się żydzi.

szakal
08-05-2006, 15:37
twierdzili że Jezus jest z nierządu.

no to chyba mieli rację :P

Bogu nie chodziło o geny tylko o prawo według którego miał pochodzić z rodu Dawida a Józef był prawnie jego ojcem i go wychowywał, odpowiadał za niego. Musiał się nim opiekować i z nim dzielić los.

jak syn z nieprawego łoża moze zostać uznanym za członka rodu skoro nie ma w nim ni krzty krwi ojca rodziny :?:

Wszyscy ludzie wiedzieli z jakiej rodziny Jezus pochodzi, czyli z rodziny Józefa i Marii, to wystarcza by uznać Jezusa że pochodzi z rodu Dawida.
Kto dziś się temu sprzeciwia, sprzeciwia się tak samo jak sprzeciwiali się żydzi.

no i słusznie bo geny to geny :P

książe Michał
08-05-2006, 16:55
twierdzili że Jezus jest z nierządu.

no to chyba mieli rację :P

jak syn z nieprawego łoża moze zostać uznanym za członka rodu skoro nie ma w nim ni krzty krwi ojca rodziny :?:


Żydzi nie mieli racji bo Maria nie uprawiała nierządu, to było fałszywe oskarżenie, oni byli kłamcami. Bóg tak zrobił że Żydzi okazali się kłamcami a myśleli że mają rację.
Jezus nie był też z nieprawego łoża bo Maria z nikim wcześniej w tym łożu nie spała i to jest następne kłamliwe oskarżenie. Dlatego Jezus nazwał Żydów kłamcami. To Jezus miał rację a nie żydzi.

szakal
08-05-2006, 17:18
Żydzi nie mieli racji bo Maria nie uprawiała nierządu, to było fałszywe oskarżenie, oni byli kłamcami. Bóg tak zrobił że Żydzi okazali się kłamcami a myśleli że mają rację.
Jezus nie był też z nieprawego łoża bo Maria z nikim wcześniej w tym łożu nie spała i to jest następne kłamliwe oskarżenie. Dlatego Jezus nazwał Żydów kłamcami. To Jezus miał rację a nie żydzi.

przecież Józek nie zgodził się na zapłodnienie invitro. dowiedział się już po fakcie. w takim przypadku można uznać że to był nierząd w sumie trochę dziwny ale zawsze :P

książe Michał
08-05-2006, 18:42
Żydzi nie mieli racji bo Maria nie uprawiała nierządu, to było fałszywe oskarżenie, oni byli kłamcami. Bóg tak zrobił że Żydzi okazali się kłamcami a myśleli że mają rację.
Jezus nie był też z nieprawego łoża bo Maria z nikim wcześniej w tym łożu nie spała i to jest następne kłamliwe oskarżenie. Dlatego Jezus nazwał Żydów kłamcami. To Jezus miał rację a nie żydzi.

przecież Józek nie zgodził się na zapłodnienie invitro. dowiedział się już po fakcie. w takim przypadku można uznać że to był nierząd w sumie trochę dziwny ale zawsze :PJózek jak się dowiedział co jest grane to się zgodził i nie miał pretensji, że to jego spotkało.Mat. 1:19-25
19. A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić.
20. I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
21. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego.
22. A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka:
23. Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami.
24 A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją.
25. Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus.
(BW)

Józek zgodził się z tym i przyjął żonę, tak jak mu radził anioł.

szakal
08-05-2006, 18:47
Józek jak się dowiedział co jest grane to się zgodził i nie miał pretensji, że to jego spotkało.
Józek zgodził się z tym i przyjął żonę, tak jak mu radził anioł.

no to Józek zalegalizował nierząd :P:P swoją drogą niezły pomysł najpierw bzyknać komuś żone a potem wysłać negocjatora, który zrobi wodę z mózgu gościowi wmawiając że tak trzeba :P:P:P

Jerzy Cieślański
08-05-2006, 18:49
Z nieprawego łoża, to chyba znaczyło, zwłaszcza w rodzinach królewskich, "poczęte"
a) ze służącą,
b) nie ze szlachetnego rodu,
c) z nie koronowanej lini,
d) a stosując dzisiejszą drobnomieszczańską klasyfikację zgrubną, -nie zwłasną połowicą ślubną,
w każdym bądź razie, nie koniecznie ze związków władców niebieskich z nierządnicami, czyli k**ewskich.

Rzeczywiście historia nic nie wspomina, (nie utulony w żalu przyznać to muszę), o łożu, w którym bóg, przeleciał, pardon wetchnął, w łono jedenastoletniej Maryśki Jerzuwsiową duszę, pod postacią gołąbka, czyli śniętego ducha, co to przez sen nieletnie dziewice r*cha, cha, cha.

Nie wiemy też, aż dziw czemu to jasno z boskiego przekazu ewangelii nie wynika, czy łoże stało z lewa, z prawa czy "na wprość" okna od strony gołębnika,
stąd też nie dokładnie wiemy, z którego łoża zagnieździła w wyściółce macicy jajo z Ben.K.Arten, Maryś choża.

Opierając się na licznych malowidłach i zobrazowanych przekazach katolickich, o natchnięciu nieletniej narzeczonej Józka Cieśli przez Spirytusa,
(o czym piszę, -o dalsze losy mitu o niepukutanym zapłodnięciu, pełen lęku),
nasuwa się teza taka, że gołąbek mógł przelecieć między nogami Marrychujany,
gdy była się modliła w przyklęku, lub co gorsza, o zgrozo, na stojaka.

Notabene, wieszczone przez katolików domniemane pośrednictwo Spirytusa, niemal profetycznie przewidziało współczesne wyniki dochodzeń sądowych,
co do znacząco sprawczej roli dokonywania grzechu wykorzystania seksualnego nieletnich przez księży pod wpływem mszalnych alkocholi.

Niejasna jest, (tu o wyjaśnienia proszę jaśnie księcia), sama okoliczność miejsca, w którym doszło do nie pokutanego zapłodnięcia.

Albowiem, wiatr historii, pardon, sypie penetratorom ksiąg świętych w oczy piachem, czyniąc jałowo-pustynnymi dywagacje nad pytaniem : "pod czyj'im stało się to dachem.
Co gorsza, na prawdę dopiero historia gmatwać się zaczynia, kiedy zadamy pytanie, gdzie Maryśka zaszła w ciażę, w domu rodzinnym, u ciotki na wsi, w warsztacie Józka, czy pod dachem wójka Rabina.

Na ogół w dawnych czasach, co do tego wśród historyków nie ma sprzecznego zdania, w domach biednych rzemieślników była tylko jedna izba do spania.
Wszyscy spali na jednym wyrku, rzadziej na kilku, (o ile Józek Cieśla, na przekór przysłowiu, głoszącemu, że szewc bez butów chodzi, -skrywają tę tajemnicę wieków odmenty), w ogóle zaopatrzył biednych teściów i własne domostwo, w liczniejsze niż jeden, czy wręcz w jakie kolwiek, sypialne sprzęty.

Istnieje więc szyte niecienką nicią założenie grube, które na mit o niepokalaniu nieletniej pierworódki może wpłynąć zgubnie, że Maryś zaszła w kazirodczą ciążę z kimś, we własnym domu, albo już z Józkiem, gdy spółkowali bez rybich pechęrzy, tak tylko "na próbę", ale niestety przedślubnie.

Za tezą o seksualnym wykorzystaniu nieletniej Marychujany, przez wójka Rabina,
tak przynajmniej ze oficjalnych przekazów kościelnych wynika,
świadczy zgrabnie, baaa, nie wiarygodnie zgodnie z wcześniejszą mitologią i proroctwami biblebliblejnymi,
fachowo zkonfabulowane alibi głoszące, że nieletnia zaszła w ciążę za sprawą pana boga, było nie było wysokiego religijnego dostojnika.

PZDR.J.C.

książe Michał
08-05-2006, 18:53
Józek jak się dowiedział co jest grane to się zgodził i nie miał pretensji, że to jego spotkało.
Józek zgodził się z tym i przyjął żonę, tak jak mu radził anioł.

no to Józek zalegalizował nierząd :P:P swoją drogą niezły pomysł najpierw bzyknać komuś żone a potem wysłać negocjatora, który zrobi wodę z mózgu gościowi wmawiając że tak trzeba :P:P:PNieprawda, Maria nie była nierządnicą i od niej nic nie zależało, nie miała na to wpływu.
To siła wyższa tak samo jak Bóg stworzył człowieka Adama a potem Ewę. Czy Adam był z nierządu? Albo Ewa? Nie, to są sprawy nadzwyczajne i jako takie muszą być inaczj rozpatrywane.

szakal
08-05-2006, 19:28
Józek jak się dowiedział co jest grane to się zgodził i nie miał pretensji, że to jego spotkało.
Józek zgodził się z tym i przyjął żonę, tak jak mu radził anioł.

no to Józek zalegalizował nierząd :P:P swoją drogą niezły pomysł najpierw bzyknać komuś żone a potem wysłać negocjatora, który zrobi wodę z mózgu gościowi wmawiając że tak trzeba :P:P:PNieprawda, Maria nie była nierządnicą i od niej nic nie zależało, nie miała na to wpływu.
To siła wyższa tak samo jak Bóg stworzył człowieka Adama a potem Ewę. Czy Adam był z nierządu? Albo Ewa? Nie, to są sprawy nadzwyczajne i jako takie muszą być inaczj rozpatrywane.

jeśli miała bachora z kim innym niż prawowity mąż to wnioski sa dwa:
1/ została zgwałcona - i hipoteza o nierzadzie faktycznie upada bo została wzięta siłą.
2/ oddała się dobrowolnie - w tym przypadku to nierząd nawet jeśli nie wzięła za to szmalu albo innego giftu.

chyba ze książe znasz inne wyjaśnienie tej kwestii :?: :P:P:P

Scandalieros
08-05-2006, 19:49
chyba ze znasz inne wyjaśnienie tej kwestii
seks dla przyjemnosci, bez zobowiazan. Niestety z efektem :|

szakal
08-05-2006, 20:08
chyba ze znasz inne wyjaśnienie tej kwestii
seks dla przyjemnosci, bez zobowiazan. Niestety z efektem :|

podejrzewasz 11-to latkę o takie bezeceństwo :?: :P toż to występek przeciw wierze nawet wtedy bo seks służy do prokreacji a nie zaspokajania huci :P

książe Michał
08-05-2006, 22:04
Józek jak się dowiedział co jest grane to się zgodził i nie miał pretensji, że to jego spotkało.
Józek zgodził się z tym i przyjął żonę, tak jak mu radził anioł.

no to Józek zalegalizował nierząd :P:P swoją drogą niezły pomysł najpierw bzyknać komuś żone a potem wysłać negocjatora, który zrobi wodę z mózgu gościowi wmawiając że tak trzeba :P:P:PNieprawda, Maria nie była nierządnicą i od niej nic nie zależało, nie miała na to wpływu.
To siła wyższa tak samo jak Bóg stworzył człowieka Adama a potem Ewę. Czy Adam był z nierządu? Albo Ewa? Nie, to są sprawy nadzwyczajne i jako takie muszą być inaczj rozpatrywane.

chyba ze książe znasz inne wyjaśnienie tej kwestii :?: :P:P:P
To jest bardzo proste. Bóg jest Duchem, nie takim zwyczajnym Duchem, tylko Duchem Świętym i ten Duch spowodował powstanie nowego życia.
Łuk. 1:34-35m
34. A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża?
35. I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.
(BW)

Dla wielu na tym forum nie jest to zrozumiałe że może urodzić się człowiek bez udziału człowieka. U ludzi to niemożliwe ale u Boga wszystko jest możliwe. Żona Abrahama ten nie mogła mieć dzieci, ale Bóg spowodował że urodziła Izaaka.
1 Moj. 18:10-14
10. Tedy rzekł: Na pewno wrócę do ciebie za rok o tym samym czasie, a wtedy żona twoja Sara będzie miała syna. Sara zaś podsłuchiwała u wejścia do namiotu, które było za nim.
11. A Abraham i Sara byli starzy, w podeszłym wieku. Ustało zaś już u Sary to, co zwykle bywa u kobiet.
12. Toteż roześmiała się Sara sama do siebie, mówiąc: Teraz, gdy się zestarzałam, mam tej rozkoszy zażywać! I pan mój jest stary!
13. Na to rzekł Pan do Abrahama: Dlaczego to roześmiała się Sara, mówiąc: Czyżbym naprawdę mogła jeszcze rodzić, gdy się zestarzałam?
14. Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana? W oznaczonym czasie za rok wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna.
(BW)

Bóg który stworzył Adama a później Ewę może wpływać na rozmnażnie ludzi jak chce, w końcu to On wie jak stworzył ludzi, i nie ma się czemu dziwić że Maria urodziła Jezusa bez udziału męższczyzny. Innych dzieci tak nie urodziła, bo nie mogła, dlatego Józef musiał zrobić to co trzeba.
Jeżeli człowiek potrafi stworzyć następnego czlowieka to tym bardziej Bóg, tak jak zechce.
Bóg stworzył Adama i Ewę a Adam i jego dzieci stworzyli miliardy ludzi.

Scandalieros
09-05-2006, 00:29
podejrzewasz 11-to latkę o takie bezeceństwo
No zaraz :| :?: Chcesz powiedziec z eMAria wyszla za maz za Jozefa i urodzila Jezusa majac 11 lat :?: :?: :?:

johnnyb
09-05-2006, 00:49
No zaraz :| :?: Chcesz powiedziec z eMAria wyszla za maz za Jozefa i urodzila Jezusa majac 11 lat :?: :?: :?:

w anglii nie takie rzeczy się zdarzają...

krisbaum
09-05-2006, 11:02
książe pierdolisz farmazony, z twej gadki wynika, że gdyby teraz adoptował mnie jakiś Sobieski mógł bym wieszczyć, że mój prapradziad król Janek skopał Turków pod Wiedniem, co było by oczywistą gównoprawdą. Prawda taka, że Maryja wystawiając dupsko Gabrielowi spierdoliła boski plan bo miał ją pokryć Józef. Za karę została "zawsze dziewicą" (cóż za przerażająca perspektywa nudnego życia :D ), archanioł ponoć został zdegradowany do roli pośledniego cherubina i czyści w niebie kible. Ewangeliści coś tam próbowali kleić i łatać ale wyszło to im tylko częściowo - jakkolwiek duża część frajerów złapała się na tę bajeczkę - mówi się o nich potocznie chrześcijanie. Jezus nigdy nie wybaczył swej starej że spaprała mu rodowód, miał w dupie jej obawy gdy jako bachor spierdolił na pogaduchy do świątyni, zjebał ją na weselu w Kanie Galilejskiej ("Zamilcz niewiasto!" - jaki kochający syn :D ), to już z większą sympatią odnosił się do kurwy, która umyła mu stopy.

Mietek
09-05-2006, 11:27
Kirsbaum!
Pierdolisz głupoty.
Może byś uprawnień do spadku po Janie Wielkim (Sobieskim) do kraju nie miał, bo był wybrany poprzez elekcje i ówczesna konstytucja dynastycznych rządów nie uznawała.
Ale za to byś teraz miał prawo do części zysków za nazwę wódy "Sobieski"!
Czy to nie lepsze a i nie sławniejsze. A przy gorzole mógłbys i prapradziadka wspominać, że nieźle Turkom dupe złoił. I Maryśce takoż.

krisbaum
09-05-2006, 11:46
i szlugi nie zapominaj o szlugach :D
na moje szczęście z choinki się urwałem i nie mam problemów z rodowodem...

szakal
09-05-2006, 18:18
podejrzewasz 11-to latkę o takie bezeceństwo
No zaraz :| :?: Chcesz powiedziec z eMAria wyszla za maz za Jozefa i urodzila Jezusa majac 11 lat :?: :?: :?:

no cosik kole tego może trochę starsza jakies 12-13 ale nic ponad to. ten kto jej tego bachora zmajstrował to jakiś pedofil był chyba :P teraz to ja zaczynam kumać dlaczego kościół tak potepia pedofilję. oni się boja powtórki z historii :P

Jerzy Cieślański
09-05-2006, 19:06
Wręcz przeciwnie, księża katoliccy niczego się nie boją.
Oni raczej, z obowiązku głębokiej wiary, kultywując tradycję religijnej pedofilii pana-bożej, nieletnie otworki induptrynacyjnie łoją , i młody i stary..

szakal
09-05-2006, 19:23
Wręcz przeciwnie, księża katoliccy niczego się nie boją.

a boją, boją bo pamiętaj ze jak łon stąpał po tym ziemskim padole to niezłe mentalne wpierdol spuszczał ówczesnym kapłanom a i do rękoczynów umiał się posunąć vide rozruba w świątyni. teraz jakby wlazł na taka plebanie to by go pewnie szlag na miejscu trafił a jeśłiby to wytrzymało jego serducho to na mur beton akra poszłaby w ruch :P

Mietek
09-05-2006, 19:37
No tak.
Była już ewagelija wg Judasza, teraz bedzie wg Szakala.
Co tam na plebanię. Wstąpiłby do Watykana. Obaczyć toten byt w skromności wielkiej.

szakal
09-05-2006, 19:39
No tak.
Była już ewagelija wg Judasza, teraz bedzie wg Szakala.

ach dzięki ci panie nie godzien jam jest tej chwały :P

krisbaum
09-05-2006, 23:59
Jerzy a w jakiej to kawiarence ktoś postawił Linuxa, do tego z KDE moje ulubione iksy :D

teraz jakby wlazł na taka plebanie to by go pewnie szlag na miejscu trafił a jeśłiby to wytrzymało jego serducho to na mur beton akra poszłaby w ruch
no chyba że odpaliliby mu procencik :D w końcu jak wieszczy książe wojna z diabołem się szykuje a zbrojenia jak wiadomo kosztują :D

Scandalieros
10-05-2006, 04:55
Prawda taka, że Maryja wystawiając dupsko Gabrielowi spierdoliła boski plan bo miał ją pokryć Józef. Za karę została "zawsze dziewicą" (cóż za przerażająca perspektywa nudnego życia ), archanioł ponoć został zdegradowany
Hm... Znaczy sie ze aniolki lubia sobie poruchac :|

większą sympatią odnosił się do kurwy, która umyła mu stopy.
Oficjalnie umyla mu stopy, nieoficjalnie zrobila loda.

no cosik kole tego może trochę starsza jakies 12-13 ale nic ponad to
To juz wiem czemu klechy luiba zabawy z dziecmi. Podtrzymuja tradycje. :twisted:
Moze w nadziei ze narodzi sie kolejny mesjasz :| :?:

Jerzy Cieślański
10-05-2006, 14:10
Krisbaum, - w bezpłatnej i darmowej .


Cała ta hohsztaplerska historia , z ponoć niepokutanym ludzką pyt(i)ą zapłodnięciem,
( wykoncypowana przez marysinego wójka Rabina),
miała na celu,
kary śmierci przez ukamieniowanie,
(obowiązującej wówczas za seks przedślubny i cudzołóstwo),
- uniknięcie.

Owo zaiste talmudyczne alibi,
w świetle naukowej ginekologii, wywód zaiste fałszywy i kręty,
pozwoliło wójkowi Marrychujany płacić z bożej kasy, pardon bożnicowej, należne Marysi i Jerzusiowi, alimenty.

W świetle powyższego powinowactwa rodzinnego,
już zaskoczenia żadnego nie czyni ,
konstatacja , że Jerzuś mógł sobie na tak wiele gburactwa wobec kapłanów, pozwolić w pańskiej świątyni

Dziś księża też mają swój tajny fundusz alimentacyjny.
Dużo nie wydają, bo według kościelnej technologii, induptrynacji i rekrutacji od strony "ciasnej bramy",
(czyli ściśle fijologiczno-neurologicznej, przekierunkowania popędu seksualnego, przyczyny),
na wydziały teologii, głównie zniewieściałych chłoptasiów,
nie paląch się do damskiej waginy,
nawykłych do paradowania w damskich sukienkach, przyjmowanych mamy.

Od tej momenty, już wiemy też, skąd pochodzi tradycja seksu "per pedes" dla ubogich, czyli mycia nóg starcom przez purpurowe eminencje w kiecuszkach,
"na codzień" skłonne raczej zapraszać młodziutkich i podległych im hierarchicznie kleryków do biskupiego łóżka.

Biskupi, i inne zakłamane, chciwe cmentarne chieny, od wielkiego święta, pokutują,
jakby sie z ch***mi na łebki pozamieniali,
wczuwająć się moralnie w rolę służącej bożemu Ben.K.Artowi, zarabiającej na seksie nierządnicy Marii z Magdalii.

Mamy też powody uznać, że wykonywanie tego obrządku w okolicach prasłowiańskiego wiosennego święta płodności, czczącego jędrną potencję i młodzieńcze naprężęnie członka,
jest dla starców obietnicą wskrzeszenia boskiego przyzwolenia na pośmiertne wzwody.


Na Racjonaliscie fajny tekst.
Jak dobrze pójdzie, to cały tzw. nowy testament pójdzie globalnie na przemiał w fabrykach papieru toaletowego.

Sprawa N.14910/06: o nieistnieniu Chrystusa -Tłumaczenie: Marek Bończak
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4758

Cytat:
"Doniesienie przeciw Kościołowi Katolickiemu jest badane przez Trybunał Praw Człowieka.

Strasburg - "Jezus Chrystus nie istniał, ale został wymyślony przez Kościół i jest czystym tworem fantazji, jak są nim postaci z bajek". Tak twierdzi Luigi Cascioli: badacz, były seminarzysta, autor książki - doniesienia "Bajka o Chrystusie - Niepodważalny dowód nieistnienia Jezusa". Według naukowca fakty przedstawione jako prawdziwe w Piśmie Świętym są w rzeczywistości fałszywe. Najbardziej zaś fałszywe są fakty dotyczące Jana z Gamalii, syna Judy Galileusza z Kasty Asmodejczyków, pochodzących z pokolenia Dawida......."

RedBuntownik
10-05-2006, 16:49
Dziś księża też mają swój tajny fundusz alimentacyjny.
Dużo nie wydają, bo według kościelnej technologii, induptrynacji i rekrutacji od strony "ciasnej bramy",
(czyli ściśle fijologiczno-neurologicznej, przekierunkowania popędu seksualnego, przyczyny),
na wydziały teologii, głównie zniewieściałych chłoptasiów,
nie paląch się do damskiej waginy,
nawykłych do paradowania w damskich sukienkach, przyjmowanych mamy.

na specjalnych kursach mlodzi kaplani sa wtajemniczani w zasady funkcjonowania takiego systemu

szakal
10-05-2006, 17:13
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4758

Cytat:
"Doniesienie przeciw Kościołowi Katolickiemu jest badane przez Trybunał Praw Człowieka.

Strasburg - "Jezus Chrystus nie istniał, ale został wymyślony przez Kościół i jest czystym tworem fantazji, jak są nim postaci z bajek". Tak twierdzi Luigi Cascioli: badacz, były seminarzysta, autor książki - doniesienia "Bajka o Chrystusie - Niepodważalny dowód nieistnienia Jezusa". Według naukowca fakty przedstawione jako prawdziwe w Piśmie Świętym są w rzeczywistości fałszywe. Najbardziej zaś fałszywe są fakty dotyczące Jana z Gamalii, syna Judy Galileusza z Kasty Asmodejczyków, pochodzących z pokolenia Dawida......."

Postawmy więc również świątynie Krasnoludkom i sierotce Marysi :P:P

polecam dokument pt. "The Real Jesus Christ" czasami w ramach jakichś powtórek nadają to na Discovery. warto zobaczyć

Jerzy Cieślański
11-05-2006, 00:15
Jako, że ostatnio żadnych cudów nie jestem w stanie wykoncypować przyrośniętym do szyji , noszonym na karku "jajem",
wklejam z nudów na chwałę pana,
o av'ał-owej religyji,
nieco podrasowaną, starą baję.


Jest to nie całkiem na trzeźwo pisana socjoreligejna, taka sobie rymowana bajcia, o całej prawdzie na temat chrzęszczyjaństwa i jego rodzinnych powiązań ze strukturami wyznaniowego państwa.

Czyli pisana całkiem na wesoło, historia religii wszelkich,
niechaj będzie dla kaku-lickich oszołomów, otwartości intelektualnej szkołą,
pisana specjalnie dla dup-wcipnego nulla, któren sie z av'ałem na tym pociągającym forum ciula.



Poniższe emocjonalne spojrzenie na powstały z pedofilii i bożego k*rewstwa,
katolicki totalitaryzm, kanibalistyczno-wampiryczny,
jest osobistą moją wiarą religijną
i nie podlega very-fikacji w świetle żadnych dowodów naukowych, czy historycznych
albowiem nie z mszalnego monopolu-spirytusa jest natchnienie, co mnie do niniejszej dei-defekacji zmusa.


1. Jestem przeciwny odwoływaniu się w konstytucjach wszelakich do ponoć boskich rzeczy,
o których wiadomo jedynie,
(z hagiograficznych enuncjacji wyznawców i wielbicieli pewnego zbrodniczego totalitaryzmy religijnego),
że tak po prawdzie to nic o nich nie wiadomo.


i że ponoć nie będzie nigdy wiadomo,
i że nikt ich nie widział i nie zobaczy


- a kto nie widział niechby nie śmiał wątpić w ich istnienie,
- gdyż tego czegoś nigdy i nikt z pośród ludzi nie zrozumie,
- albowiem to jest owa nadprzyrodzona cecha tego "czegoś",
- jakoby będąca najświętszym dowodem "NATO",
że to "cóś" istnieje "zaprawdę" i wszędzie,
a nie tylko w chorej ludzkiej wyobraźni


- i nie chodzi tu o zwykłą ludzką głupotę lecz,
o to niemożebnie doskonałe boskie "cóś",
którego doskonałość może pojąć jedynie samo doskonałe "cóś",


-i nie radźta się psychiatrów
bo one są niewierzące w nie-wi-doćne boskie "cóś",
oooo...k***a

Oooo!? Av!!.


2. Co prawda nikt z neoliberalnych władców, dominującego w światowej polityce euro-amerykańskiego kapitalizmu,
jak do tej pory, nie pokwapił się, by w trosce o los wyzyskiwanych łatwowiernych wiernych,
objawić światu, że to "cóś" jest :
- iluzją złudnej ludzkiej percepcji,
- tęsknotą za prostym i szczęśliwym dzieciństwem,
- projekcyjnym kamuflarzem androgynicznej schizofreniczności,
- asekuracyjną życzeniową racjonalizacją,
wygodnym jak "śnięty" mikołaj, alibi dla nieudolnych acz odpowiedzialnych za prezenty, ojców rządzonego społeczeństwa.


3. Ale też nikomu z religio-zbóg-czczeńców nie udało się udowodnić, jak dotąd, że to "cóś",
któro, z przyczyny swojej cóś-down`ej niepoznawalności
jakoby nigdy nie będzie zbadane i poznane, dojrzane i pojęte,
w ogóle istnieje.


4. Powszechne twierdzenie, że "coś" istnieje,
bo jakoby dowodem "NATO", że to "cóś" istnieje,
jest fakt, że nie można udowodnić, że to "cóś" istnieje,
może być jedną z przyczyn, że tak wielu religijnych rodaków "zeszłego" Wojtyłły, wódę chleje.


5. Co więcej, na głoszeniu "prawdy",
że "cóś" istnieje, bo nijak nie idzie udowódnić na trzeźwo, że to "cóś" istnieje,
od zarania ludzkiej cywilizacji, jakoś tak się dzieje,
że otumaniając picia rytuałem całe narody,
z pomocą monopolu spirit-totus-tusowego kręcono niezłe lody.


6. Ta "cóś-dauna" prawda, że coś, (cokolwiek) istnieje "za prawdę uznane", jeśli ludzki rozum nie potrafi tego czegoś "ogarnąć" i zrozumieć,
stała się natchnieniem, najwyższą przyczyną, genezą powstania i uwiarygadniania innych nowych, licznych cudów, cóś-dawn'ych, cudownych, cóś-daunych i cu-daunych "prawd",
umożliwiających głosicielom cudownych prawd trzepać "świńtą" kasiorę.

Uzależniająca skuteczność ekonomiczna "cóś-daunych prawd" z bożego k*rewstwa uprawianego na człowieku,
nie zmienna jest od wieków i zaiste w przyczynach i skutkach przypomina groźną chorobę weneryczną, -kiłę,
pomimo, że z natury takie "uwiarygadnianie na siłę", jest totalitarnie zniewalające, jawnie nie sprawiedliwe, za prawdę chore i dla przymuszanego ludu, ponoć rozkochanego w swobodach, cokolwiek nie miłe).


7. Szkopuł w tym, że ideologia mająca na celu głoszenie, stosowanie i obronę systemów i rządów "cóś-daunej prawdy",
zatrzymywała rozwój ludzkich cywilizacji na etapie agrarno-niewolniczych dynastii na całe tysiąclecia, cofając rozwój nauki na całe wieki,
paląc przy tym nie wiernych naukowców i uniwersyteckie biblioteki.


8. Głosiciele i beneficjenci rządów jednej "cóś-daunej prawdy" napuszczali własnych wyznawców zniewolonych cudownymi prawdami na wyznawców innych konkurencyjnych cudownych prawd,
w zakamuflowanej walce o dostęp do samic, terenów, żywności, zniewolonych "robotników", niewolników, av'wałowych d*p i dóbr wszelakich,
szerząc przy tym dla kamuflażu własnych zboczeń, induptrynacyjną pochwałę mitu k*rewstwa bożego z nieletnimi null'ami, w imię zakłamanego miłosierdzia wobec biednych, czyli dla propagandowej niepoznaki.


9. Czyniono tak pod pozorem szerzenia i obrony własnej "cóś-daunej prawdy,
która jakoby miała być tą jedyną i najprawdziwszą cudowną prawdą ze wszystkich "jedynych" i "jedynie najprawdziwszych" cudownych prawd.


10. Tym sposobem grabiono, podbijano, zniewalano i wyrzynano w pień całe narody i cywilizacje tudzież własnych wątpiących niedowiarków,
stosując ideologię uszczęśliwiania na siłę, w imię miłości bożej, do zakuwania ludzkich karków w religijnego wyzysku totalitarną obrożę.


11. Kiedy uświadomiono sobie,
że wyrzynanie ostrymi narzędziam konkurencyjnych: wiernych, beneficjentów i głosicieli oraz odcinania zbędnych głów własnym wątpicielom
jest czymś w rodzaju czynności hirurgicznych, znieczulanych alkocholem (mszalnym), i powiązanych ze sztuką rządzenia, czyli polityką
nazwano ów system rzeżnickiego rządzenia "cóś-daunych" prawd opartych na ideologii "óś", religą, pardon, religią albowiem "relego" to po łacinie znaczy -usuwać.
Niech no tylko, prońcie panie włoże, jakaś null'a "inaczej-bystra" nie podchwyci fałszywej analogii do naprawiającego polską służbę zdrowia, kardiologicznego ministra.


12. Uskrzydlone nową i zobowiązującą do czynu nazwą, religie jeszcze żwawiej poczęły “relegować” ogniem i mieczem, z życia, i z życiem , wszystkich i “wszystkiego” co nie pomagało
a któro zagrażało stosowaniu cudownej prawdy w manipulowaniu i wyzysku prostych ludzi otumanionych "prostymi prawdami" z ideologii "cóś".


13. Wzrost ogólnej liczby ludzi na Ziemi powodował, że poważnie wzrosło statystyczne prawdopodobieństwo występowania w populacjach ludzkich, osobników z mózgami odpornymi na działanie mechanizmów "cóś-daunej" prawdy i światłych przeciwników totalitarnego stosowania tych mechanizmów manipulacji społecznej we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia.


14. Procesowi wzrostu liczby ludzi trzeźwo myślących, sprzyjało restrykcyjne ograniczanie spożycia napojów alkocholowych wśród prostego ludu, poprzez zarezerwowanie tego relegującego i religiującego własne wątpliwości rytuału, na wyłączny użytek dla kapłanów "stosowania cóś-daunych prawd".

Tu niespodziewanie zachodzi podejrzenie, o spirytualną analogię, że PRL też nam prawdopodobnie upadła, z podobnych powodów,
czyli nie z fałszywie sugerowanego w prawicowych mediach, horroru jakoby pustych półek sklepowych i niedostatku jadła,
lecz z prostej przyczyny uciążliwego wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży alkocholu, od 15.00 godziny,
czego nie mogli znieść nawet najbardziej patry-dijodyczni i wotyliańscy pseudo-inteligentni rodacy, po wyjściu z za biurka, czyli z urzędniczo-administracyjnej pracy.


15. Wywyższeni w taki spirytualny sposób do zaszczytu spożywania boskiego mszalnego, (dionizolu) głosiciele i beneficjenci istnienia “cóś “mieli coraz mniej wątpliwości, co do sprawiedliwości i uczciwości stosowania systemu totalitarnych rządów cóś-daunej prawdy.


16. Tracili przy tym coraz częściej kontakt z rzeczywistością jednocześnie głosząc, że to właśnie inkwizycyjny system "rządów relegowania wątpliwości" z pomocą ognia i miecza, jest jedynym zapewniającym szczęście, sprawiedliwość i oświecenie w niepoznawaniu niepoznanego i przywidzaniu niewidzialnego wszechmogącego.


17. Tym czasem procesowi narastania wątpliwości wśród podejrzliwych i niedowiarków
(zwanych przez relegujący system karny "podejrzanymi o zapalczywoścć stosownie dostosowaną do stosowania na stosach, czyli z racji przydatności do kremacji)
dodawało cugu i polotu zjawisko folgowania chuciom erotycznym wyluzowanych przez alkochol beneficjentów i głosicieli "cóś", którzy komunikowali się seksualnie z plebejskimi dziewicami, wbrew zakazom i pomimo grożby sekskomuniki.


18. Skutkowało to wymianą genów, powiązań rodzinnych i informacji między władzą i władanymi, nierzadko w wyniku nieślubnych ciąż nieletnich zwanych dla niepoznaki niepokutanymi zapłodnięciami.


19. Potomstwo z takich związków, zwane av'ałami, null'ami lub aniołami, ze względu na praktyczną bezkarność i uprzywilejowanie, (niemal jak w filmie Bareji-"Alternatywt 4"- 1.bóg, 2.duch śnięty, 3.Józef i 4.Maryśka), było pobłażliwie traktowane i forowane przez zabójczo śliczną moralnie ideologię "cóś", stanowiąc wygodne źródło informacji o tym co myślą r*chani poddani i p**pszeni rządzeni.


20. Bezkarność aniołów sprzyjała korupcji, układom, przekrętom gospodarczym, pogarszaniu się doli prostego ludu, narastaniu atmosfery zawiści i zniechęcenia coraz bardziej widoczną, zakłamaną i przewrotną retoryką głosicieli "cóś".

Jednym słowem, przypominało to potajemne bratanie się elit partyjnych i służebnych z kościołem, w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.


21. Rosły wśród ustosunkowanych Ben.K.Artów wzajemne niesnaski rodzinne przeradzające się w kompensatywne nastroje buntownicze wobec własnych rodziców i zhierarchizowanej kościelnej kadry kierowniczej oraz dążenia do przeprowadzenia zmian w zakresie stosunków z "władzą".


22. Głoszono wywrotowe poglądy i hasła wzbudzające poklask wśród zniewolonego dotąd cudownymi prawdami i manipulacyjną ideologią cóś, "nie" wykształconego plebsu.


23. Z czasem trudności i błędy w sprawowaniu religijnego totalitaryzmu oraz spowodowane nimi protesty i po_żądania niezadowolonych i niespełnionych narastały jak za przeproszeniem na widok baby, "mój nie taki mały".


24. Wołano publicznie i szeptano po kątach:

* dość już mamy przymusowych, samoskarżących zeznań i autodonosicielstwa przez spowiedź raz do roku na wiosnę, kiedy depresyjna introwersyjna skrytość ustępuje maniakalnemu optymizmowi ekstrawertycznej i nieostrożnej szczerości.


* nie chcemy w mieście, gminie i we wsi indoktrynacyjnych komórek rozpowszechniających banialuki dla plebejuszy a zwanych z łacińska plebaniami i zarządzanych przez konfidentów totalitarnego mocarstwa ideologii "cóś", czyli przez plebanów.


* precz z plebaniami głoszącymi ogłupiające ple-bania-luky i czyniącymi luki finansowe w naszych głodowych budżetach domowych a intelektualne dziury w mózgach naszych dzieci.


* nawet jeśli lucky oznacza z angielska szczęście, to nie dla nas (biednych i bez koligacji rodzinnych z prominentami i beneficjentami królestwa "cóś"), lecz dla plebanów głoszących te kłamliwe i manipulacyjne "plebania-lucky".


* ten system totalitarnej władzy jest może i ludzki ale dla aniołów, beneficjentów i głosicieli ideologii cóś.


* nie chcemy rozpalania naszej miłości do "cósia" za pomocą palenia stosów z naukowcami i dominującymi niewiastami, niewierzącymi w ideologię "cóś", zmuszającego ateistów do siedzenia w ukryciu i milczenia jak "trusia".


* nie damy się za darmo "dymać" pod wpływem dymu z inkwizycyjnych stosów i narkotycznego dymu z kadzideł.


* nie chcemy miłować się z głosicielami "cóś" w strachu, że "w rzycie" jest pięknie puki kondom nie pęknie.


* żądamy wytrzymałych kondomów z włókien węglowych i kewlaru aby powszechnie znane powiedzenie "żyć nie umierać" pozwalało cieszyć się rzycią i nie umierać, czyli żyć pełną rzycią oraz rozkoszować się pełnią rzyci i pełnią życia.


* uległe stosunki z władzą? "okrągłostołowe" amory? owszem!, czemu nie?, ale dość już mamy aniołów-bękartów i bękartów aniołów co to "ani wte ani wewte ani w inne otwory".


* chcemy swobodnego dostępu do antykoncepcji i innych alternatywnych koncepcji osiągania wspólnego szczytowania.


* żądamy jawności, dopuszczalności konkurencji i nie karania w demokratycznym systemie dostępu do wszelakich metod szczęścia seksualnego zdobywania, w tym: seksu analnego i seksu międzygatunkowego zodomią lub sodymią i zoofilią zwanego, wielootworowego kopulowania dla podniesienia wydajności z "ha" orgazmów przeżywania.


* w miejsce śpiewu chóralnego pragniemy seksu "h"-oralnego miłością francuską zwanego, "chóć" z góry zastrzegamy, że ze słynną Rewolucją Francuzką na terenach Europy zachodniej językowej wspólnoty nie doświadczamy.


* uprawiajmy seks miast wojen religijnych, (wykluczając szczególny przypadek piździanego konfliktu o d*pę Heleny z miastem Troją)_
dla polepszenia ewolucji wyników, uprawiajmy w troj-kuntach trójk*tane wojny plemników.

Czytaj: "Wojny plemników"-Robin Baker wyd. Rebis
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,55341,1296843.h tml?as=5&ias=10
czyli: "Sekrety ewolucji kochania i swawolenia"

Tu czuję w obowiązku przypomnieć, że na Śląsku, którą to wiedzą chętnie podzielę się z czytelnikami, że rzyć to na Śląsku odbytnica z przypadłościami.

Więc teraz wicie, rozumicie,
co wibrująca za życia, ubrana w białą sukienkę, vatykańska autoryteta Lola,
miał na myśli mówiąc do przybranej mamuśki wszystkich null'ów i av'ałów,
"matko która dajesz w rzycie".

Wskutek braku pranicznego się dostrojenia do moralnego autorytetu wibracji,
doszło do błędnej jej(g)o wypowiedzi interpretacji,
wynikiem czego dochodzi wśród łatwowiernych wiernych,
do zaniedbywania obowiązku prokreacji na rzecz nietrafnej poczęciowo,
doodbytniczej kopulacji oraz autoerotycznej grzesznej masturbacji,
będącej następstwem frustracji w przypadkach częstej niezgłębialności
kakaowo-suchockiej ciasności miejsca fallicznej penetracji.

Stąd obniżenie wydajności prokreacji, czyli tempa przyrostu liczebności populacji na skutek stosowania tzw. "naturalnej du(p)chowo religijnie poczęć regulacji", pisząc "po prostu".

W związku z powyższym istnieje rozpowszechniana w darmowych SMS-ach Hejajh,
wśród pobożnych nieletnich dziewic, z których na starość wyrosną menopaustyczne mocherowe jędze,
na lepszą przyszłość w potajemnym związku z księdzem, pobożna nadzieja,
że "a nóż bóg da, odbytnica pęknie i niepok*tanym zapłodnięciem rzecz uwieńczy pięknie".


A oto dalsza część postulatów czytelnicy kochali, które głosili w nadzieji zmian na lepsze zbuntowani łatwowierni wierni, agenturani kapłani i rozzuchwaleni Ben.K.Arcią bezkarnością koniunkturalni wieprze,
płodzący z mamuśkami z "oazowego" przydziału, ciulowatych null'ów i nawiedzonych av'ałów:

* nie chcemy na klęczkach brać do buzi od głosicieli "cóś", ciała najstarszego głosiciela naszych "cóś-daunych prawd", nawet jeśli to ciało jest pod postacią grrruchającego ptaszka, co nieletnie dziewice ru*ha, czyli ducha,
(a niech się dachowy za*raniec, w piekle smaży) zwiększającego ilość samookaleczeń wśród "wykukułkowanych" biednych cieśli i rogatych stolarzy.


* czy w tym mięsie nie za dużo jest skrobi i węglowodanów?


* co z terminem przydatności do spożycia?


*żądamy odkażających i poprawiających trawienie napojów alkocholowych, nie tylko dla kapłanów, czyli zniesienia monopolu w dostępie do mszalnego etanolu.


* dlaczego to mięso smakuje jak maca, będąca z założenia produktem zbożowym?


* chcemy więcej prawdziwego mięsa, nie zatkacie nam ust samym chlebem.


* i gdzie do k*rwy nędzy jest SanEpid i państwowa inspekcja handlowa?


* żądamy spełnienia życzeń pełni swobody życzliwego używania i urzyczania rzyci, przy pełni księżyca w życzliwej atmosferze i bez księżyciowych księ-rzycio-towatych nieżyciowych fochów.


* księża na Księżyc, minis*ranci do minisraczy, metro w mieście, reforma we wsi, /wiosce/, ch*j wam w d*pę, itp.itd.


25. Gradient przyrostu tępa eskalacji postulatów po stu latach postu, przewyższał prędkości przyrostu naturalnego w krajach trzeciego świata pomimo głodowego bata.

Ciekawe, że podobnych okolicznościach powstał polski wyż demograficzny w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, fermentacyjnie płodnych, żyznych literacko i podniecająco ślicznych.


26. Niechętni władzy opartej na niewidocznym "cóś", kręcili nosami twierdząc, że głoszenie wbrew zdrowemu rozsądkowi istnienia "cósia" podważa zasady naukowego podejścia do otaczającej nas rzeczywistości oraz wspomniany zdrowy rozsądek.


27. Żądano nawet ukarania religijnej ciemnoty za obrazę nauki i tegoż naukowego zdroworozsądkowego podejścia do świata oraz "naukowych uczuć naukowców".


28. Naukowcy odcięli się od tego żądania twierdząc że: zwalczanie religijnego totalitaryzmu innym totalitaryzmem nie będzie skuteczne, gdyż :


a) - ze względu na takie same metody i mechanizmy:
- manipulacji,
- rządzenia,
- budowy hierarchii władzy,
- i kontroli społeczeństw,
dojdzie do wzajemnego zbliżania i przenikania się totalitaryzmów religejnych i wojskowych
i utworzenia nowej formy totalitarnych rządów religii,
niby demokratycznych, pozornie sprawiedliwych, pseudo-solidarnościowych.


b) -likwidacji ulegnie słabowita demokracja wegetująca czasowo dzięki chwilowemu osłabieniu wpływów zwalczających się wzajemnie totalitarnych systemów wyzysku społecznego.


c) -i trzeba być ciemnym chłoptasiem ze wsi (wioski) lub pedziowatym ciotowato-religijnym intel-agencikiem z miasta, by tego nie pojmować lubo mieć w tym swój interes, wraz z interesem księdza w d****.


29. Tako się stało i dziać się będzie teraz i zawsze i na wieki wieków...,
jeśli będziemy ograniczać: dostęp do naukowej wiedzy i świadomość społeczeństwa wystawionego na ogłupiającą, pełną antynaukowych zabobonów, manipulacyjną indoktrynację religijnego totalitaryzmu o hierarchiczno-militarnej strukturze rzymskich legionów.


29-a. Pouczającym przykładem jest: - historia żydowskiej, (z humanistyczno-buddyjskimi ulepszeniami) postępowej sekty religejnej, odrzuconej przez własną konserwatywną religię, zbeletryzowana na kopycie helleńskiej demagogii przez zniewieściałych potomków podbitej demokracji greckiej i w takiej w wersji "pierwotnej" kultywowana nowomodnie wśród homoseksualnych rzymskich parweniuszy.

W takim kształcie, z upływem czasu, fabularyzowana socjotechniczna bujda, kiedy okazała się "silnym" mitem,
po uzyskaniu sukcesu marketingowego wśród uciskanych i wyzyskiwanych warstw społecznych "zjednoczonego" cesarstwa rzymskiego,
została zaanektowana i zcalona ze zmilitaryzowanym systemem organizacji i zarządzania totalitarnym mocarstwem,
stając się (wraz z całą masą chrześcijańskich niewolniczych oraz plebejskich przesądów i zabobonów) legitymizacją i narzędziem ideologicznym zakłamanej władzy opartej na sile wojskowej i strukturze organizacyjnej rzymskich legionów.

Podobnie jest z dzisiejszymi wielkimi monoteistycznymi religiami,
totalitarne z monoteistycznej natury wszelkie religejne struktury,
ściśle współpracują na całym świecie z wojskowymi chuntami i różnymi tajnymi służbami,
zjednoczone w zbożnym (i jednoczącym wyzyskiwaczy) celu tj. położenia łapy na naszym portfelu.

Stany Zjednoczone na całym Świecie finansują i dozbrajają skrajne i fanatyczne ruchy religijne,
tym samym obalając rządy i destabilizując suwerenne (zasobne w potrzebne Ameryce bogactwa naturalne) i niepodlegle, krnąbrne kraje,
aby móc następnie prowadzić na ich ojczystych ziemiach podboje imperialne pod pozorem wprowadzania porządków na wzór "własnej hummer-rykańskiej demokracji",
i narzucać gospodarczy wyzysk każdej słabszej nacji.

W Polsce Hooverseksualni CIA-uamigos,
http://www.historiaxxwieku.one.pl/articles.php?id= 82
czynili tak rękami zniewieściałych post-sanacyjnych fanatyków religejnych, via Vatykan, za pieniądze amerykańskiego kapitału, "kupując" patridiotyczne sumienia różnych zdrajców kuklinowskich, kuklińskich i spasowskich,
i przekabacając nasze służby i elity na ichniejszy imperialny kapitalizm, skutecznie i pomału.


Konkluzja jest taka, że bogata "elyyta" zawsze czuje pociąg do r*chania niewykształconego, nieświadomego biedaka,
bo taki pociąg prymitywnego jeb*nia słabszych to w totalitaryźmie typowa kolej rzeczy,
dopuki neutralna światopoglądowo demokracja z biedy, ciemnoty i religijnych zabobonów, potulnego społeczeństwa nie "wyleczy".

Jak dotąd, zawsze się kończyło na iluzorycznych obiecankach dla wyzyskiwanych ru***nych "bogu oddanych" i na efektywnym, afektywnym systemie wyzysku o jakoby ludzkim pysku, na korzyść świętojebliwie porządliwych rządzących, w d*pie "głoszone przez samych siebie" zasady mających.


30. Ale wróćmy do "wtedy", czyli do punktu 26.


31. Bardziej zapalczywi "podejrzliwi" twierdzili wręcz, że "cóś" tu śmierdzi jak przestarzałe kacze jaja zaśmiardnięte po śmierci z balcerkowego przestudzenia (koniu-nktury), czyli zbuk.


32. Nie wiadomo dokładnie, czy to na skutek obronnej inkorporacji zawłaszczającej przez religię ten rzeczownik,
czy też przez agresywną, negatywną kampanię antyreligejną sugerującą przeterminowanie przydatności do spożycia ideologii "cóś",
niemniej jednak nowa nazwa starego "cóś" się przyjęła.


33. Aby zapewnić brzmieniową kompatybilność nowej nazwy starego "cóś" z kultowym góralskim powiedzeniem brzmiącym :
"śnięta prawda, cóś-dauna i g*ówna prawda"
i zaakcentować utwardzenie kursu polityki wobec wichrzycieli i wątpicieli sekskomunikowanych, zmieniono ostatnią głoskę nazwy na "g'-ie".


34. Z czasem dla zwiększenia przyswajalności przez "niepisaty i nieczytaty" lud, relegowano głoskę "z" kamuflując tym samym, niewygodny fetoryczne, źródłosłów.


35. W antyrewolucyjnym zapędzie religijnej restrykcyjności tworzono tak wiele zakazów z użyciem słowa "NIE",
że niektórym nadgorliwym papieżom rzucało się na mózg w następstwie czego przybierali kultowe w kontrkulturze nazwisko Urban,
twierdząc, że czynią tak dla wzbudzenia podejrzeń i rozbicia solidarności wśród nie zależnych dziennikarzy walczących z religijną obłudą.


36. Do zawracania zbłąkanych owieczek na właściwe tory ideologii "cóś" i kształcenia wykwalifikowanej, sprawdzonej kadry klakierów i przyklaskiwaczy stonowiących o sile nacisku i przykładu społecznego w zawracaniu na tory religijnej ułudy tworzono nowe organizacje indoktrynacji religijnej zwane klasz-cz-torami.


37. Ze względu na segregację płciową klasz-cz-torów i przymusowy celi-bat, sposób autoerotycznego zaspokajania popędu seksualnego zaważył na nomenklaturze nazewnictwa ich członków i członkiń.

38. Klaszcztorników podobno-mężczyzn nazwano zakonikami od ciągłego walenia i trzymania za "konia",
"chóć" w celach dwuosobowych "ucierało" się powiedzenie, (nie "przesadzając" w oralno-induptrynacyjnej robocie głębiej niż na dwa cale), że ssaki to dopiero "walenie", pardon płetwale.

39. Klaszcz-tornice, podobno-kobiety, nazwano zaś zakłonicami z racji narzędzia masturbacji,
gdyż świece były ówcześnie zajebiście drogim rarytasem z prawdziwego wosku pszczelego,
tak, że na-wet dla matki niejednokrotnie przełożonej,
bardziej opłacało się utrzymywać chłopa-ogrodnika z prawdziwym k*tasem
a i młodsze siostry skorzystały czasem.


40. Pewien słynny z trzepania kapucyna zakon we włoszech nazwano zakonem kapucyńskim.

To właśnie kapucynom przypisuje się wynalezienie pomysłu dolewania śmietany do kawy
(w slangowym języku, "trzepaniem kaucyna" zwany jest od dawna, nałóg klasztornego nawyku do rozładowywania napięcia seksualnego po przez masturbację z rana),
stąd do dzisiaj istnieje nierostrzygnięty dylemat, wyrażany pro-wymiotnie, zasiewającym mętno-galaretowatą wątpliwość pyta-ń-jem "co to była za śmietana"?


41. Zwykli ludzie mieli dość utrzymywania nawracających na tory wiary chłopo-babów i babo-chłopów w czarnych kieckach, co się ostało w narodzie jako obyczaj chodzenia na tory kolejowe po śmierć w kłopocie finansowym,
gdyż u klechów nijakiej pomocy finansowej nigdy nikt nie uświadczył
a i za śmierć z pogrzebem trza u nich słono bulić.


42. Co i rusz wymyślano nowe zarobkowe zakony, pełne chciwych klechów na darmowym korytku, na które okrutnie wymyślał przekleństwa podk*rwiony plebs zmuszany do łożenia darmozjadom na ich utrzymanie, z własnego dobytku.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,29

43. Kiedyś po kolejnym utworzeniu kosztownego zakonu łupiącego biednych rzyci,
ludzie załamani następnymi obciążeniami materialnymi poczęli bluzgać, krzycząc "łooo jezuuu!!!, i ci??",
pokazując im gest skrzyżowania rąk, w języku migowy oznaczający tzw. "wała"
i taka się już nazwa ostała.


44. Jako, że w amoku przekonywania do panującej religii nie stroniono od łamania karków oraz innych kości,
dysydentom niewiernym i innym nie winnym a opornym na wdzięki katolickiej religijności, zgodnie ze "śniętej inkwizycyji" zaleceniami,
lud zwykł nazywać organizacje, struktury i miejsca zgromadzeń kultu relegującego głowy i łamiącego kości, kościo-łami.


45. Zygmunt Freud -psychiatra twierdził, że każdy mężczyzna zazdrośnie na własnego ojca jest wkurzony, że tenże ci*pciał jego mamusię, czyli mówiąc ściślej, k*ciapkę własnej żony.


46. Koreluje to z faktem, że od zawsze (f*ck them), synowie prominentów w imię obrony zasad demokracji, (-iście diabliu'elnie i po bushowsku zakłamanego dogmatu), obalają władzę swoich ojców i ustanawiają nową, własną, działająca wedle tego samego totalitarnego schematu.


47. Dotyczy to zarówno ślubnych i nieślubnych, lub niepok*tanie zapłodniętych synów bożych, synów pierwszych sekretorzy, a nawet żarliwie się modlących i eNZeteSujących synów przywódców zwiąków zawodowych, z nazwiska słodko brzmiących ciut (np. super śledczy, kostyczny Kostek, ksywa: M.*jut).


48. Cykliczność historii głupotą poraża, ja odpuszczę sobie banał komentarza.


49. W krajach trzeciego świata byt kształtuje świadomość,
w krajach rozwiniętych świadomość kształtuje lepszy byt,
w Polsce księża noszący damską odzież, kształtują świadomość i światopogląd,
ind**ptrynując przez odbyt polską młodzież,
przy czym, istotnym ułatwieniem takich miłosnych stosunków na lini ewangie-lizatorzy kościoła - łatwowierna młodzież,
jest szybko "zakasalna" klerycko-księżowska sutannowa odzież.


50. Nabór męskiej młodzieży do posługi, kapłanom wygłodzonym abstynentnym celi-batem
i patriarchalną segregacją płciową szowinistycznie męskiej ideologii patri-diotycznego "cóś",
odbywał się przez pozytywną selekcję ciasności odbytów przyszłego głosicielskiego narybku.


51. Wiązało się to z:
- a) współwystępującymi trudnościami w wypróżnieniach,
- b) potępiającą krytyką próżności "nieciasnych",
- c) ograniczoną do minimum wielkością pojedyńczych porcji wydalanego kału, -typowa przypadłość księżo-fillnych av'ałów.


52. Stąd nazywano terminujących nieletnich kandydatów mini-s*rantami lubo dającymi słodycz.


53. Bo "kańdi- daci" to z łacińska znaczy "ofiaruję ci słodycz", czy "cóś" w ten de-seń.


54. Oojiijerzu, a niechby oni wszyscy swe null'a warte, śnięte prawdy do kibla wyżygli,
hmm... czyżbym nie lubił wszystkich kaku-lickich religii?


55. Najbystrzejsi i najobrotniejsi we wspieraniu religijnego totalitaryzmu miłującego się w obracaniu nawróconych łatwo-wiernych rzyci, byli homo-gejnizowani "o jezu i ci"?
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1471

56. Wyspecjalizowali się w układaniu infantylnych opowiadanek i rymowanek (dostosowanych do ówczesnego poziomu technik medialnych) służących poprawie "wizerunku" głosicieli i beneficjętów mocno nadgniłej i ponadgryzanej zębem czasu ideologii cóś.


57. Najbardziej oklepanymi (nie licząc pupilków Paet`za) metodami socjotechnicznymi, było wkładanie takich "budujących wierszydełek" w wyimaginowane usta nawróconych grze-cz-ników.


58. Choć trudno oddać wiernie dostosowaną do ówczesnych realiów i zatęchłych (zakazem grzesznej osobistej higieny sanitarnej) klimatów, melodykę propagandowych treści, to trzymając rękę na zdychającym pulsie współczesnej zacofanej cywilizacyjnie religii, brzmiało by to mniej więcej tak jak:

w poście : "Prorest - proeuropejski Jerzy co pijany leży"
http://forum.nie.com.pl/viewtopic.php?t=193&postdays=0&postorder=asc&start=0

59. Niektórzy z braciszków naj*bani podkradanym mszalnym, czynili rozwiązłymi swe języki i nieostrożnie puszczali bąki oraz parę z gęby, która była oprócz odbytów jedyną dopuszczalną rozrywką seksualną w parach dostępną w segregowanych płciowo klaszcz-torach.


60. Najbardziej narąbani, nie szczędząc sobie samobiczujących razów, (mózg natchniony spirytusem najobficiej płodzi), twierdzili,
odreagowując restrykcjonizm religijnych zakazów,
że w obronie religii można powiedzieć wszystko,
czego nie powie się w obawie przed fanatycznymi świrami z ligi polskich rodzin.


61. Zakoników biorących do buzi, nie tylko od bozi i dających od tylca zwano z angielska "rear dup tyz t`ami" co znaczyło p**prz mię również od rufy mój przyj-jacielu.


62. Ci najbardziej lubili trzymać przy ustach falliczne, liczne w kształtach peniso-podobne przedmioty ozdobne jak: je-banany, grube świce, tudzież mikrofony rydziowe
a kiedy stali w szerokim bolesną otwartością rozkroku, wyglądali jak wieże nadajników radiowych, pyskatej rydzogrzybicznym fanatyzmem rozgłośni (rydzio ma morde), wysyłające na falach eteru stereotypy antysemickie, podburzające mocherową hordę.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/d,30

63. Twierdzili, że dawanie d*py sukienkowym braciszkom to prosta, bo masująca prostatę, i ind*ptrynacyjnie ciekawa,
"chóć" czasem bolesna, tajemnicza i krwawiąca hemoroidami droga Lucka do sr*ju,
któremu na pierwsze od chrztu dali Tadeusz a na drugie Purchawa.


64. Zwykli mawiać o takiej rozrywce odbytu z błogosławioną aprobatą, ch.-waląc przytem zalotne i uświęcające zalety lucka.


65. Mawiali:

- luckie używanie lucka w rzyci ludzkiej czyni luckie rzycie i życie ludzkie oraz życie lucka bardziej luckim i my stajemy się bardziej luckimi w zapewnianiu luckości bardziej luckich warunków luckiego szczęścia aby ludzkość mogła bardziej po lucku dostać się do luckiego edenu i być by lucka bić w tym luckim n-jebie jeszcze bardziej szczęśliwa co po angielsku brzmi (lucky).

- lucek lubi tę ciasność kapłańskiego obrządku, bo lucek jest w porządku.

- lucek w kakale czuje się wspaniale.

- w życiu z luckiem w rzyci jest słodko i pięknie no, chiiiiba że kondom lub żylak odbytu pęknie.

- zwłaszcza po org-az-mie, tej komuni w sr*ju kakaowe lucki pięknie wyglądają, bo źródłem boskiej błogości w rzyci lucki co sztywne bez kości.

- i nawet po spuszczeniu w odbyt, gdy lucek wymięknie jakby nań nie patrył też wygląda pięknie.

- brzmi z angielska czule wśród biskupich sfer, w rzyci luckać null'a pięknie, czyli luci fair.

- gdy po ciasnym odbycie masz chętkę na luzik braciszek w sutannie weźmie go do buzi.

- "chóć" to nie jest c*pa i nie hotel ritz ma! w ryja k*tasa, lepszy rydz niż nic.

- nawet gdy Tadź się bez gumy nie spuści lubo nie nasika to zawsze jest jeszcze ten dreszczyk "rydzyka".


66. Kiedy dotarł ten zwyczaj do żonatych ludzi, luckiem w rzyci av'ała arsenał antykoncepcji zbrudził.


67. Gdy dzielni kościelni rozpowszechnili wśród minis*rantów ten man-null'lalny obyczaj śliczny, przybyło wśród wjurnych wiernych chorób wenerycznych.


68. Pamiętaj, av, gdy lucek nurzany w kakale do c*py niemytego nie wkładaj go wcale, lubo nawet w części bo inwazja mikrobów w pochwie się zagęści.


70. W kierowaniu własnym życiem, null'u, istnieniu nie istniejącego boga nie przypisuj zbyt dużej roli,
bo łatwowierność w stosunkach z klerem wnet hemoroidami twej rzyci rozboli.


71. Dają więc lekarze młodzieży przestrogi, drogi minis*rancie trzymaj razem nogi,

w oddawaniu cześci zbytnio się nie schylaj, kiedy masz za sobą księdza pedofila,

chociaż włada tobą religia kochana, to nie siadaj klechom nigdy na kolana,

od głaskania główek zwykle się zaczyna a potem was boli pobożna d*pina,

nawet gdybyś popał w nędzu, nie obciągaj lucka księdzu, w porównaniu z luckiem księdza odbyt twój to tyci nędza,

więc "chóć" wierzysz, że bóg jest, pilnuj swojej d*py fest, bo gdy pono nad cię czuwa to nie w czas gdy ksiądz "posuwa",

chroń więc av, odbyt tyci i nie dawaj klechom rzyci, bez olejów i bez talku, nawet gdyś na katafalku
i niech dmuchnie, pardon natchnie, piękny null'u cię pon bucek, wszak na trzecie od komunii, zwą cię lucek.


72. Oprócz lancowania minis*ranckich odbytów, ideologowie boskiego "cóś" lansują tezę, że odkrycia naukowe jakoby zawdzięczamy
mechanizmom religijnego totalitaryzmu
i objawionym łatwowiernościo-patiom w podpowiedzi wyimaginowanego "cóś".

73. Łatwiej jest chyba naciągnąć azjatycki kondom na głowę niźli taką przewrotną interpretację "dokonań religii" na członka racjonalnej intelektem Uni Europejskiej.

74. Rozwój nowoczesnej nauki zawdzięczamy odseparowaniu gospodarki, polityki, zarządzania, szkolnictwa i rozwoju badań naukowych od degenerującego wpływu uwsteczniającej i zachowawczej ideologii religijnej.

75. Naukowcy aby stwierdzić, że coś jest wysoce prawdopodobne lub rzeczywiście prawdziwe, muszą mieć potwierdzone
i udokumentowane wyniki badań naukowych w swojej dziedzinie.

76. Z ludźmi wierzącymi w "cóś" jest dokładnie odwrotnie, to, (jak dotąd nie a-null'owana), prawda znana i jak świat stara,
"im większa ciemnota tym głębsza wiara".

77. Jeżeli biologowie na ten przykład stwierdzą na podstawie badań i osiągnięć biologii, że dana bakteria istniała
już dwa miliardy lat temu,
to badacze skamieniałości, geologowie będą skłonni to potwierdzić tylko wtedy gdy natrafią na niepodważalne dowody w.w.odkrycia w postaci skamieniałości,
czyli dowodu w zakresie wiedzy, co do której są specjalistami, nawet jeśli czynią to w 20 lat po biologach.

78. Między innymi dlatego ważne jest również kształcenie interdyscyplinarne naukowców i badaczy,
gdyż optymalizuje efektywny i racjonalny rozwój nauki i badań naukowych.

78.a Usystematyzowana wiedza interdyscyplinarna zapewnia efektywną i twórczą wymianę wszelkiej wiedzy pomiędzy przedstawicielami różnych dyscyplin naukowych,
co korzystnie wpływa na powstawanie nowych odkryć i wynalazków opartych na połączeniu wiedzy z różnych dziedzin nauki oraz ich szerszego, szybszego zastosowania i wdrażania.

79. Natomiast w "cóś" najbardziej wierzą ci, którzy najmniej wiedzą i najmniej się na społeczno-manipulacyjnej specyfice ideologii "cóś" poznali.

Stąd, (przyrodzona szczerość wyssana z mlekiem matki do wyznania poniższego mnie zmusza),
jeśli jakiś łatwowierny wierny ci(n)ull jest na prawdę głęboko wierzący, to za żadne skarby nie zdołamy przekonać go o zbrodniczej naturze religii, nawet gdyby, tak jak av, doświadczył w dzieciństwie księżej molestancji swego nieletniego fajfusa.


:lol: :lol: :lol:

PZDR.J.C.

null
11-05-2006, 01:26
........PZDR.J.C.
Jeżeli Jureczku ty naprawdę wierzysz że ktoś to przeczyta ,to zazdroszczę ci tej *wiary *.
Kurcze ,co ja bym dał za tak mocną i wielką wiarę . :P :P :P
....i góry mógłym przenosić ,a nie tylko *krecie kopce*. :mrgreen:

RedBuntownik
11-05-2006, 01:37
Ja przeczytalem....i co null zdziwionys?

krisbaum
11-05-2006, 01:58
ja również ale nulla to nie zdziwi, jego nie dziwi już nawet *prącie* biskupa w jego odbycie a co dopiero takie trywialne................. sprawy :lol: :lol: :lol:

RedBuntownik
11-05-2006, 02:01
To ze dla nulla przeczytanie wiecej niz 100 znakow jest problemem na miare skonstruowania perpetum mobile to nie znaczy, ze wszyscy maja podobne trudnosci

ego nie dziwi już nawet *prącie* biskupa w jego odbycie

lub inne niesamowitosci....

krisbaum
11-05-2006, 02:31
To ze dla nulla przeczytanie wiecej niz 100 znakow jest problemem na miare skonstruowania perpetum mobile to nie znaczy, ze wszyscy maja podobne trudnosci
Obawiam się tylko, że szlachetna sztuka czytania ustąpi wkrótce pola klepaniu paciorka, w końcu takiego mamy ministra(nta) edukacji narodowej, że nic tylko kolejnych nullonidów czekać :(

null
11-05-2006, 02:31
Oczywiście wierzę wam całkowicie ,dlatego też wyjaśnijcie mi kochani odnośnie tekstu.

,Dlaczego inkorporacja poprzez fetoryzm żródłosłowia restrykcyjności ,można ekstrawertyrtować poprzez gradient interdyscyplinarnej analogii spirytualnej skoro przyrosty kompensatywne są wartościa zaanektowaną ?? bo jakoś to mi nie pasuje. . :oops:

Za odpowiedż ..dzięki .

krisbaum
11-05-2006, 02:53
Oczywiście ja również wierzę kolego null w twe szczere intencje całkowicie, dlatego bądź łaskaw wskazać, które elementy w tekście wskazują, że nie można twoje ble ble a jak na zaplutego komucha przystało po dwóch tygodniach ustosunkuję się do twej wypowiedzi i dam oczywiście wykrętną odpowiedź.

Mietek
11-05-2006, 10:22
Tajemnice Opus Dei

„Katolicka mafia”, „biała masoneria”, „tajne lobby”, „wylęgarnia fanatyków” – tak często media określają tę najbardziej tajemniczą organizację w Kościele katolickim. Opus Dei od chwili powstania szykanowane było przez duchownych, bo proponowana przez nie wizja chrześcijaństwa była wtedy skrajnie antyklerykalna. Dziś atakowane jest przez lewicę i liberałów za próbę odzyskania dla chrześcijaństwa kultury, polityki i biznesu.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,35714,wid,8304210,wiad omosc.html?P%5Bpage%5D=1

Tekst pochodzi z Ozonu i samo Opus Dei przedstawione jest bardzo, bardzo ładniutko.
Dowodem na „zwykłość” organizacji są wypowiedzi członków, którzy – jako katorgę – odmawiają sobie…batonika.

Jakiś czas temu niezłą stronkę prowadziła Legaba ( była tu ale już nie bywa). Na stronce było mnóstwo ebooków, w tym i o Opus Dei. Mam tylko link do jej forum
http://ateizm.90megs.com/phpBB2/portal.php

Jerzy Cieślański
11-05-2006, 14:50
Chłe, chłe,
null, to pomysł, chyba studiowaniem bleblebliblii zboczony, aby do czytania tekstów dłuższych niż cztery zdania, trzeba było wiary, czy kakulickiego nawracania z ambony.
Tobie nie dziwię się wcale,
ale z asekuracyjnego rozsądku, w trosce o takich pobożnych czytelników jak null "inaczej-uzdolnionych", tekst został ponumerowany i na osobne zdania podzielony.
Stał się przez to przystępnym dla każdego religijnego narwańca, zwłaszcza, kiedy się go codziennie recytuje na klęczkach, w formie porannego różańca.
:lol: :lol: :lol:

null
11-05-2006, 18:07
Niepotrzebnie próbujesz chyba kogoś obrazić ,wystarczy że wyjaśnisz tą moją małą wątpliwość względem swojego tekstu .

W końcu jestem fanem twojej twórczości . :P :P :P

szakal
11-05-2006, 18:52
........PZDR.J.C.
Jeżeli Jureczku ty naprawdę wierzysz że ktoś to przeczyta ,to zazdroszczę ci tej *wiary *.
Kurcze ,co ja bym dał za tak mocną i wielką wiarę . :P :P :P
....i góry mógłym przenosić ,a nie tylko *krecie kopce*. :mrgreen:

toś człek małej wiary jest :P
przeczytałem a i owszem. najbardziej podoba mi się geneza słówka Zakonnik :P:P

Jerzy Cieślański
11-05-2006, 21:43
Null, religejny bracie, znów mącisz od początku,
a może byśmy tak napisali "cóś", w domniemanym dla tego wątku tytułowym temacie?
:lol: :lol: :lol:

Wyjaśnienie twej wątpliwości, szanowna null'escencjo jest nad zwyczaj proste,
więc po starej przyjaźni, ofiaruję ci tę darmową przysługę niniejszym postem.

Jeśli ze słów rozrzuconych po całym bajecznym tekście skomponował ci się tylko ten, dziwnych wyrazów zlepek, to znaczy, że masz zapewne głęboko religijny łepek.

Aby wyłożyć kawę na ławę, muszę się odwołać do psychologii fanatyków religijnych znów,
przypominając null'owi, że osobnicy owi,
mają skłonność do wypierania wszelkich nie miłych im, oczywistych prawd,
oraz nałóg odruchowego zapamiętywania nowych i nieznanych (obcych) im, bezsensownych zaklęć religijnych oraz innych udziwnionych słów i tajemnych zwrotów,
jak przystało na łatwowiernych idiotów.

Badania naukowe wykazały, że emocje, wywoływane przez "religię" ograniczają u łatwowiernych wiernych zdolność do trzeźwego funkcjonowania i wymagają alkoholowego, winem mszalnym, wspomagania.

W szczególnych przypadkach reakcje emocjonalne indukowane tzw. "treściami religijnymi" mogą ograniczać zakres postrzegania, zapamiętywania i uczenia się wiernych, jedynie do niezabronionych (dozwolonych) przez reguły danego systemu indoktrynacji religijnej, - treści,
oraz zapominania tego co im się podle ciasnej religijności zaściankowej, zupełnie w głowach nie mieści.

W przypadku poznawania informacji nie zgodnych z narzuconymi i wdrukowanymi regułami wiary
oraz wieści sprzecznych ze stereotypami religijności, pełnej zabobonów banalnych i ślicznych,
otumaniony wierny doświadcza silnego dysonansu poznawczego,
połączonego z dalszym, silnym wzbudzeniem szerokiego spektrum negatywnych reakcji emocjonalnych i fizjologicznych.

Takie typowe dla fanatyków religijnych patologiczne reagowanie na niedozwoloną wiedzę znamy pod zakamuflowaną i obłudną nazwą tzw."urażonych uczuć religijnych".

W tego typu sytuacji, informacje zabronione przez "religię" mogą być traktowane przez fanatyków wyznaniowych jako agresja przeciw nim samym,
bo "zakłócają" one błogosławiony błogostan pobożnego życia w niewiedzy i bycia wykorzystywanym przez klechów w nieświadomości błogiej.

Wszelkie krytyczne informacje "nie chciane", będą przez wiernych ignorowane, bądź wręcz nie dopuszczane (emocjonalną blokadą) do świadomości, czyli praktycznie nie słyszane i nie zapamiętywane.

Ten psychologiczny mechanizm blokady odbioru informacji i postrzegania wybiórczego, jest jednym z podstawowych czynników kształtujących tzw."religijną moralność Kalego",
tzw. "zrelatywizowanego moralnie" stosowania pobożnych zasad wzajemnie ze sobą sprzecznych,
czyli stronniczego pobłażania zbrodniom własnego systemu religijnego,
oraz paranoicznie wyolbrzymionego dyskredytowania osiągnięć innych neutralnych bądź konkurencyjnych, tudzież humanitarnych systemów społecznych.

Wiem, że to trudne do pojęcia, dla takiego jak null,
ślepo-torowego szlachetki językowych potyczek,
toromistrza pisania od rzeczy i zbaczania z tematu, -księcia.
Dla tego specjalnie dla null'a, który mnie swą techniką dyżurnego zwrotniczego nad zwyczaj rozczula, bez obrazy,
dbając miłosiernie, by sobie nie łamał głowy po prostu,
usunąłem wszystkie, jedynie zapamiętane przez niego wyrazy,
z mojego bajecznie długaśnego postu.

Ja chcę kogoś obrazić?
Bzdura!, płaska i śliska, przyprawiająca mnie ze śmiechu o brzucha ból.
Nikt, chyba nie powie, że można obrazić kogoś, kto sam się wstydzi swojego nazwiska i zastępczo tytułuje się "null"? :oops:

PZDR.J.C. :lol: :mrgreen:

11-05-2006, 23:33
Tajemnice Opus Dei...

Eee... Teoria spiskowa...

Mietek
11-05-2006, 23:59
Kukuła.
Wiesz, czy słyszałeś?
Ja ani we wtę ani we wtamtę. Więc?
Więc mam prawo do snucia przypuszczeń.
Ty za to wiesz.
Czytałeś to co nad tym twoim pisaniem Cieślański napisał?
O nullu, o podobnych wam?

Nie odpisuj zaraz. Przeczytaj i przemyśl.
Masz czas. Myślenie nie boli.

null
12-05-2006, 00:33
..........
Czytałeś to co nad tym twoim pisaniem Cieślański napisał?
O nullu, o podobnych wam?

............
Ja bardzo uważnie przeczytałem ,ale jakoś w końcu zgubiłem wątek .
Bo w końcu złapali go ,....czy też uciekł ?
Nie wiem . :oops: Jakoś to niejasne....

RedBuntownik
12-05-2006, 01:05
..........
Czytałeś to co nad tym twoim pisaniem Cieślański napisał?
O nullu, o podobnych wam?

............
Ja bardzo uważnie przeczytałem ,ale jakoś w końcu zgubiłem wątek .
Bo w końcu złapali go ,....czy też uciekł ?
Nie wiem . :oops: Jakoś to niejasne....

o czym ty pieprzysz null? nacpales sie czegos?

null
12-05-2006, 22:16
........

o czym ty pieprzysz null? nacpales sie czegos?
Doprawdy zadziwiłeś mnie ,skoro sądziłeś ze poświęcę czas i oczy aby czytać takie debilne teksty....
Zawiodłeś mnie :lol:

RedBuntownik
12-05-2006, 22:25
oprawdy zadziwiłeś mnie ,skoro sądziłeś ze poświęcę czas i oczy aby czytać takie debilne teksty....
Zawiodłeś mnie Laughing

ale o co ci chodzi? Wybiegasz z jakims tekstem o ucieczkach o lapankach. O co ci chodzi?

stahoo
12-05-2006, 22:30
oprawdy zadziwiłeś mnie ,skoro sądziłeś ze poświęcę czas i oczy aby czytać takie debilne teksty....
Zawiodłeś mnie Laughing

ale o co ci chodzi? Wybiegasz z jakims tekstem o ucieczkach o lapankach. O co ci chodzi?On sam nie wie o co mu chodzi.
I dlatego.........wysylaja go do..............Australii.
A moze do Austrii.
On sam nie wie.

12-05-2006, 22:34
ale o co ci chodzi? Wybiegasz z jakims tekstem o ucieczkach o lapankach. O co ci chodzi?
Mnie się wydaje, że chodzi o króliczka, aby gonić ciągle go! A tym króliczkiem jest Opus Dei... :twisted:

RedBuntownik
13-05-2006, 00:47
Mnie się wydaje, że chodzi o króliczka, aby gonić ciągle go! A tym króliczkiem jest Opus Dei... Twisted Evil

poniewaz Opus Dei to banda niebezpiecznych fundamentalistow, skoro nalezysz do nich to opowiedz cos o tej organizacyji :D

Jerzy Cieślański
13-05-2006, 01:33
oprawdy zadziwiłeś mnie ,skoro sądziłeś ze poświęcę czas i oczy aby czytać takie debilne teksty....
Zawiodłeś mnie Laughing

ale o co ci chodzi? Wybiegasz z jakims tekstem o ucieczkach o lapankach. O co ci chodzi?

Chi, chi,
Null'owi chodzi oto,
że dał się naciągnąć, dwa razy złapać,
by dokładnie przeczytał Jerzusiowe "bochomazy",
i teraz aby ktoś domyślny nie mógłby go nazwać naiwnym idiotą, stara się o czym innym kłapać.

I chociaż być może wewnętrznie się wścieka, dziób trzyma na kłódkę i od tematu ucieka.

Podczas pierwszej razy, null musiał wyszukać wszystkie zbyt trudne do zrozumienia dla null'a wyrazy.

Drugom razom, (już widzę tę napiętą na muzgu null'a żyłę),
zmusił się do dokładnego przeczytania Jerzusiowego wypracowania,
kiedy naiwnie uwierzył, jak mu w żartach napisałem,
że wszystkie tamte wyrazy wykreśliłem,
więc teraz zachowuje się "dziwnie". :lol: :lol: :lol:

13-05-2006, 08:55
poniewaz Opus Dei to banda niebezpiecznych fundamentalistow, skoro nalezysz do nich to opowiedz cos o tej organizacyji :D
A co??? Przeczytałeś koda a dalej nic nie wiesz o tej organizacji??? Albo czytasz bez zrozumienia zakodowanne teksty, albo autor książki za mało się postarał w swej bujnej wyobraźni. :P

szakal
13-05-2006, 09:50
A co??? Przeczytałeś koda a dalej nic nie wiesz o tej organizacji??? Albo czytasz bez zrozumienia zakodowanne teksty, albo autor książki za mało się postarał w swej bujnej wyobraźni. :P

Kukuła najpierw przeczytaj a potem pieprz głupoty o fantazji autora.
albo lepiej nie. poczekaj do 19 maja i idź do kina nie będziesz potrzebawać takiego wysiłku intelektualnego aby zrozumieć pisany tekst :P

13-05-2006, 23:48
[quote=Kukuła]
Kukuła najpierw przeczytaj a potem pieprz głupoty o fantazji autora.
albo lepiej nie. poczekaj do 19 maja i idź do kina nie będziesz potrzebawać takiego wysiłku intelektualnego aby zrozumieć pisany tekst :P
Już wyobrazam sobie totalny upadek Koscioła Katolickiego. Tylko co bedzie z Urbanem??? Czymże sie bedzie tedy zajmował??? :twisted:

AleLuja
15-05-2006, 11:06
A ja to sobie wyobrazam . Yes!!!!!! Yes!!!!!!!!!! Yes!!!!!!!!!

Mietek
15-05-2006, 11:14
Kukuła! Martw ty się o ów upadek kościoła, gdy nastapi(?)
Ty zaś wykazujesz zmartwienie przyszłością NIE a w szczególności "co Urban będzie robił?".

A "NIE" nie jest dla idiotów.
Przy okazji pytanie: zajrzałeś ty kiedyś do środka owego "NIE", czy tylko słyszałeś, alboś w kiosku pierwszą stronkę przeczytał? Bo ja biblię czytałem.

szakal
15-05-2006, 11:15
Już wyobrazam sobie totalny upadek Koscioła Katolickiego. :twisted:

prędzej czy później ale to nastąpi tyle ze niestety my tego napewno nie doczekamy a szkoda bo chciałby zobaczyc miny tych wszystkich katabasów i moherów :P:P

---------------------------------------------------------------

no i znaleźli drogę dialogu :P

Święty Koran uznaje Jezusa za proroka. To, co mówi książka ("Kod Leonarda da Vinci"), jest obrazą zarówno dla chrześcijan, jak i muzułmanów.
http://wiadomosci.onet.pl/1322468,12,item.html

coś ich w końcu połączyło. wygląda na to że jedna książka potrafi naruszyć fundamenty kilku religii. jakież on słabe musza być skoro taki larum się na świecie podnosi :P:P

krisbaum
16-05-2006, 01:03
Ja sie wgłębiał nie będę bom już nzbyt pijany, ale tylko tyle sobie pozwolę zauważyć, ad cytata, że muzułmany faktycznie mają Jezusa za proroka, zresztą wsólnych motywów ci tam u nich dostatek ino ludzie krzyża jako jedyni z LUDZI KSIĘGI kryją się ze swym fundamentalizmem i fanatyzmem. Tak po za tym to jednego kalibru czuby...
A kod Leonarda i tak mam w dupie, naciągana historia i odkrycie ameryki zarazem. O dziwnych "stosunkach" Dżeszuy i Marii Magdaleny zwanej Kurwą można było w tylu książkach wcześniej przeczytać, że z dobrobytu tytułów wymienię tylko "Jezus i kobiety" Mynarka. Do tego św. Graal, błecheche, takich teorii od groma było na Discowery i National G. Równie dobre co i te o łUFO i Egipcie - czyli czysta naciągana głupota.
A najzabawniejsze, że kościół sam nakręcił tę spiralę, pewnie ma udział w zyskach. Mieli sztamę z III Rzeszą, pewnie mają i z Hollywood :D Założe się, że niejeden bishop dostał swój procencik za "antyreklamę" :D

szakal
17-05-2006, 13:05
moze to nie tu powinno wylądować ale nie chciałem zakładać nowego tematu. ale jakoś tak płynnie moze da się przejść :P

Prawdziwe spiski w Kościele katolickim nie mają nic wspólnego z kodem Leonarda da Vinci. Chodzi o ukrywanie księży pedofilów – uważa pewien były zakonnik, który tropi ich, by stanęli przed sądem

no i trochę historii tej religi też tu mamy

Razem z dwoma innymi demaskatorami, byłym benedyktynem i prawnikiem kanonicznym, Wall opublikował niedawno książkę pt. “Sex, Priests and Secret Codes: the Catholic church's 2,000-year paper trail of sexual abuse” (Seks, księża i tajne instrukcje. Seksualne wykorzystywanie w dokumentach Kościoła katolickiego na przestrzeni 2 tysięcy lat). Zawiera ona niepublikowane dokumenty pokazujące szczegółowo, że od wieków Watykan znał problem seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży. Konkluzja zaś jest taka, że nie tak dawne skandale w USA, Irlandii i Wielkiej Brytanii nie są niczym nowym – to jedynie ostatni rozdział w historii ciągnącej się aż do wczesnych lat od założenia Kościoła. Autorzy książki twierdzą, że znaleźli dowody świadczące o celowym ukrywaniu tej prawdy przez Kościół.
http://wiadomosci.onet.pl/1335712,240,1,1,kioskart .html

więc może Kukuła przeczytaj tę książkę z artykułu...

Wald
19-05-2006, 12:38
Z czystym sumieniem mogę postawić tezę, że conajmniej 30% kleru to homoseksualiści, ze 15% to pedofile, a prawie cała reszta ma jakieś kochanki na boczku! "Sprawiedliwych" jest może 5%...

Jerzy Cieślański
25-05-2006, 14:43
Przyznam w prost, (po lekturze forum Racjonalisty), że bardzo mnie zaintrygowało dlaczego rybie mięso, wszyscy ci zakłamani katoliccy kałpani, pozwalają mam jeść w ichniejszy post, wyjaśniając wszelkie niejasności w tej materii, w sposób typowo po vatykańsku zrelatywizowany moralnie i naukowo mglisty.

Raczej nie jest to, jak twierdził ktoś, tylko wymysł prymitywnych ludzi, który z ówczewsną budową układu pokarmowego starożytnego człowieka religijnego i fizjologią flaków jego, miałby mieć cokolwiek wspólnego.

Anatomia i fizjologia ówczesnych i współczesnych ludzi jest taka sama, fakt ten z punktu widzenia medycyny żadnych wątpliwości, nie budzi.

Ciekawi natomiast jedzenie zwierzęcego mięsa jako nie mięsa, co pachnie wciskaniem religijnej ciemnoty i relatywizmem moralnym rzymsko-katolickich praw łamanych w żywe oczy, nie mal "na chama".

W świetle powyższego, zbierając wszekie dane do kupy, już nie takim dziwnym wydaje się nam, dla czego w języku angielskim, po części zapożyczonym z łaciny od Rzymian, mięso ze świńskiej d*py, to cham.

Z drugiej strony fakt, że tradycyjnym symbolem chrześcijan były ryby, (o furumiana społeczności droga),
prawdopodobnie wynika z symbolicznego odzwierciedlenia tradycji typowo-katolickiej cenzury i zakazu dyskutowania nad narzuconymi z "góry" prawdami wiary,
przez poddane indoktrynacji religijnego totalitaryzmu, łatwowierne ofiary, jakoby dzieci jednego chrześcijańskiego boga.

Albowiem za prawdę wam powiem,
(która to prawda mit o demokratycznej naturze katolicyzmu jawnym zamordyzmem szpeci od ponad dwuch tysiącleci),
a przez kościół wdrażaną pod karą inkwizycyjnego stosu, że "ryby i dzieci nie mają głosu".

Sama zaś tradycja religijnego zabraniania indoktrynowanym poddanym spożywania zwierzęcego białka,
proszę katolickiej społeczności,
wiąże się z neuro-fizjologią hamowania aktywności układu serotoninowego oraz jego postnymi następstwami dramatycznego obniżenia asertywności,
co daje klerowi zysk wymierny w postaci nastrojów depresyjnej uległości,
wobec finansowo-materialnych żądań klechów, wszystkich poszczących łatwowiernych wiernych.

Nadto, kiedy łatwowierni wierni i inni okradani, systemu religijnego wyzysku i ucisku, naiwni poddani,
nie napychali cennym świeżym mięskiem licznych biedaczych bebechów,
to tym samym pozostawało mnóstwo tego "dobra" na daniny dla łapczywych, wszystko żernych klechów.

To prawda znana i stara, że mięso a nie buraki i ziemniaki, było głównym dobrem,
które przez -kapłanów-wyzyskiwaczy nakazywwane było od zarania dziejów do składania na ołtarzach, jako niby-przeznaczona wyimaginowanemu bogu, główna i najcenniejsza ofiara.

Mięso czerwone zawiera niezbędne składniki do wytworzenia w ludzkim systemie nerwowym neurotransmitera serotoniny
-odpowiedzialnego za zachowanie racjonalności, rozsądku, trzeźwości umysłu, pewności siebie, wysokiego poczucia własnej wartości i zrównoważenia emocjonalnego,
tj. śmiertelnych "wrogów" religinego nawiedzenia, pobożnej uległości i poinszego przywidywania urojonych bogów.
Te składniki żywnościowe to białko tryptrofan, witaminy z grupy B, magnez.

Dodatkowo mięso szlachtowanych ssaków zawiera duże ilości hormonów walki, które zarzynane zwierzątka uwalniają w trakcie procesu uśmiercania do krwioobiegu.

Prawdziwą bojową mężczyznę poznaje się po tym, że uwielbia spożywać tuż po uboju, zawierającą dużo adrenaliny i innych hormonów stresu-kortykozoidów, krwistą a wręcz półsurową lub surową tzw. świeżyznę.

Poza tym świeżyzna spożywana przed walką, wierzcie mi, dzięki kortykozoidom,
prócz poprawiania nastroju waleczności,
zmniejszała u rannych wojowników krwanienie z ran, dzięki zwiększeniu krzepliwość krwi,
zwiększała zbawczą w warunkach wojennych odporność na ból,
oraz redukowała groźne dla życia potencjalne reakcje i stany zapalne.

W warukach pokojowych, osobnicy spożywający nadmiernie często "świerzyznę" są nadto skorzy do wybuchowego gniewu i narażają się bez potrzeby na sporadyczne ryzyko zaczopowania naczyń krwionośnych, zawału, udaru mózgu względnie nadciśnieniowego domózgowego krwi wylewu.

Ubój oparty na zabijaniu ssaków przez podrzynanie i otwieranie głównych naczyń krwionośnych "na żywca", tak aby się wykrwawiły przed śmiercią i nie nasączyły mięsa hormonami stresu,
ma na celu zapewnienie łagodniejszego, tzn. mniej nastrajającego walecznie, działania takiego pożywienia na ludzki system nerwowy.

W Uni Europejskiej obowiązują nas wymogi humanitarnego uboju zwierząt wykluczające ich amatorskie, nie profesjonalne mordowanie przez wykrwawianie.

Ciekawe, czy nie możnaby, dla ukrócenia cierpień ssaczych podczas uboju, zastosować wprawiających w błogostan i znieczulająco działających narkotyków, zarekwirowanych od licznie chwytanych (w filmach o naszej dzielnej policji) handlarzy, dilerów i przemytników.

Na przykład, (to mogłaby być świetna i medialnie nośna propozycja na tera, dla pana premiera Leppera) taka z dopłat unijnych dotowana Marrychujana dla każdej zarzynanej świni, golonej do gołej skóry owieczki i każdego szlachtowanego barana.

Natomiast wspomniany wymysł z rybkami, to pewnie typowy objaw katolickiego zakłamania w kwestii nakazu rygorystycznych postów i po watykańsku krętaczy sposób ich omijania, objaw niepohamowanego grzechu kleszej żarłoczności, -pisząc po prostu.

Dla czarno-sukienkowych obżartuszków, którym zawsze były za mało wszelkiego dobra,
pestką było takie korzystne (dla ich nie nasyconych brzuszków) przeinterpretowanie nakazów religijnych zawartych w bibleblebliblii,
żeby mogli żreć jak z ryby, mięso i tłuszcz ssaka, bo w pijanym widzie jakoby dostrzegli płetwy na łapach i łuski rybie na ogonie bobra.

Chóć bez wątpienia, ani chybi, jest dużo zdrowszym od tłuszczu ssaczego, (dla ludzkiego systemu krążenia krwi), tłuszcz rybi,
co się rozumie samo przez się, no chyba,
że ktoś, w okresie klerykalizacji kaczystowskiego kraju nad Wisłą -apogeum, ukończył religijne liceum i na sto procent nie jest pewny, czy pod wpływem kształcenia promującego antynaukowy kreacjonizm, w ogóle "zatrybi".

Z drgiej strony, na pewno, poza tym taka zimnokrwista, prymitywna, pod względem rozwoju systemu nerwowego (bo nie posiadająca w mózgu układu emocjonalnego-limbicznego) rybka, nie jest zbytnio, w dokrewnym produkowaniu dużych ilości hormonów stresu zbyt szybka.

Więc każdy łatwowierny wierny wcinający suchy chlebek i od czasu do czasu spożywający podkwaszone lub marynowane rybie mięsko,
żył będzie dłużej, ale jego statystyka osiągnięć życiowych będzie wyglądała bardziej wierno-poddańczo i ulegle, niźli zdobywczo intelektualnie suwerennie i asertywnie-zwycięzko.


Innymi słowy oprócz, wdrukowanego w dzieciństwie autorytarnego, religijnie-selektywnego systemu ideologicznej filtracji, docierających do mózgu (wszelkich nie zgodnych z religijną propagandą) informacji,
swoistego (Basic Input Outoput System) BIOSU,
aplikowanego psychiczną przemocą pod karą wyimaginowanego piekła,
obniżenia maturalnej oceny z religii,
a w czasach średniowiecza - realnej eksterminacji za pomocą inkwizycyjnego stosu,
sposób restrykcyjnego (a modulowanego katolickimi względami socjotechnicznymi), zasilania w energię, może decydować w dużym stopniu o niewolniczych kolejach -takich religijnych ROBOT-ników- losu.

Ps. jakby sie kto pytoł, wieloletni szefunciu śniętej inkwizycyji, zwanej obecnie dla niepoznaki kongregacją do spraw wiary, wpadł do nas z gospodarską wizytą.

To dziwne, ale po wklejeniu przed chwilą na forum Faktów i Mitów tego samego postu, zablokował się dostęp do tamtejszej witryny, z kawiarenki internetowej, z której zwykłem korzystać, pisząc prosto z mostu.
Cuda jakie, czy "cóś", albo zachorzałem na teo --ryję spiskową?

PZDR.J.C.
:lol: :lol: :lol:

stahoo
30-05-2006, 14:35
Nie wiem, czy umieszczam to w odpowiednim temacie, ale tekst jest ciekawy.....

http://wiadomosci.wp.pl/kat,51034,wid,8329642,wiad omosc.html?P%5Bpage%5D=1

szakal
30-05-2006, 16:20
Nie wiem, czy umieszczam to w odpowiednim temacie, ale tekst jest ciekawy.....

http://wiadomosci.wp.pl/kat,51034,wid,8329642,wiad omosc.html?P%5Bpage%5D=1

po co on go szuka :?: przecież z tego co powiedział Benio wynika że prawdopodobnie gościu uciął sobie drzemkę. zaszyl się gdzieś pod ściółką, głęboko w lesie i kima. jedyna szansa że chrapie bo inaczej go się nie da namierzyć :P:P ale ja ostatnio byłem w lesie i nie słyszałem chrapania :) może to dowód ze go nie ma :?: :P:P

stahoo
30-05-2006, 19:44
byłem w lesie i nie słyszałem chrapania :) może to dowód ze go nie ma :?: :P:PA moze to gajowy Marucha cus...tego....

szakal
30-05-2006, 19:48
byłem w lesie i nie słyszałem chrapania :) może to dowód ze go nie ma :?: :P:PA moze to gajowy Marucha cus...tego....

sugerujesz że gajowy go ten tego jakąś pałą i wylądował gdzieś w szpitalu, tak jak w filmie "Dogma". no to juz po nim bo nasza służba zdrowia sama potrzebuje leczenia :P

Jerzy Cieślański
12-07-2006, 15:44
Na pewnym wdechowym forum internetowym spotkałem się z ciekawą dyskusją.
Tamtejsi forumowicze dywagowali na temat wpływu poziomu "biedy" społeczeństwa na zakres "wpływów" kościoła katolickiego
i "wpływu wpływów" katolicyzmu na rosnący poziom zubożenia religijnego plemienia.
"Z grubsza", przytoczone poniżej ogólne wnioski wyglądąły mniej więcej tak imponująco jak na widok baby mój "mały", czyli nie zbyt zachęcająco.

Zależności pomiędzy biedą i religijnością oraz systemem religijnego wyzysku noszą cech wzajemnie nakręcającego się układu ze sprzężeniem zwrotnym dodatnim (wzmacniającym),
w ostatecznym rozliczeniu degenerującym cywilizacyjnie społeczeństwo podporządkowane danemu totalitarnemu systemowi religijnego wyzysku i ucisku mas biednych i nie wykształconych ludzi,
przez nielicznych, uprzywilejowanych materialnie, cwanych, (na ogół nie wierzących) wyedukowanych beneficjentów i hierarchów takiej władzy.

Bieda powoduje szereg negatywnych skutków społecznych i zdrowotnych.

Brak sprawnego sytemu oświaty w biednym kraju upośledza rozwój intelektualny społeczeństwa.
Czyni więc biedne społeczeństwo bardziej podatnym na rozliczne "manipulacje reglamentowaną informacją" i "szantażem emocjonalnym" przez totalitarne systemy religijnego wyzysku i ucisku.
Biedne nie wykształcone społeczeństwo jest mniej suwerenne intelektualnie i egzystencjonalnie, silnie podporządkowane kontroli i uzależnione od totalitarno-religijnej władzy.

Wielu ateistów, ludzi biednych, rezygnuje z wolności "myśli i uczynków", aby móc "jako-tako" przeżyć wraz z rodziną i potomstwem pod władzą reżimu religijnych zabobonów, co znacznie zaniża odstetek "niewierzących" w badaniach statystycznych.
Totalitarni władcy, znają ten schemat koniunkturalnych zachowań społecznych (bo nie mają materialnych problemów z dostępem do wykształcenia w zakresie wiedzy o społeczeństwie) i po przez "system ewangelizacyjnego zastraszania" permanentnie wykorzystują go do fałszowania statystyk.

Biedni, niewykształceni i zastraszeni ludzie żyją w poczuciu realnego zagrożenia religijnym ostracyzmem,
w obawie przed szykanami ze strony chciwych kapłanów,
w strachu przed wyimaginowaną (a zaindoktrynowaną manipulacyjnie w dzieciństwie) urojoną karą bożą.

Społeczeństwo, które żyje w nieustannym stresie, lęku, strachu,
nieustannie tresowane socjotechnicznymi szykanami do uległości i potulności, tłumienia samodzielności własnych dążeń egzystencjonalnych i rozwojowych,
łatwiej zapada na różne schorzenia somatyczne i psychiczne.

Nieustanny stres zwiększa ryzyko wystąpienia depresji upośledzającej asertywność i niezależność intelektualną i tzw. "wolną wolę",
ponadto obniża sprawność układu immunologicznego czyniąc jednostkę ludzką bardziej podatną na wszelkiego rodzaju czynniki chorobotwórcze.

Większa zachorowalność zwiększa ryzyko uszkodzeń systemu nerwowego w okresie płodowym, i wczesnym dzieciństwie,
warunkuje więc wzrost powszechności różnorakich chorób psychicznych,
owego "boskiego" czynnika sprawczego i bazy głębokiej religijności, myślenia magicznego, urojeń i przywidzeń,
na których żerują totalitane systemy religijnego wyzysku i ucisku,
wmawiające swym owieczkom i "baranom" urojone istnienie bogów,
w imię których, hierarchowie i kapłani wyzyskują poddanych łatwowiernych i naiwnych wiernych.

"Biedni i nie wykształceni ludzie żyją w brudzie".
Bieda powoduje brak niezbędnej wiedzy w zakresie podstaw higieny sanitano-epidemiologicznej i psychicznej,
oraz utrudniony dostęp do:
* wody, mydła, papieru toaletowego, możliwości mycia naczyń, odkażania mieszkań, prania pieluch,
* zakupu świeżej, droższej zdrowej żywności,
* utrudniony dostęp do opieki medycznej i lekarstw, badań prenatalnych, prawidłowego medycznego prowadzenia ciąży.

Skutkuje to dalszym zwiększeniem współczynnika zachorowalności na choroby psycho-somatyczne,
* zwielokrotnieniem potrzeb i wydatków rodzinnych na leczenie,
* zmniejszeniem materialnych możliwości dostępu do osiągnięć cywilizacyjnych warunkująch prawidłowy, suwerenny i niezależny intelektualnie, twórczy rozwój jednostki ludzkiej i społeczeństwa.

Szereg totalitarnych systemów religijnego wyzysku i ucisku wręcz zabraniało i zabrania nadal korzystania z:
- nowoczesnych osiągnięć medycyny, badań prenatalnych,
- środków higieny osobistej, nazbyt częstych czynności i regularnych nawyków higienicznych,
- prezerwatyw,
- wiedzy medycznej, zwłaszcza w zakresie zachowań seksualnych
- nowoczesnej terapii hormonalnej,
- metod leczenia płodów,
- nowoczesnych środków antykoncepcyjnych.

Innymi słowy, (według zasady "panu zboku śficzkę, i diabłu ogarek):

**** bieda" z jednej strony, (statystycznie) czyni ludzi biednych i ich potomstwo bardziej chorymi psychicznie i cieleśnie,
bardziej podatnymi na manipulację i wyzysk religijny,
**** a z drugiej strony, (na zasadzie wzmacniającego sprzężenia zwrotnego), manipulacja socjotechniczna religijnych systemów totalitarnego wyzysku i ucisku czyni społeczeństwo bardziej upośledzonym intelektualnie i materialnie,
("bardziej biednymi" przez rozliczne szkodliwe oddziaływania na sferę wykształcenia, niezależności umysłowej, kulturowej i egzystencjonalnej),
i koło wiecznego życia w religijnym wyzysku zamyka się.

Rozwój współczesnej cywilizacji i nauki zawdzięczamy ateistom, którzy wywalczyli odsunięcie wpływu religijnych totalitaryzmów od wpływu na rozwój szkolnictwa i nauki na bezpieczną "odległość", warunkującą twórczy i suwerenny intelektualnie rozwój gatunku ludzkiego.


Pragnąc poznać "bożą prawdę" z pierwszej ręki, na ogólny pożytek i dla własnej uciechy, razem z kolegą minis*rantem, "zasięgnąłem języka" u wilgotnego, pardon wilrzańskiego klechy, o którym okoliczni właściciele lokali rozrywkowych twierdzili:
"że to niezły "agent".

OTTO jego wypowiedź:

"Katolicyzm miałby powodować biedę?
"Skądże znowu", taki błędny wniosek?
Prawdziwymi katolikami są tylko księża, czyli taki wzorzec ideału.

A przecież gdyby ksiądz, namiestnik Jerzusia, był chciwym ateistą wykorzystującym totalitarny system religejnego wyzysku i ucisku rodem z Vatykanu do nabijania własnej kabzy,
to "wszechmogący s*rawiedliwy" nie dałby mu prawa do nauczania ciemnych mas, jak być prawdziwym katolikiem.
Ba, nie dałby mu też tzw. "łaski powołania" czyli zwierzęcej niechęci do "zgłębiania kobiet" i do strojenia się w czarne sukienki trawestytywnego upodobania.

Przecież to logiczne, NIE?
A widział, kto biednego księdza?
NIEeee!
Czyli katolicyzm w jego najdoskonalszej formie sprzyja bogaceniu się.
Toż to jasne jak słońce.

Nie rozumiem jak można tego nie rozumieć i być ślepym na prawdę o bożym k****stwie.
Bo "rzym" to właśnie ziemskie wcielenie królestwa NIE-Bies'kiego.

Na tej samej zasadzie wcielania,
Jerzuś był wcieleniem wszechmogącego pedofilstwa, pardon bożej miłości do dzieci,
egzekwowanego pod natchnieniem spirytusowym na nieletnich żydowskich dziewczynkach."

***Tu mi zaświtało w głowie,
że obecnie siłą sprawczą kontynuacji tradycji religijnego pedofilstwa,
jest kapłański rytuał opilstwa -spirytusową cieczą mszalną,
ten czarnych (-moczy-mordzki) z diabłem-alkocholizmu, -pakt.***

Na koniec seansu wylewnej szczerości,
"Jego Flaszencja" walnął ostatnią pięćdziesiątkę słodko-gorzkiej wódki,
a wypróżnioną butelczynę śmignął do rowu przez okno swego zwolnionego z akcyzy Maybacha,
która łukiem balistycznym poszybowała ponad głowani grupki małolatów maszerujących w komunijnych strojach poboczem szosy.
Spędził z drogi klaksonem wiejską staruszkę zlaską, próbującą złapać "autostopa" na sumę w odległym o 3km kościele,
do którego co niedziela pielgrzymował z agencji (bardzo towarzyskiej) tresować swą owczarnię i zachnął się:

"Tylko nie wspominajcie mi o tych milionach biednych matołów, którzy naiwnie zanoszą swój ostatni grosik na księżą tacę do katolickich kościołów.
Oni byli, są i będą biedni, więc powien wam konfesjonalnie na ucho, jak to się zwykłe czyni między nami, kat.kat. (katolickimi katabasami),
no, po prostu ktoś musi na nasze pałace harować, więc masy nigdy nie mogą (bo z naszą szkodą) stać się w przyszłości -bogatymi, a więc prawdziwymi katolikami.
Ej, men."
:lol:

null
16-07-2006, 02:30
...
Jureczku ,jak wielką wiarę masz w to że ktoś to ...przeczyta. :P

Scandalieros
16-07-2006, 04:00
Jureczku ,jak wielką wiarę masz w to że ktoś to ...przeczyta.
Przeczytalem null, tekst Jurka. Dwa razy. Z zapartym tchem. I zgadzam sie z tym w 100%.

null
16-07-2006, 12:49
Przeczytalem null, tekst Jurka. Dwa razy. Z zapartym tchem. I zgadzam sie z tym w 100%.
Twoja dobroć względem "jureczka " zawstydza mnie . :oops:
..a swoją drogą zastanowiło mnie zagadnienie typu ;
Czy w imię dobroci i miłosierdzia dla bliźniego ,wolno * łżeć jak pies* ??? :wink: przecież kłamstwo to grzech . :lol:
Ciekawe . :P

Tomek tt
16-07-2006, 13:12
Czy w imię dobroci i miłosierdzia dla bliźniego ,wolno * łżeć jak pies*

Poczytaj co mówili biskupi o Stella Maris zanim sprawa sie rypła i będziesz miał odpowiedz :lol: :lol:

Scandalieros
16-07-2006, 19:08
Twoja dobroć względem "jureczka " zawstydza mnie .
Dlaczego zaraz dobroc? Twoje teksty tez czytam.
Czy w imię dobroci i miłosierdzia dla bliźniego ,wolno * łżeć jak pies* ???
No wlasnie?

null
16-07-2006, 19:17
.........
No wlasnie?
Cieszę się ze tematyka o etyce moralności też cie interesuje .
Tak trzymaj ! :P

Scandalieros
16-07-2006, 21:47
Cieszę się ze tematyka o etyce moralności też cie interesuje .
Zawsze mnie interesowala. Szczegolnie w swietle poczynan funkcjonariuszy kosciola katolickiego, ktorzy co innego mowia a co innego robia.

null
17-07-2006, 00:00
Cieszę się ze tematyka o etyce moralności też cie interesuje .
Zawsze mnie interesowala. Szczegolnie w swietle poczynan funkcjonariuszy kosciola katolickiego, ktorzy co innego mowia a co innego robia.
Więc czytaj ,czytaj i czytaj i słuchaj słuchaj i słuchaj ale nigdy przenigdy nie zawierzaj człowiekowi i nieważne jakie szaty nosi . :P
Zawierz siebie samemu Bogu ,On cię nie zdradzi ..... :D

id34lny
17-07-2006, 01:06
Zawierz siebie samemu Bogu ,On cię nie zdradzi ..... :D
nie zdradzi nawet z innym facetem?

szakal
17-07-2006, 09:23
Zawierz siebie samemu Bogu ,On cię nie zdradzi

przecież, podobno, on kocha wszystkich :):)

id34lny
17-07-2006, 16:45
przecież, podobno, on kocha wszystkich :):)
To bug taki teczowy jest ;)
Jednak z wypowiedzi nulla to ja mysle, ze jego kocha mocniej i doslowniej.

ŁORCYK
17-07-2006, 20:30
Jednak z wypowiedzi nulla to ja mysle, ze jego kocha mocniej i doslowniej. :D - bo null bespciowy jezd

Scandalieros
17-07-2006, 22:07
nigdy przenigdy nie zawierzaj człowiekowi i nieważne jakie szaty nosi .
Bardzo madre slowa Null.
Bog zeslal mnie na to forum, abym otworzyl Ci oczy i wyrwal cie z ramion szatana nazywanjacego sie kosciolem katolickim.

null
17-07-2006, 23:19
...........
Bog zeslal mnie na to forum, abym otworzyl Ci oczy i wyrwal cie z ramion szatana nazywanjacego sie kosciolem katolickim.
Proszę cię ,jesteś z nielicznych którego można zbluzgać bez cienia winy na swoim sumieniu ,jak zaczniesz teraz rżnąć natchnionego proroka to już będzie to przekręt nie do zniesienia . Litości ! Podaruj sobie !! :P :P
Pozostań dla mnie nadal szmatą,chamem , bydlęciem i psem ???
Proszę . :P

stahoo
17-07-2006, 23:22
szmatą,chamem , bydlęciem i psem
Bede strzelal....
Null? :P :P :P

Scandalieros
18-07-2006, 02:08
Null - ucielesnienie katolickiego milosierdzia i milosci do blizniego :lol:

szakal
18-07-2006, 11:15
Null - ucielesnienie katolickiego milosierdzia i milosci do blizniego

ja postuluje aby go beatyfikować albo od razu kanonizować. jak nawróci Scandala zaraz będzie miał jeden cud zaliczony. po co czekać do śmierci chociaż ewentualnie można wysłać mu paczkę niespodziankę aby przyspieszyć ten proces to i męczennikiem go od razu zrobią :P:P:P

p.s.
Scandal nie masz tam jakiegoś Araba w sąsiedztwie :?: :P:P

stahoo
18-07-2006, 11:19
Scandal nie masz tam jakiegoś Araba w sąsiedztwie :?: :P:P
Po cholere forse tracic na obcych.
Co? Sami nie damy se rady z nullem?

szakal
18-07-2006, 11:21
Scandal nie masz tam jakiegoś Araba w sąsiedztwie :?: :P:P
Po cholere forse tracic na obcych.
Co? Sami nie damy se rady z nullem?

ale to moze nie byc uznane w procesie kanonizacyjnym. no takie czasy że teraz tylko śmierć z ręki innowiercy nobilituje :P:P:P

rzep
18-07-2006, 17:17
Scandal nie masz tam jakiegoś Araba w sąsiedztwie :?: :P:P
Po cholere forse tracic na obcych.
Co? Sami nie damy se rady z nullem?

ale to moze nie byc uznane w procesie kanonizacyjnym. no takie czasy że teraz tylko śmierć z ręki innowiercy nobilituje :P:P:P

Jak null pośle 1000 naszych do piachu to jak nic zostanie świętym. :D A odgraża się chyba od zarania tego forum, więc miejmy się na baczności. :)

null
18-07-2006, 17:17
....

ale to moze nie byc uznane w procesie kanonizacyjnym. no takie czasy że teraz tylko śmierć z ręki innowiercy nobilituje :P:P:P
Jeżeli kpt Piotrowskiego i jego siepaczy mordujących o.Popiełuszkę uważasz za innowierców no to możemy mówić je w Polsce jest 100% wiara w Boga . :P :P :P
A może by w takim razie wybudować jakąś światyniię młotu i sierpowi.... niech i *Uszaty * ma coś ze swojej ...religii :P :P :P

ŁORCYK
18-07-2006, 20:47
No...s Popieluskom , to blad byl , tyla tlustych zatorbionych kabotynóff lazi , sapionc na ambonie, kapionc potem na zaslepionych, tyla siem rozbija extra furkami, wygadujonc 7-me ni kradnij, nie zryj ponad miarem, tyla carnych pozonda syna blizniego szfego , tych ca bylo ,
skoda co Piotroski dupkiem siem lokazal ji po pirsym zaro go chycili....
i to jesce po takim bidoku s fantazjami, ni tego ca im bylo ino tych salcesonóff...
stahetom...i stahetom...stahetom...stahetom...stahetom

Scandalieros
18-07-2006, 21:02
Jeżeli kpt Piotrowskiego i jego siepaczy mordujących
To nie bylo morderstwo. To byla egzekucja.
Polsce jest 100% wiara w Boga .
W polsce nie ma wiary w Boga. W Polse jest wiara w Kosciol Katolicki - zbrojne ramie szatana.

krisbaum
18-07-2006, 22:18
Szatana prosiłbym nie mieszać do sprawy, Książe Ciemności jest bardzo wybredny w kwestii doboru towarzystwa :twisted: Byle kogo nie zaprasza na salony

szakal
19-07-2006, 00:45
Szatana prosiłbym nie mieszać do sprawy, Książe Ciemności jest bardzo wybredny w kwestii doboru towarzystwa :twisted: Byle kogo nie zaprasza na salony

null moźe co najwyżej robić za wycieraczkę przed drzwiami :P:P

ŁORCYK
19-07-2006, 00:46
ni moze , wylinial pset zakrystiom , latka lecom

Magnificencja
22-07-2006, 01:13
Zerknijcie w wolnej chwili na Forum Rodziny Karmelitańskiej - wielebne i chyba nadal cnotliwe siostrzyczki podniecają się ciekawymi tematami. Jak na razie - czytają ale nie piszą:
http://www.ichtys.mojeforum.net/piaskownica-vf29.html

krisbaum
22-07-2006, 01:51
bo się zesram ze smiechu :D
zwłaszcza fajnę są oznaczenia userów: Wspomozyciel i Grupa Różańcowa. Poza tym śmiem przypuszczać, że desant antyklerykałów został wrzucony do piaskownicy, czyżby av maczał w tym palce :twisted:

kurwa tam jest lepiej niz myślałem :lol:
Oto zapis gry w wyrazy (co ci się kojarzy):
Admin rzuca hasło: Ryba
Mar-ia: Rak
Małgosia: Miłość

Kolejne hasło zapodaje Mar-ia, brzmi on, uwaga, uwaga: Motylek
Skojarzenia userów
Admin: Kwiatek
Małgosia: Słonecznik

I tak dalej, polecam zerknąć:
http://www.ichtys.mojeforum.net/1-vt4.html?start=0
Mnie się wydaję, że tych panienek dawno nikt nie przeleciał :lol:

Magnificencja
24-07-2006, 19:24
Zerknijcie w wolnej chwili na Forum Rodziny Karmelitańskiej - wielebne i chyba nadal cnotliwe siostrzyczki podniecają się ciekawymi tematami. Jak na razie - czytają ale nie piszą:
http://www.ichtys.mojeforum.net/piaskownica-vf29.html
No i dupa! Zerkneliśmy, ale Czcigodne i Wielebne w obronie cnót niewieścich zaryglowały wrota i koniec.
Nie ma rozkoszowania się na ich memłonach. A tak już było dobrze!
===============
Ale jest nowe FORUM - zwane "Przystanek Jezus" ktorego animatorzy serdecznie zapraszają. A zatem komandosi - mamy desant. Trzeba im w ramach ewangelizacji jakieś homilie zagłosić.
http://www.ddm.org.pl/forum/viewtopic.php?t=580

krisbaum
24-07-2006, 20:00
A niech se mają swój światek, niegroźne dla otoczenia...
Poza tym zachowywaliśmy się jak trolle :oops:
...
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Magnificencja
24-07-2006, 20:16
krisbaum
A niech se mają swój światek, niegroźne dla otoczenia...
Poza tym zachowywaliśmy się jak trolle
No tak - chyba się wyspowiadam. Trolle powiadasz? Ale za to jakie atrakcyjnie świętobliwe!
Nie wszystkie fora katolickie mają zaszczyt takich gościć.

Scandalieros
25-07-2006, 00:52
Ale jest nowe FORUM - zwane "Przystanek Jezus" ktorego animatorzy serdecznie zapraszają. A zatem komandosi - mamy desant. Trzeba im w ramach ewangelizacji jakieś homilie zagłosić.
http://www.ddm.org.pl/forum/viewtopic.php?t=580

Tam swirow tez nie brakuje...
http://img153.imageshack.us/img153/9808/untitledud 9.jpg (http://imageshack.us)
Czyzby av?


A czy to przypadkiem nie ta noelle?
http://img158.imageshack.us/img158/1683/noellevd4. jpg (http://imageshack.us)
Mmm... Palce lizac...


:twisted: :twisted: :twisted:

LarryTM
25-07-2006, 13:23
Jak chcecie sie umawiac na robienie wsi na innych forach to robcie to przez email, gg lub wiadomosci prywatne. Na forum tego typu 'ustawek' nie bede tolerowal.

/lar

stahoo
25-07-2006, 21:11
Jak chcecie sie umawiac na robienie wsi na innych forach to robcie to przez email, gg lub wiadomosci prywatne. Na forum tego typu 'ustawek' nie bede tolerowal.

/lar
Juz nie bedziemy.
"Przystanek..." tez zamkneli.
Pechowe jestesmy jakies. :P

szakal
25-07-2006, 21:16
A czy to przypadkiem nie ta noelle?
http://img158.imageshack.us/img158/1683/noellevd4. jpg (http://imageshack.us)
Mmm... Palce lizac...

no już Larry dobrze, ja też obiecuje poprawę ale ta Noelle to niczego sobie jest sam musisz przyznać. z łóżka bym jej nie wyrzucił...za szybko :P:P:P

p.s.
może ma ktoś prywatnego maila do niej to o jakies odważniejsze fotki bym poprosił :P:P:P

stahoo
25-07-2006, 21:21
A czy to przypadkiem nie ta noelle?
http://img158.imageshack.us/img158/1683/noellevd4. jpg (http://imageshack.us)
Mmm... Palce lizac...

no już Larry dobrze, ja też obiecuje poprawę ale ta Noelle to niczego sobie jest sam musisz przyznać. z łóżka bym jej nie wyrzucił...za szybko :P:P:P

p.s.
może ma ktoś prywatnego maila do niej to o jakies odważniejsze fotki bym poprosił :P:P:P
Adres tego zakonu w ksiazce telefonicznej znajdziesz.
Wezmiesz "Druha", popstrykasz na miejscu i nam pokazesz.
Tylko o lampie blyskowej nie zapomnij i swiatlomierzu. :D

null
25-07-2006, 22:40
.......
Tylko o lampie blyskowej nie zapomnij i swiatlomierzu. :D

Stasiu ,ty chyba naprawdę mieszkasz w dziczy :D
To ja już zapomniałem co to lampa czy światłomierz a ty to wymagasz od tych małolatów !!!!!!
Ty nie mów im nawet *cyfrówka * ,ty powiedz *telefon*. :P :P :P
bo inaczej nie skapują o co ci chodzi!! :lol:

stahoo
25-07-2006, 22:43
.......
Tylko o lampie blyskowej nie zapomnij i swiatlomierzu. :D

Stasiu ,ty chyba naprawdę mieszkasz w dziczy :D
To ja już zapomniałem co to lampa czy światłomierz a ty to wymagasz od tych małolatów !!!!!!
Ty nie mów im nawet *cyfrówka * ,ty powiedz *telefon*. :P :P :P
bo inaczej nie skapują o co ci chodzi!! :lol:
Co ty mi tu gadasz?
Moze jeszcze powiesz, ze komputer masz juz nz tranzystorach, a nie lampowy. :P

null
25-07-2006, 22:48
Skąd ci przyszło do głowy że w ogóle mam komputer ??
Doprawdy nie mogę zrozumieć tę twoją ....dedukcję . :D

ŁORCYK
26-07-2006, 00:20
ja pierdole

szakal
26-07-2006, 00:27
ja pierdole

boosze byle nie null'a. ŁORCYK opamietaj się Noell jest ładniejsza i do tego kobitka :):)

p.s.
poza tym jego klecha może być o to zazdrosny :)

ŁORCYK
26-07-2006, 00:29
sakal , ni rób za nozyce ... , ali mozesz spac spokojnie , nulla ni pierdolem

null
26-07-2006, 01:14
........, nulla ni pierdolem
Ja też ciem lubiem. :P

johnnyb
26-07-2006, 02:05
Panowie, Noelle niezłą jest dupą, ale powiem Wam z własnych, przykrych doświadczeń, iż nawiedzone katoliczki jak już wezmą do buzi, to robią to tak beznadziejnie, że się wszystkiego odechciewa. Jest jednak w nich coś sexy, gdy dają dupy wbrew sobie, wbrew jezusowi, zaciskają zęby i chcą przetrwać ten grzech a ja wtedy walę je coraz mocniej bo kręci mnie ich ból zarówno fizyczny jak duchowy. Jazda po maksie, ale na krótką metę, nie da się z nimi dłużej wytrzymać.

Jak ktoś z Was ma doświadczenia w bzykaniu katoliczek to może się nimi podzieli z Kolegami? (gustaw, twoja mama się nie liczy...)

Scandalieros
26-07-2006, 04:56
nawiedzone katoliczki jak już wezmą do buzi, to robią to tak beznadziejnie, że się wszystkiego odechciewa.
Hm... :| :?:
Zawsze wydawalo mi sie ze te najbardziej nawiedzone to sa najlepsze.
Rasowe cichodajki. Oficjalnie kutasem sie brzydza, ale natury nie da sie oszukac i jak juz sie dorwa do paly.... :twisted:

stahoo
26-07-2006, 06:24
nawiedzone katoliczki jak już wezmą do buzi, to robią to tak beznadziejnie, że się wszystkiego odechciewa.
Hm... :| :?:
Zawsze wydawalo mi sie ze te najbardziej nawiedzone to sa najlepsze.
Rasowe cichodajki. Oficjalnie kutasem sie brzydza, ale natury nie da sie oszukac i jak juz sie dorwa do paly.... :twisted:
He, he...
Bulkem przez bibulkem, a fiuta gola rekom. :oops:

null
26-07-2006, 23:55
Panowie, Noelle niezłą jest dupą, ......... nawiedzone katoliczki ............... gdy dają dupy wbrew sobie, wbrew jezusowi, zaciskają zęby.... i chcą przetrwać ten grzech .....................ich ból zarówno fizyczny jak duchowy. J...........

..................

Już dobrze ,super ,możesz już nie udowadniać ze nie jesteś impotentem, my wszyscy tu wierzymy ci na słowo żeś jest *wielki jebaka* i rozróżniasz cipki w/g wyznania religijnego .
Ta twoja dogłębna znajomość duchowych rozterek seksualnych zdobyczy (lewo lub praworęcznych) ekstaz seksualnych całkowicie nas przekonuje że ty MOŻESZ.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

ps .gdybyś jednak kiedyś chciał bardzo spróbuj viagrę ,ale całą tabliczkę .
może ci na tą twoją przypadłość na chwilę pomoże .
..i nie załamuj się . :P :P :P
..a my tu na forum za ciebie się ..........pomodlimy. :D :D :D

szakal
27-07-2006, 00:08
..a my tu na forum za ciebie się ..........pomodlimy.

tylko nam tu kaplicy nie zakładaj :)

stahoo
27-07-2006, 06:22
ps .gdybyś jednak kiedyś chciał bardzo spróbuj viagrę ,ale całą tabliczkę .
Tobie pol tabliczki juz wystarcza?

szakal
27-07-2006, 17:17
gdybyś jednak kiedyś chciał bardzo spróbuj viagrę ,ale całą tabliczkę .

a gdzie w tabliczkach sprzedają :?: na plebanii :?: :):)

stahoo
27-07-2006, 19:02
gdybyś jednak kiedyś chciał bardzo spróbuj viagrę ,ale całą tabliczkę .
a gdzie w tabliczkach sprzedają :?: na plebanii :?: :):)
Nie sprzedaja, a daja im.
I nie w tabliczkach, a w oplatkach. :P

null
27-07-2006, 23:34
Nie sprzedaja, a daja im.
I nie w tabliczkach, a w oplatkach. :P
Widzisz Jonny nawet tatarzyn ratunek dla twojej dolegliwości widzi w wizytach ........... w kościele . :P :P :P
Jemu możesz wierzyć ,tak tylko tam znajdziesz ratunek !!!. :lol:

szakal
27-07-2006, 23:52
Widzisz Jonny ratunek dla twojej dolegliwości w wizytach ........... w kościele .
tak tylko tam znajdziesz ratunek

jakies młode zakonnice się napewno tobą troskliwie zajmą, a jak nie zakonnice to może i ksiądz dobrodziej skorzysta :P :P

słuchaj null'a. null wie co pisze...a znają się z księdzem dogłębnie :P

null
28-07-2006, 21:28
Widzisz Jonny ratunek dla twojej dolegliwości w wizytach ........... w kościele .


jakies młode zakonnice ................P

W opłatku ćwoku w opłatku , zakonnice mogą wyśmiać i wydrwić naszego "impotentka". a jak się wtedy całkiem "zamknie "psychicznie to i mocz może przestać oddawać . :P :P :P

szakal
28-07-2006, 22:25
Widzisz Jonny ratunek dla twojej dolegliwości w wizytach ........... w kościele .


jakies młode zakonnice ................P

W opłatku ćwoku w opłatku , ...

mimo najszczerszych checi nie nadążam za twoimi skrótami myślowymi dziecino. mógłbyś więc łaskawie wyjaśnić co ma wspólnego opłatek z zacytowaną przez ciebie moją wypowiedzią :?:

null
28-07-2006, 22:36
.... mógłbyś więc łaskawie wyjaśnić co ma wspólnego opłatek z zacytowaną przez ciebie moją wypowiedzią :?:
Zboczyłeś na zakonnice gdy mowa była o zawartości viagry w *opłatku kościelnym *, gamoniu!. :P

stahoo
28-07-2006, 22:43
Zboczyłeś na zakonnice
Ja w zyciu nie nazwalbym tego zboczeniem. :oops:

szakal
28-07-2006, 22:44
.... mógłbyś więc łaskawie wyjaśnić co ma wspólnego opłatek z zacytowaną przez ciebie moją wypowiedzią :?:
Zboczyłeś na zakonnice gdy mowa była o zawartości viagry w *opłatku kościelnym *, gamoniu!. :P

ty naprawdę jesteś głupszy niż myślałem :) zobacz do jakiego fragmentu wypowiedzi (cytatu) odnosi się mój post. czytaj chłopie ze zrozumieniem. jak będę pisał między wierszami to specjalnie dla ciebie będzie instrukcja obsługi. obiecuję ci to :P:P

null
29-07-2006, 00:51
Zboczyłeś na zakonnice
Ja w zyciu nie nazwalbym tego zboczeniem. :oops:
Tobie to dobrze ,nie musisz obcować z takimi tępakami jak szakale. :P :P :P

ŁORCYK
02-08-2006, 02:19
a sakal napisal , a stah napisal , a null napisal ...a w dupie to sycko ...
kazden z was wi , nawet taki null , co ksescianstfo jezd f ocach normalnego pijoncego cowika totalnie szkompromitowane... no

rzep
02-08-2006, 11:09
, iż nawiedzone katoliczki jak już wezmą do buzi, to robią to tak beznadziejnie, że się wszystkiego odechciewa.

Wiem coś o tym johny, ja też mam żonę katoliczkę, niestety... :(
W związku z tym proponuję:
Lepsza własna ręka
Niż z żoną udręka :D :)

stahoo
02-08-2006, 12:18
, iż nawiedzone katoliczki jak już wezmą do buzi, to robią to tak beznadziejnie, że się wszystkiego odechciewa.

Wiem coś o tym johny, ja też mam żonę katoliczkę, niestety... :(
W związku z tym proponuję:
Lepsza własna ręka
Niż z żoną udręka :D :)
Przestan rzep...
Napisz do mnie.
Cus ci podpowiem..... :oops:

rzep
02-08-2006, 20:08
, iż nawiedzone katoliczki jak już wezmą do buzi, to robią to tak beznadziejnie, że się wszystkiego odechciewa.

Wiem coś o tym johny, ja też mam żonę katoliczkę, niestety... :(
W związku z tym proponuję:
Lepsza własna ręka
Niż z żoną udręka :D :)
Przestan rzep...
Napisz do mnie.
Cus ci podpowiem..... :oops:

Wal bom ciekaw wielce.

stahoo
18-08-2006, 18:07
Zerknijcie w wolnej chwili na Forum Rodziny Karmelitańskiej - wielebne i chyba nadal cnotliwe siostrzyczki podniecają się ciekawymi tematami. Jak na razie - czytają ale nie piszą:
http://www.ichtys.mojeforum.net/piaskownica-vf29.html
No i dupa! Zerkneliśmy, ale Czcigodne i Wielebne w obronie cnót niewieścich zaryglowały wrota i koniec.
Nie ma rozkoszowania się na ich memłonach. A tak już było dobrze!

A teraz beda srogo ukarane...
http://karaul.ru/img/greshnici.jpg

LarryTM
18-08-2006, 18:21
A teraz beda srogo ukarane...
http://karaul.ru/img/greshnici.jpg

Czy mi sie zdaje czy ja o cos prosilem jakis czas temu?

/lar

Mietek
18-08-2006, 18:34
Larry!
Doprawdy nie pamietam o co prosiłeś.
Były tu juz różne linki, sprośne takoż.
A tu Staś dwie dupy zamieścił z wypiętymi dupeńkami i to jeszcze na dodatek w majtkach. Nawet nie są to stringi.
A ty zaraz grozby stosować raczysz!
W czym rzecz?
Miały by one dupencje być bez majtków?

LarryTM
19-08-2006, 13:09
Ale on glownie tylko to umieszcza. To nie jest forum o golych dupach, jak nie potrafi inaczej spedzac czasu niz tylko siedziec przed kompem i ogladac gole dupy to ja juz nic nie poradze - wazne zeby nie zasmiecal forum.

/lar

hafes
19-08-2006, 13:14
Larry TM bez przesady nie tylko gołe dupy umieszcza ,stanowi to pewne ubarwienie forum i pokazuje ,że są jeszcze normalne kraje bez autocenzury.

ŁORCYK
20-08-2006, 00:58
http://karaul.ru/img/greshnici.jpg<---- to losztatnio pokazol nam Staho , dwie slicne (paluski lizac i im do bialej kosci cipki) ucennice , a ze u ruskich bida , to mama blizniackom posyla z kawalka materialu dwie spódnicki , na tyle krawiec kraje na jile staje , a jak komu ni staje to polecam VIAGREM , no chiba zeby zaconc zamniescac fotki golych chopockóff , tfuu
-----------------------------
Larry... jak to szom gole dupy , to ja jezdem ksiónc

stahoo
26-04-2007, 19:08
No to nie bendem wiencej bab ruszał.
Wracamy do tematu...
http://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=18&i=252579&t=252579

Violetta
26-04-2007, 19:15
no chiba zeby zaconc zamniescac fotki golych chopockóff
o tak!!! koniecznie!!

stahoo
26-04-2007, 19:31
no chiba zeby zaconc zamniescac fotki golych chopockóff
o tak!!! koniecznie!!
Glejt od Larrego wez i siem zrobi... :wink:
A na razie to.... (http://fene4ek.net/uploads/1147792564_nice-boy.gif)

Jerzy Cieślański
24-05-2007, 17:37
O! i to rozumiem, panie Stanisławie.
Na reszcie cóś dla mnie.
Prawie.
Wszystkie te tłuste, rumniane, pełno-cyce baby, denerwują zwykłego zjadacza chleba, "czy nie przekroczył dziennego limitu kalorii, aby?"
Ponieważ broniąc wolności demonstacji jako podwalin demokracji, ja także szedłem w Równościowej paradzie, uważam, że antydupne strofowanie Stanisława, cieniem się na opini tego wolnego forum kładzie.
Mam takie nieodparte wrażenie, że po paradzie równości, wszystkim moderatorom, na cenzorerotyczne żarty, zebrało się szalenie.
Zaprawdę nie trzeba błyszczeć intelektem aby w temacie "cała prawda o chrześcijaństwie" popaść w myślenie magiczne na starcie, że; oto jedna religijna sekta moderatorów, zwalcza inną konkurencyjną sektę, tę nawiązującą do fotografiki wszelkich sprawiających przyjemność i podniecenie -bliźniaczo do siebie zbliżonych otworów.
Szczególnie na forum racjonalisty, wszelkie chichy śmichy nawiązujące do tematyki gejowskiej, są tępione w sposób bezwzględnie rygorystyczny i budzący "o wolność słowa lewicową troskę.
Ja, żyd po babci, komunista po ojcu,-też na starość zamierzam zostać gejem,- ale po takim doznanym tam, afroncie, wiara w wolność słowa i poczucie humoru "nie źle" mi się chwieje. :)
Poczta i dziwujta się.

Wtorek, 22 Maja 2007 20:38
Temat: Żart nie trzymający standardów (żadnych)
Wiadomość od użytkownika placownik (83.27.199.76/bbj76.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Po skasowaniu odsyłam. Pozdrawiam.
Aby odpowiedzieć, odpisz na adres placownik@gazeta.pl

Aby na kanwie "plag Ja tu", wydymać z sednem tutejszego tematu -pokoju fajkę, przytoczę zatem inną, dość podobną o tej mojej sierotki wysiudanej z forum racjonalisty -wesołkowatą bajkę:

"UWAGA ŻART,
Chrzęszczyjadanie, podobnie jak i tępieni przez nich na przykład Albigensi, też byli sektą pełną obłudy.
Słynęli z jedzenia chrząszczy uważanych przez prymitywne ludy za pobudzacz homoseksualny.
Nie-tuzinkową nadpobudliwość erotyczną real-lizowali annal-lizowali w trzynastoosobowych jednopłciowych orgianellach składających się z 12 uczniów i jednego nauczyciela.
Do dzisiaj liczba 13 uważana jest przez religijną ciemnotę, za bardziej pechową od stosunków kaczki z kotem.
Ponieważ w podobnych amorach lubowali się oczytani Grecy i Rzymianie na cesarskich dworach, chrzęszczyjadanie po dotarciu na europejskie brzegi Morza Śródziemnego, dostali intelektualno-wodzowskiego "wiatru w plecy".
Inny wątek to znany pod nazwą "wigilii" chrzęszczyjadański pociąg do żłoba i nieletnich dzieciątek, kultywowany wśród koszt-cielnych hierarchów, jako obyczaj religijnej pedofili.
Jest więc naocznych dowodów wiele, że przymuszają oni nieletnich do tzw. komum-uni, czyli kontaktu oralnego na klęczkać z trzymającym w dłoni chłe, chłe, chłe, tzw."ciało Jerzusia", duchowym nauczycielem albo innym dorodnym, kościelnej hierarchi -członkiem.
Taki kontakt doustny z białkiem ludzkim, powodujący alergiczną reakcje śluzówki, zakrawał na miano skutku zwłowrogich klątw i szatańskich czarów, stąd chrzęszczyjadanie nie lubili wszelakich katarów.
Jako, że nawet "polski" konkordat takich amoralnych praktyk nie zabrania, to zaiste, jednoczesne zakazy tego typu seksualnych praktyk, -wzbudzające w łatwowiernych wiernych poczuciwe winy, są świetnym narzędziem manipulacji emocjonalnej służącej do wmówienia molestowanym dzieciakom tzw. "daru powołania" do stanu kapłańskiego.
Już od dwóch tysiącleci, chszęszczyjadanie opierają werbunek do swojej złowrogiej sekty na zrelatywizowanym moralnie, schizofrenicznie bistabilnym, nie naukowym a wręcz debilnym, stosunku do homoseksualizmu oraz na praktykowaniu seksualnego molestowania małych dzieci.
Ponieważ, zgodnie z prawami ginekologii, trudno było o zaście w ciążę, od stosunków mistrza i 12 nawiedzonych gości, więc do dzisiaj chrzęszczyjadanie mają bzika na punkcie nie spełnionej płodności.
Aż dziw, dlaczego dotąd, te zakonsekrowane intelektualnie, lubujące się w damskich strojach "a'moralnie zgniłki", nie płacą jeszcze podatku bykowego, postulowanego przez naczelnego misjonarza rozpłodowego, -zwanego domiarem Mańka Piłki.
A jako, że ukochani uczniowie nie musieli utrzymywać własnych dzieci po takim bezpłodnym, z Jerzusiem -kochanku, to suto opłacone dojście do bogactwa i zaszczytów biskupich, mieli jak w pko, czyli banku.
Natomiast wszelkie molestowane przez chrzęszczyjadańskich kapłanów, intelektualne ofermy, zawsze mogły dostąpić zaszczytu, bycia Chodzącym Bankiem Spermy.
Nauczyciel kochał swoich uczniów na okrągło a oni dawali mu "dowody miłości" według wieku i umysłowej ciasności.
Ich nawiedzony erotyzm monopłciowy pociągał za sobą nienawiść do kobiet i ich utylitarnego poniżania.
Wynikało też, stąd niestety, to że wykorzystywani seksualnie przez mistrza uczniowie, sami uważali się za lepsze, bo wyposażone w penisa, -kobiety.
Aby ich jednak ortodoksyjni władcy nie "wsadzili" za zakazaną w bleblebliblii sodomę, -do tiurmy, zawsze chodzili w towarzystwie jakieś pobożnej jawnogrzesznicy, czyli nawróconej k*rwy.
Nawet teraz, jak ktoś ciekawy do wnętrza kościoła look'nie, to ze zdziwieniem zobaczy, że aktualni spadkobiercy ich tradycji też noszą, jak jacyś żałobni tranwestyci, czarne suknie.
A potem z otwartej dłoni w czoło się walnie, i spyta naiwnie; "Dlaczego ci chrzęszczyjadańscy księża są tacy zakłamani w sprawach seksu, i nie tolerancyjni dziwnie".
PZDR, nikt chyba nie wątpi, że dalszy wysyp umoralnionych propagandowo bajek, naznaczonych PiSdzielną poprawnością, w krótce, na skalę ePiSdemiczną, w całym wytresowanym religijnie do posłuszeństwa moralnego, świecie medialnym nastąpi.
Tu mi się też taka hipoteza "buduje po mału", że to się tak porobiło, niektórym zbyt ostrożnym nadwrażliwcom, od uczulenia na pyłki kwiatów i od tych ostatnich upałów."

null
25-05-2007, 00:10
O! i to rozumiem,..........

Dzięki Bogu *jureczku * że i ty żyjesz . Cóz to się stało że tak razem z *Magni...* objawiliście się w jednym czasie ......
Czyżbyście przebywali na tym samym Odziale......???? :P :P :P
A nadszedł okres przepustek ????
A może wiesz coś o *księdzu Michale* .....stęskniłem się i za nim ...i jego jakimś ...proroctwie .

Jakub Szela
25-05-2007, 19:08
.stęskniłem się i za nim ...i jego jakimś ...proroctwie .
Null, nie wywołuj wilka z lasu!

mellesleg
25-05-2007, 19:48
Ale on glownie tylko to umieszcza. To nie jest forum o golych dupach, jak nie potrafi inaczej spedzac czasu niz tylko siedziec przed kompem i ogladac gole dupy to ja juz nic nie poradze - wazne zeby nie zasmiecal forum.
...Ale to też nie jest forum o wulgaryzmach i przeklinaniu, deprawacji seksualnej ze szczególnym uwzględnieniem tej analnej zwłaszcza w odniesieniu do AV i NULLA. A tego tu pełno. Więc może jakieś czytelne kryteria kwalifikacji takiego obrazka by się przydały, bo jako nowy nie chciałbym podpaść.
Chciałbym skromnie zauważyć że połowa populacji na naszej planecie to ubrania nadziewane gołą babą. Dyskryminowany wyżej obrazek wpisuje się w ten nurt. Idąc tym tropem zakonnica przedstawiona na obrazku też w zasadzie powinna podlegać restrykcjom. Czy to by oznaczało, że Violetta nie powinna publikować się tutaj? Bo gdy ją czytam to mi jakoś wyobraźnia zaczyna mocniej pracować...

Violetta
25-05-2007, 21:24
że Violetta nie powinna publikować się tutaj? Bo gdy ją czytam to mi jakoś wyobraźnia zaczyna mocniej pracować...
No i co Ci się ostatecznie wyobraziło?

mellesleg
25-05-2007, 21:39
No i co Ci się ostatecznie wyobraziło?
To samo co na "zakazanym" obrazku tylko nieco bardziej...

Jerzy Cieślański
29-09-2007, 17:47
PO OWOCACH ICH POZNACIE.
Anomia to nie przestrzeganie norm, mimo, że uznajemy je za słuszne.
W realiach chrześcijańskiego systemu wychowania anomia wydaje się być systemową normą.
W kaczystowskiej polityce anomia jest dyskretną sztuką bezczelnej manipilacji.
A co wyczyniają kapłony, pardon naindyczone kaczory z zasadami, atakując Kwasa, wszyscy wiemy.

Kler jest wyjątkiem od norm moralnych, które sam głosi i narzuca siłą swym poddanym, od dwudziestu wieków; kłamiąc, mordując, cudzołożąc, kradnąc w imię enigmatycznej miłości bożej.
I nie czyni tak z przyczyny jakiegoś boskiego wyjątku, czy ułomności poszczególnych jego hierarchów i wodzów.
Kapłani łamią zasady z samej konstytucji własnych, stosowanych, religijnych metod wychowania, indoktrynowania i totalitarnego systemu wyzysku oraz ucisku łatwowiernych wiernych.

PRZYKŁAD Z GÓRY
Kościół katolicki uczy swych poddanych anomi, własnym przykładem czyli:
- nagminnymi praktykami jawnego zakłamania,
- stosowaniem nietrudnych do wykrycia manipulacji,
- i powszechnym łamaniem głoszonych przez samego siebie (a narzucanych przemocą) podstawowych zasad współżycia społecznego.
W ten sposób kształtują się w umysłach bezbronnych dzieci i łatwowiernych wiernych otumanionych religijnymi zabobonami, obowiązujące religijne wzorce destrukcyjnych zachowań społecznych.
Po po prostu całym swoim istnieniem i działalnością religia wychowuje i naucza masy ludzi, jak stosować typowo katolicką, zakłamaną moralność sienkiewiczowskiego Kalego opisaną w książce dla dzieci pt. "W pustyni i w puszczy".
"Jak Kali ukraść komuś krowę to jest dobrze, jak Kalemu ktoś ukraść krowę to jest źle".

Co gorsza, zezwolenie na łamanie zasad głoszonych przez religijny totalitaryzm, jest w szczególnych przypadkach uznawane za wyróżnienie, nobilitujące jego uprzywilejowanych przywódców, wynoszących się ponad wierny, łatwowierny lud.
Przepych watykańskich pałaców, biskupich garsonier i wiejskich plebani rażąco kontrastuje z głoszonymi przez hierarchię kościelną nakazami skromności, ubóstwa i dzielenia się swymi dobrami z biednymi i potrzebującymi.
Notabene, dobrami uzyskanymi metodą karygodnego wymuszania kościelnymi nakazami tzw. dobrowolnych datków, wyrywanych od łatwowiernych wiernych przez chciwy kler.

NIE CUDZOŁÓŻ???
Przecież cała historia z uwiedzeniem i zapłodnieniem nieletniej Marysi, narzeczonej biednego żydowskiego cieśli Józia, przez wszechmogącego dostojnika religijnego, czyli "pana zboczka" jest jawnym złamaniem powyższej zasady.
To co jest zakazane prostym łatwowiernym wiernym, jest co roku czczone, systematycznie i systemowo wychwalane i nauczane w kościołach oraz na lekcjach religii.
Owa jakoby cudowna i dozwolona wysokiemu dostojnikowi religijnemu, propoczęciowa praktyka kojarzy się z erotomańskim, pedofilskim, cudzołożnym i kazirodczym nałogiem "ojca wszystkich ludzi", czyli wysokiego religijnego dostojnika zwanego panem bogiem.
A przecież Zeus, czy inni bogowie, np. rzymscy (włącznie z cesarzami) też tak czynili.

PICIE TO ŻYCIE
Publiczne picie alkocholu w świątyni pańskiej, wynoszone do rangi liturgicznej świętości, przez stojących ponad łatwowiernymi wiernych prostaczkami kapłanów, jest sprzeczne z kościelną teologią wychowywania w trzeźwości, co prosty lud zwyczajnie do przestrzegania kościelnych nakazów zniechęca i po prostu złości.

NIE ZABIJAJ????
Zapytajmu typowy polskiego pobożnego, z pokolenia JotPeDwu, (zjawiska wykreowanego wirtualnie w trakcie medialnej ekstazy po zgonie Wojtyłły), "czy jest za zniesieniem kary śmierci?"
Wbrew przesłaniu Karola Wojtyłły papieża z Polski, odpowie nam, że jest za karą śmierci z godnie z biblijną zasadą "oko za oko, a pan papież według niego tylko tak mówił dla jaj, bo mu nie wypadało popadać w jawną sprzeczność z przykazaniem "Nie zabijaj".

MIŁUJ BLIŹNIEGO SWEGO????
Wystarczy posłuchać wodospadu ksenofobiczno-antysemickiego jadu lejącego się na falach eteru z radyja co ma ryja, aby u każdego łatwowiernego wiernego, ochota do przestrzegania i wiara w słuszność tego przekazania, "poszła w las jak płocha łania".
Nic dziwnego, że ten zakłamany moralnie religijny system sprawowania totalitarnej władzy ukształtowany i odziedziczony po zdeprawowanym militarnym imperium starożytnego Rzymu, wynoszący na piedestał i ołtarze, leżące u podstaw jego ideologicznej genezy, cudzołóstwo boga z nieletnią, zwany jest potocznie przez oszukanych poddanych i zawiedzonych nawiedzonych, k****stwem bożym.
Bo Rzym, tak nam go narzucił, w formie totalitano-religijnej, antydemokratycznej wiary obroży.

Moim skromnym zdaniem, wspomniana anomia, o której rozprawiamy, jest skutkiem systemu chrześcijańskiego wychowania i jego immanentną (nieodłączna cechą) pochodzącą z jego zakłamanej totatlitarno religijnej natury.
Klesze twierdzenia o wyjątkowej, sporadycznej, wynaturzeniowej naturze łamania zasad przez nie dostosowane, nie wystarczająco ureligijnione lub grzeszne jednostki, jest zasłoną dymną.
Taki sposób kamuflażu, rzeczywistych przyczyn i głównego źródła moralnego zepsucia w społeczeństwach ukształtowanych pod wpływem totalitarno-indoktrynacyjnego wychowania przez chrześcijański system religijny, daje mu w wyzysku, palmę pierszeństwa.

CHŁOSTANIE JĘZOREM
W Polsce powszechną metodą dyskredytacji ludzi przez "super-ludzi" jest wytykanie im błędów językowych, gramatycznych, lub nawet wyśmiewanie cudzego mówienia w dialektach dzielnicowych.
Czyni się tak bez względu na merytoryczne treści wygłaszane przez strony wszelkich sporów.
Czepianie się przejęzyczeń, czy regionalnych odmienności językowych bywa okazją do nawiedzonego, deprecjonującego poziom intelektualny, naigrywania się jednych "prawdziwych Polaków" z innych "prawdziwych Polaków".

W rzeczy samej ortografia polska jest zbudowana na anomi generującej liczne wyjątki tzw. języka literackiego, usankcjonowane w historii języka z winy i z wina, piórami zapitych literatów.
Pełno w niej nielogicznych wyjątków.
Gramatyka polskiego języka jest równie z-anomia-lizowana.
Dziennikarz NIE w artykule pt. "Gożki Miodek" dość wesoło komentuje ten problem.
link;
www.szpila.net/strony/dziennikarz/miodeck.htm

Specyfika polskiego języka świetnie oddaje manipulacyjną, z lekka schizofreniczą naturę filozofii chrześcijańskiej, która przepełniona jest licznymi zakazami, nakazami i normami religijno-moralnymi (dla dojonych i strzyżonych do gołej skóry owieczek).
Pobożna ideologia upstrzona jest (jak kościelny witraż przez muchy), po stokroć liczniejszymi odstępstwani od takowych reguł i zasad, notabene, przyzwolonymi dla pasterzy jako nobilitujące wyróżnienia dla ich domniemanej wyjątkowości "zes*anej przez boga".
Najprawdopodobniej anomiczna-anormalność wszystkich trzech, napomkniętych powyżej "zjawisk", jest zkorelowana ze sobą w wyniku tysiąc-letnich wzajemnych oddziaływań społeczno-kulturowych i językowych.

Pokręcona polska ortografia i gramatyka, odzwierciedlają ukształtowane zakłamaną religijną obyczajowością, "zanomializowanne" podejście rodaków Wojtyłły, do wszelkich norm i zasad.
Polski"anomizm" kształtowany przez zaśmiecony (i nie za bardzo oj-czysty) język oraz niejednoznacznie moralne, zasady religijne, w procesie kulturowego sprzężenia zwrotnego, jeszcze bardziej wykoślawia polską religijność powszechną (tzw. "pseudo-wojtyliani vulgarism-reli-egoism"), wyśmiewaną we wszystkich stronach świata.
PZDR, Jerzuś Cieślański, ortografiopata
C.d.n.

Jerzy Cieślański
29-09-2007, 17:48
C.d. z poprzedniego postu; filozofia k.K.
ZNIEWOLONA WOLNA WOLA
Anomia to nie przestrzeganie norm, mimo, że uznajemy je za słuszne.
W realiach chrześcijańskiego systemu wychowania anomia wydaje się być systemową normą..........

Najlepszym przykładem obrazującym manipulacyjną, wręcz narzędziową, specyficzną pokrętność tego typu anomi religijno-moralnej jest nagłośniona przez "National Geografhic" i "Gazetę wyborczą" sprawa "bibli Judasza".
Link;
Ewangelia Judasza (http://judasz.friko.net/)

Z-anomi-lizowani teologowie chrześcijańscy, od dwóch tysięcy lat cyzelują (rzeźbią- od "chisel"-dłuto ciesielskie) ten fenomen a zarazem zarazę i przyczynę, skutek i poręczne narzędzie ideologiczno-propagandowe, rzymsko-chrześcijańskiej nagonki antysemickiej.
Pobożni antysemici czynią to na wszelkie wzajemnie sprzeczne i nielogiczne sposoby, w zależności od socjotechnicznego zapotrzebowania totalitarnego systemu wyzysku i ucisku.
Judasz nie miał wyboru, wszystko zależało od wcześniejszych religiotwórczych, ponoć rew-italia-zacyjnych zamierzeń i wewnątrz rodzinnych ustaleń w miłosnym "trójkącie" wszechmogącego, który kocha wszystkich z natury.

ŚWIĘCI AGENCI
W analogicznej do judaszowej "pułapki więźnia", byli prości polscy księża, werbowani na agentów, za przyzwoleniem hierarchii kościelnej, (ponoć zmonopolizowanej przez Żydów, spacyfizowanej i kontrolowanej przez Służby PRL-u).
Kapłanów złapanych na jeździe samochodem po pijanemu, lub co gorsza w wypadkach drogowych ze skutkiem śmiertelnym, przydybanych na wywożeniu za granicę zabytków kultury sakralnej w celu ich spieniężenia, nakrytych na łamaniu celibatu, pedofili lub (wyklinanym przez samych siebie z ambon), homoseksualizmie czynnym, łatwo się werbowało, bo wszyscy się bali aby się nie wydało.

To "zanomializowane postępowanie względem syndromu Judasza, widać w tym jak poszczególne frakcje kleru, walczące o władzę i finanse kościelne, odnoszą się do afer agenturalnych we własnych szeregach.
Posądzony o płatną współpracę z cesarsko-rzymską Służbą Bezpieczeństwa Judasz, był bezwolną cząstką boskiego planu zbrodniczo naznaczonego komleksem Edypa.
Perfidia tego chorego planu boskiego, zakładała uśmiercenie własnego syna, Ben-karta poczętego w pedofilsko-cudzołożnym związku boga z nieletnią Żydóweczką Marysią, "ostatecznie" zrealizowanego jakoby w celu poprawy, pardon, stosunków łatwowiernych wiernych z panem bogiem.
Judasz spełnił wyznaczoną mu rolę w pozytywnych przemianach i jako poniżany, wyklinany i bezczeszczony przez chrześcijański aparat propagandy antysemickiej powinien zostać świętym męczennikiem za wiarę i jej procesy naprawcze.

NASZE JUDASZE
Podobnie, należym podchodzić i z szacunkien traktować księży agentów, i tych z miasta, i tych ze wsi, oraz tych z SB i tych z Tych, za zasługi we wspieraniu bezkrwawych i pokojowych przemiemian ustrojowych, przeprowadzonych z inicjatywy reformatorskiego skrzydła członków Polskiej Zjednoczonej Parti Robotniczej i pod kierownictwem światłych, (-nie mylić ze zdrajcą płk. Światłą-), Służb Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej,
Proponuję nadanie każdem, po medalu za zasługi od pana prezydenta Aleksandra Lecha, oraz wydanie dla szkolnych bibliotek, w oprawie z byczej skóry i złotymi literami akcydensowanego, darmowego poczetu zasłużonych dla ojczyzny księży agentów.
Bo, jak miał w zwyczaju wieszczyć pewien rodak Wojtyłły, będący poetą, a cierpiący na emigracji, na deficyt cementujących związki miłosne stosunków seksualnych z wymarzoną ukochaną, podczas płatnej substytucji niedoborów na odcinku amorów:
"Chodzi o to aby język giętki, "czynił "wszystko co wymyśli wdowa"
Gott mit uns, aber - bóg to mit.
PZDR, Jerzuś Cieślański, po babci -Żyd

Forged
28-12-2007, 17:21
Postanowiłem dać to zdjęcie tutaj.
Obrazuje ona w straszny sposób co wierzenia starożytnych żydowskich pastuchów zaszczepione niczym wirus czarnej ospy uczyniły z nieprawdopodobnej cywilizacji europejskiej, której szczytowym osiągnięciem była kultura rzymska. Popatrzcie na makietę i wyobraźcie sobie że to było 2000 lat temu. Tysiąc lat później Europę ogarnęła wiekuista mentalna katolicka ciemność.
http://archeowiesci.blox.pl/resource/Pole_Marsowe. jpg

Więcej tu: http://archeowiesci.wordpress.com/2007/06/13/rzym-odrodzony/

samokrytyka
28-12-2007, 17:26
Mów co chcesz Kolor, ale stadionów mieli więcej niż Polska na Euri 2012, a do tego w jednym mieście... :mrgreen:

Forged
28-12-2007, 17:40
A i mostów zapewne więcej w jednej dzielnicy niż obecnie w Stolycy Wolski...
nie wspominając o autostradach... Rzymskie trakty istnieją do tej pory.

EDIT:

Zdjęcie tej makiety jest też dobrym punktem odniesienia do bajdurzeń AVóloNULLi odnośnie "chrześcijańskich korzeni" Europy...

menel
28-12-2007, 17:47
Ta makieta Rzymu podoba mi się najbardziej. Nie ma na niej Watykanu.

Havthorn
28-12-2007, 18:29
Ta makieta Rzymu podoba mi się najbardziej. Nie ma na niej Watykanu.

Jak ma być Watykan skoro te stadiony służyły do pożerania chrzescijan :drink: przez lwy i ku uciesze gawiedzi. Dzięki chrześcijaństwu uciechą naszą muszą być niekoniecznie z naszej woli orędzia wigilijne, noworoczne i chuj jeszcze wie jakie prymasa G. Możesz też zawsze włączyć tv i obejrzeć w niedzielę modlitwę z Watykanu (tu odwaraca się od klawiatury puszczając kilometrowego pawia).

stahoo
28-12-2007, 18:39
Jak ma być Watykan skoro te stadiony służyły do pożerania chrzescijan :drink: przez lwy i ku uciesze gawiedzi.
Watykan jest kontynuacją stadionów.
Różnica polega na tym, że zamiiast pożerania chrześcijan, pożerane są ich portfele i portmonetki.
Praktyczniej przecież... :D

szakal
28-12-2007, 18:44
Watykan jest kontynuacją stadionów.
Różnica polega na tym, że zamiiast pożerania chrześcijan, pożerane są ich portfele i portmonetki.
Praktycniej przecież... :D

co ty stahoo, nikt im tych portfeli nie pożera. oni sami oddają portfel i w zamian dostają moherowa beretkę :)

Jerzy Cieślański
08-01-2008, 20:10
WIERNE PSY DAŁY GŁOS.
Kuz-cioł nie powinien mieszać się do polityki i prawodawstwa, bo jest kłamliwym przedstawicielem odrębnego państwa totalitarnego, czyli Waty-wtykanu.
Protesty hierarchów przeciwko; Karcie Praw Podstawowych, zapłodnieniu w próbówce, feministkom, małżeństwom jednopłciowym i kapłaństwu kobiet, są w środowisku religijnego wyzysku obsesjami typowymi.

ZAKŁAMANIE Z AMBONY OD D*PY STRONY
Klesze obsesje seksualne są oparte na kompleksie zahamowań i fałszywych uprzedzeń, powstałych i hodowanych na pożywce strachu przed ujawnieniem skrywanego, bo obłożonego anatemą kościelną, własnego homoseksualizmu.
We wszystkich totalitarnych ideologiach zawsze takie typowe się zło dzieje, że „łapać zło dzieja” najgłośniej krzyczą „pobożni zło-dzieje”.
Większość naszych kapłanów lubujących przebierać się w czarne kiecki, stosuje metodę kamuflujących uników, formułując dla wiernych, rygorystyczne seksualne zakazy, by się wyprzeć własnej „cieczki” do ministrantów i kleryków.
Do tego dochodzi strach przed ujawnieniem ukrywanej „teczki”, bo jak wiadomo, w czasach Socjalizmu, jednym z głównych przyczyn "zawerbowań" księży było ich wrodzone preferencje homo.
Nawet najbardziej pobożny sukienkowy mąż świnty, robi się purpuratem na twarzy, gdy otrzyma segregator drukowany w „hiacynty”, bo skrywana prawda sumienie mu parzy.
A przecież gdyby, porzucili szańce religijnej ciemnoty, i polubili tolerancyjną obyczajowo Europę, mogli by żyć szczęśliwie, jak chłop z chłopem, bez owej fałszywie zaindoktrynowanej sromoty.

I tylko bardzo zawzięci retorycznie bezbożnicy pytają dlaczego chłop będący księdzem, sam uwielbia paradować w typowo kobiecej spódnicy.

ŚLUB TO WOLNEJ MIŁOŚCI GRÓB
Religia wymusza na łatwowiernych wiernych zawieranie ślubów kościelnych w celu poboru złodziejskiej kontrybucji za płatne odstąpienie od potępiania seksu dwojga kochających się ludzi.
Z tej kontrybucji utrzymują się żyjące w dostatku i obżarstwie, cwane i wytrenowane w manipulowaniu ludźmi nieroby zwane kapłanami.
Ślub kościelny, z natury rzeczy nie może być ślubowaniem przed bogiem, bo bogowie nie istnieją.
Dla tego wszelkie śluby kościelne kończą się najczęściej zdradą lub rozwodem.
Poza tym, złamanie przysięgi złożonej przed czymś co nie istnieje, nie jest faktycznie złamaniem przysięgi.
Z tego powodu zdrada jakiej dopuściła się Maryśka z Lazaretu wobec swego osobistego narzeczonego, czyli Józka Cieśli, zachodząc w przedmałżeńską ciążę z dostojnikiem religijnym zwanym panem bogiem nie jest uznawana przez tę zakłamaną religię za zdradę.
Ba, jest wynoszonym pod niebiosa, błogosławionym starożytnym przykładem zdradzieckiego zajścia w ciążę, i zarazem sprytnego kamuflażu zbrodni seksualnego wykorzystania przez hierarchę, 12 letniego dziecka.

WIERZĄC W BOGA PAMIĘTAJ O ROGACH
Każdy pobożny laluś, który składa przysięgę wierności małżeńskiej „aż po grób”, przed jakimkolwiek kapłanem, jest w alkowie zmysłowy jak żywy trup a jego partnerka „ma” orgazmy udawane.
I chociaż mu jeszcze jako tako staje , on nigdy nie dostrzeże, że połowica udaje.
Bez względu na wiarę, światopogląd lub rasę, nie zaspokojona kobieta jest jak „pies na kiełbasę”.
Wie też o tym, cała zjednoczona Europa, że nie zaspokojona żona to „pies na obcego chłopa”.
Bo kiedy naiwny chłop się trzyma tylko jednej żony, w erotycznej sztuce dogadzania kobietom jest ślepy jak kret i nie doświadczony.
Zwłaszcza łatwowierni kappolicy tak mają, bo oni po ciemku żony zapładniają.
Większość pobożnych oszołomów i proroków chodzących po Ziemi wykazywało oznaki lekkiej schizofrenii.
Tu, mit przynoszącego urojenia wielkościowe boskiego gołębia z naukową prawdą się zazębia i „żeni” albowiem to gołębie, w raz z odchodami, roznoszą borna wirusy, czyli jedną z domniemanych biologicznych przyczyn powstawania schizofrenii.
A jak, który pobożny rogacz jest nawiedzony głębiej, to nawet uwierzy, że jego narzeczona może jeszcze przed ślubem zajść w ciążę po spotkaniu z gołębiem.

Na ludzką naturę poligamicznych "skoków w bok" nie wynaleziono dotąd, żadnej, chóć by i pobożnej rady, bo Jerzuś, ponoć syn boga i nieletniej Maryśki, a narzeczonej Józka Cieśli, też się narodził w wyniku narzeczeńskiej zdrady.

Ilość nieślubnych i pozamałżeńskich dzieci oraz 50 procentowy wskaźnik rozwodów nie daje "żadnych dowodów", na poparcie kleszej tezy o wyższości ślubu kościelnego nad ślubem państwowym lub prywatnym.
Gatunek ludzki jest predysponowany do wierności kilkuletniej 4-7lat, czyli na okres niezbędny do częściowego wychowania potomstwa homo sapiens.
Po tym okresie, zwłaszcza u mężczyzny okres zadurzenia miłosnego mija jak sen letni, bez względu na to, czy partnerzy są "piękni" czy "szpetni".

Jeśli ludzie się lubią i kochają, (po staropolsku "sięlubują") to sobie to wyznają.
Jeśli sobie wyznają, że się lubują i że chcieli by nadal się lubować, to mamy do czynienia z aktem "śęlubowania", czyli ślubowania.
Wzruszeniu zakochanych często towarzyszą ślezy, czyli łzy szczęścia, też na "ś".

PIERWSZY RAZ, TRZYMA NAS?
Wzajemne przysięgi miłości nie wiele znaczą i są nie trwałe jeśli nie są wzmacniane regularnym łamaniem pieczęci do jaskini miłości, wiecznego źródła orgazmów i łamaniem tabu seksualnego co zapobiega znudzeniu stałym związkiem.
Innymi słowy to nie pieczętowanie ale łamanie pieczęci zwane rozdziewiczaniem, zalecają wszyscy święci na tzw. „miłości podtrzymanie”.
Poza tym, tylko otumanione religijnymi zabobonami pyzate kmioty mają prawo uznawać za wadę, typowo męski, pochwa-lony pociąg do bez-ślubnego pozbawiania naiwnych dziewcząt tzw. cnoty.
A już naprawdę jest z goła, chora, ta myśl, że "może pozbawić dziewczynę cnoty, jeśli panna na śluby też nie ma ochoty.
I oby kappolickich purytan nawiedziło nocne moczenie od Jana ch-szczyciela, za tę antymęską herezję postponującą honor i dobre imię, każdego wytrawnego uwodziciela.

CEROWANIE MITU CNOTY
Niektóre związki, nawet bardzo, „kręci” wielokrotne operacje plastyczne służące krawieckiemu zaszyciu „rozprutej pieczęci”.
Należy jednak pamiętać „z góry”, że tak krawiec kraje jak mu sukna staje, i w pewnym wieku, ze względu na grubość skóry, lepiej zatrudnić szewca z grubą dratwą do powtórnego „zacerowania dziury”.
A jeśli owa błona jest nazbyt często pruta, w końcu należy wszyć "język od buta".
Warto wspomnieć, że jakkolwiek obsesyjne przywiązanie do wspomnień pierwszego stosunku, jest prawidłowością w psychologii człowieka, to jednak wiara, iż dziewica będzie zawsze wierna defloratorowi, jest logicznie niespójna i dowodowo kaleka.

BEZBOŻNA MIŁOŚĆ
Może jestem towarzyski cham, ale w krzaki, z kobietą lub nawet na siku, nigdy nie chodzę z żadnym urojonym panem bogiem, tylko sam.
Bóg nie jest moją miłością, bo pomimo zauroczenia twórczością fantastyczno-naukową Stanisława Lema, staram się trzymać realiów i wiem, że boga nie ma.
A ci ewangelizatorzy, którzy świat zarzucają wszelkich religijnych mitów mnóstwem, są tylko dowodem na to, że „bóg” jest dochodowym oszustwem.
I nawet PiSdzielni bojownicy walczący z układem, nie znający mrocznych kuluarów seksualnego pożycia ministrantów, księży i zakonników, nie „za bóg zapłać” robią siku do płatnych PiSuarów, ino płacąc służbową kartą kredytową.

C.d.n

Jerzy Cieślański
08-01-2008, 20:12
C.d. Wierne psy.....

SEKS ŁĄCZY, ŚLUB WIĘZI
Przywiązanie miłosne zakochanych polega na obustronnym uzależnieniu od morfino-podobnego działania oksytocyny wydzielanej podczas wspólnych orgazmów.
Poczucia miłości nie zagwarantują żadne rytuały i ceremonie religijno-administracyjne, natomiast może je wzmocnić regularne i interesujące pożycie seksualne.
Ludzie którzy próbują budować stałość związku nie na seksie a na kościelnym przyrzeczeniu miłości i wierności, składanym przed nie istniejącym bogiem, na starość lądują w oddzielnych sypialniach a ich instrumentarium cielesne służące rozkoszy seksualnej marnieje i zanika, leżąc odłogiem jak zardzewiała motyka.
W krajach wysoko rozwiniętych ludzie starsi mają na tyle wysokie emerytury, że mogą przedłużyć sobie młodzieńczą sprawność seksualną i towarzyszący jej optymizm życiowy za pomocą, wciąż jeszcze kosztownych, kuracji lekami hormonalnymi.
Osiemdziesięciolatkowie uprawiający regularnie seks w USA to rzeczywistość a nie tylko fabularna fikcja.


Fakt, że istnieje zauważalny deficyt ludzi idealnych, nie przeszkadza im być razem dzięki pomysłowemu wynajdywaniu coraz to nowszych rozkoszy seksualnych.
Mówiąc w skrócie, w prawdziwym związku miłosnym nie ważna jest płeć, lecz ważne jest uczucie.
Dlatego nowoczesne państwo ma w obowiązku umożliwić zakochanym osobom tej samej płci prawną możliwość zawierania małżeńskich związków.
Prawdziwie zakochany kochankom nie przeszkadzają nawet wspomniane "dni gorsze", kiedy kobieta zamiast lawendą lub kwaśnym mlekiem, pachnie dorszem.

TANGO MONOGAMI Z POLIGAMIĄ
Oficjalna monogamia w ludzkich stosunkach płciowych, na którą ostatnio powołują się KULewscy teolodzy, nie jest żadną zasadą a jedynie nazwą jednej z wielu prawidłowości występujących w procesach "obcowania płciowego" zwierząt i ludzi.
Nie może więc być argumentem za koniecznością zawierania ślubów kościelnych.

W zależności od okoliczności, potrzeby chwili i uwarunkowań ekonomicznych, ludzie, (zarówno chłop jak i kobieta), są skłonni jednocześnie do zachowań mono i poligamicznych.
W dużym stopniu skłonność do monogamii lub poligamii jak również różnych odmian preferencji seksualnych wywodzi się z uwarunkowań neuronalnych systemu nerwowego, opisanych w popularnonaukowej książce pt. „Płeć mózgu” autorstwa; Jessel, Muire.
Link; Zrób sobie test na płeć mózgu (http://www.bbc.co.uk/science/humanbody/sex/add_us er.shtml)

Większość męskich, mężczyzn preferuje właściwą męskiej naturze poligamię seksualną i pseudo-monogamię uczuciową ale są tacy durnie, których życie erotyczne w monogamicznej beznadziei zdycha jak kot przy jednej mysiej dziurze, bo z pozamałżeńskiego seksu- „kicha”.
Mężczyźni z kobiecą budową mózgu w związkach homoseksualnych z mężczyznami są bardziej wierni i usposobieni bardziej monogamiczne niż mężczyźni z bardziej męską budową mózgu w związkach homoseksualnych z mężczyznami.

Kobiece kobiety preferują monogamię w dostępie do portfela małżonka ale 20% dzieci rodzi się ze zdrady małżeńskiej z lepiej uposażonym samcem „z wyższej półki”, co w języku seksuologów zwie się syndromem kukułki .
Gdyby część z tych monogamicznie nastawionych kobiet "nie dawało obcym chłopom na boku", nie było by korzystnego mieszania genów a poligamiczni z natury mężczyźni nie mieli by z kim zdradzać swych żon.

Kobiety z typowo męską budową mózgu są z reguły poligamiczne w heteroseksualnych relacjach seksualnych ze zniewieściałymi mężczyznami i po prostu "walą ich w rogi".
Kobiety z męską budową mózgu w związkach homoseksualnych z kobietami są mniej wierne i bardziej poligamiczne niż kobiety z bardziej kobiecą budową mózgu w związkach homoseksualnych z kobietami.
Homoseksualne związki kobiet z kobietami są bardziej stałe i wierne niż homoseksualne związki mężczyzn z mężczyznami zarówno na odcinku stosunków seksualnych jak i w sferze uczuć.

KUL’ewskie MITY
Termin "monogamia" powstał w wyniku obserwacji pewnego zjawiska seksualnego, jest więc bezwolnym skutkiem statystycznej prawidłowości i upodobań osobniczych, a nie przyczyną jakichkolwiek umownych nakazów i powinności.
Jako nazwa, nieregularnej prawidłowości statystycznej, monogamia nie może niczego nakazywać, zwłaszcza składania ślubowania "innej osobie".

Tym bardziej sukienkowi KUL’wiarze plotą androny, twierdząc, fałszywie, że zasada monogamii cokolwiek mówi, -bo przecież zasada nie jest żywą osobą i nie posiada aparatu mowy.
Szkoda takiej zalatującej pobożnym krętactwem mitręgi, bo nie istnieje żadne spersonifikowane "prawo monogami", mogące lub nie mogące, nakazywać lub uznawać czegokolwiek np. jakiegoś "zwolnienia od przysięgi".
A nawet jeśli według klechów, monogamia zakazuje składania ślubowania "innej osobie", (a "takiej samej" nie zakazuje?) to śmiem podejrzewać, że trapi ich skrajnie ksenofobiczny narcyzm wymagający intensywnej terapii.
Poza tym, jakiż to nawiedzony oszołom, paradujący z aureoli kółkiem, wmówił im, że ślub musi zawierać jakąkolwiek stałą formułkę?
Przykro mi to mówić, ale takie przestarzałe kulturowo i nietolerancyjne obyczajowo wnioski, może wysnuwać tylko sukienkowy laluś z wioski, który nie może sobie poradzić z faktem, gdy kobita wali go w rogi.
Bo oni nosząc babskie kiecki kochają tę nieletnią niebogę, która rok w rok, (razy 100 razy 20) zdradza Józefa cieślę oraz tłumy platonicznych kochanków, z samym panem bogiem.
Taka zazdrość i nieporadność emocjonalna w wyzwolonej seksualnie i tolerancyjnej Europie jest dużym "nie taktem".

Proces unijnej reedukacji i resocjalizacji pobożnisiów idzie nam jak wóz drabiniasty na żelaznych kołach po zmarzniętej grudzie, dla tego oficjalne prawo umożliwiające parom homoseksualnym zawierać śluby państwowe, pozwoli zrozumieć religijnej ciemnocie, że Ci Inni to też Ludzie.
Cała ta KUL’ewska nawijka propagandowa, przeciwko Karcie Praw Podstawowych UE, związkom partnerskim, kondomom, in vitro i kapłaństwu kobiet, to przykład grzechu fałszywego świadectwa i wymysł religijnych ksenofobów z pod znaku „kalectwa beretów moherowych”, czyli ”woda na młyn -religijnym oszołomom”.
Miłego kochania.
PZDR, Jerzuś Cieślański, bez wyznania

ryba
08-01-2008, 21:19
BEZBOŻNA MIŁOŚĆ
Bóg nie jest moją miłością, bo pomimo zauroczenia twórczością fantastyczno-naukową Stanisława Lema, staram się trzymać realiów i wiem, że boga nie ma.
A ci ewangelizatorzy, którzy świat zarzucają wszelkich religijnych mitów mnóstwem, są tylko dowodem na to, że „bóg” jest dochodowym oszustwem.
I nawet PiSdzielni bojownicy walczący z układem, nie znający mrocznych kuluarów seksualnego pożycia ministrantów, księży i zakonników, nie „za bóg zapłać” robią siku do płatnych PiSuarów, ino płacąc służbową kartą kredytową.

O, Jerzus !
Tu w koncu bym sie nie zgodzila!
Z powodow kilku.

Nasamprzod ( w innej wersji : najsamprzod) tworczosc Lema tylko w niewielkiej czesci mozna nazwac s-f, zwlaszcza w tej czesci, ktora - jak mniemam - masz na mysli, prawie wcale nie. Nawet gdy nosi takie pozory. Ale to wlasciwie malo istotne, ze nie uwazam Lema za pisarza s-f, jak i On sam siebie nie uwazal. Slusznie zreszta - bo taki "Oblok Magellana" to raczej margines jego pisarstwa, a juz "Solaris" ...daleko wykracza poza s-f, o ile nie przejmujemy sie sztafazem. Co jeszcze bardziej widac w "Dziennikach gwiazdowych", czy "Cyberiadzie", z "Bajkami robotow" zusammen do kupy.
Ale... wlasciwie o to mniejsza...
O to bardziej, ze deklarujesz zauroczenie Lemem i na Niego sie powolywaniem, a jednoczesnie twierdzisz, ze Boga nie ma. Malo tego, nawet mowisz, ze o tym wiesz.
A skad, jesli laska????
Tego Lem nigdy nie powiedzial. Powiedzial raczej, ze nie wie. Nazywal siebie ateista. I raczej deklarowal WIARE w to, ze Boga nie ma. A przynajmniej w takiej postaci, jaka dotychczas sobie ludziska wyimaginowali. Nigdy nie powiedzial : wiem, ze Boga nie ma.
Uczciwosc mu tego zakazala. Jak i mnie zakazuje.

Tego akurat sie czepiam jak rzep. Bo dopiero co usilowalam Palmeli wytlumaczyc, iz wiara i religia to dwie rozne rzeczy, ktore sie lacza w zwiazku byc moze kazirodczym, ale na pewno niedozwolonym. Jakos to wszystkim ...umyka.

Umyka najbardziej taki myk:

powolujac do zycia byt watpliwy a domniemany, mozna mu wszystkie intencje przypisac, a tylko sila perswazji i umiejetnoscia manipulacji wykorzystac do TWORZENIA porzadanej rzeczywistrosci. Jednoczesnie wszelka odpowiedzialnosc na ow byt nieokreslony zrzucajac. I malo tego : przypisujac mu najlepsze intencje, zas niepowodzenia zapisywac na karb stworzonego, ktory bedac fakrtycznym tworca, odzegnuje sie od odpowiedzialnosci, ergo : sam sie lapie we wlasne sidla. Czyz to nie genialne ?
Cos na ksztalt perpetuum mobile :) Mechanizm i jednoczesnie narzedzie uniwersalne, wszechstronne i skuteczne!!!
Wobec powyzszego - nie dziwie sie zywotnosci religii. Ktora - tyle wad wstretnych majac - powinna zczeznac tuz po narodzeniu, tymczasem ma sie dobrze, a nawet coraz lepiej. Niestety...

Kazimierz Klimowicz
08-01-2008, 22:43
...wyimaginowali. Nigdy nie powiedzial : wiem, ze Boga nie ma.
Uczciwosc mu tego zakazala. Jak i mnie zakazuje....
powolujac do zycia byt watpliwy a domniemany, mozna mu wszystkie intencje przypisac, a tylko sila perswazji i umiejetnoscia manipulacji wykorzystac do TWORZENIA porzadanej rzeczywistrosci. Jednoczesnie wszelka odpowiedzialnosc na ow byt nieokreslony zrzucajac. I malo tego : przypisujac mu najlepsze intencje, zas niepowodzenia zapisywac na karb stworzonego, ktory bedac fakrtycznym tworca, odzegnuje sie od odpowiedzialnosci, ergo : sam sie lapie we wlasne sidla. Czyz to nie genialne ?
Cos na ksztalt perpetuum mobile :) Mechanizm i jednoczesnie narzedzie uniwersalne, wszechstronne i skuteczne!!!
Wobec powyzszego - nie dziwie sie zywotnosci religii. Ktora - tyle wad wstretnych majac - powinna zczeznac tuz po narodzeniu, tymczasem ma sie dobrze, a nawet coraz lepiej. Niestety...
Napisał sympatyk lewicy w prostych. żołnieskich słowach i w zupełnie innym miejscu:
To głupie pierdolenie. Oczywiście jako ateista nie mogę wykluczyć, że wszechświat nie stoi na potężnym żółwiu, którego podtrzymują na trąbach 4 ogromne słonie. Ale czy z tego powodu mam nie jeść zupy żółwiowej?
Nie ma żadnego uzasadnienia, że istnieje jakiś tam Bóg, który chce od nas tego czy tamtego. Jeśli nawet istnieje to równie dobrze mogą go wkurwiać mohery a bawić ateiści. To by było nawet logiczne.
Jakiś diabeł /też nie istnieje?/ podkusił mnie....:mlotek:
Rybko! prawie się z Tobą zgadzam. Tylko w jednym miejscu mam odmienne motywacje, ponieważ brak mi uczciwości: mnie nie pozwalają resztki rozumu!:confused:
__________________

beton
08-01-2008, 22:56
,,Gatunek ludzki jest predysponowany do wierności kilkuletniej 4-7lat, czyli na okres niezbędny do częściowego wychowania potomstwa homo sapiens.,,

Dzieki JC zes mnie oswiecil bo juz myslalam, ze we mnie jakis zwierz dziki siedzi - bo mi te zmiany tez mniej wiecej co 7 lat wychodza - znaczy sie zdrowa kobita jestem

stahoo
08-01-2008, 23:01
,,Gatunek ludzki jest predysponowany do wierności kilkuletniej 4-7lat, czyli na okres niezbędny do częściowego wychowania potomstwa homo sapiens.,,
Złote słowa, złote słowa.... :)

ryba
08-01-2008, 23:12
Napisał sympatyk lewicy w prostych. żołnieskich słowach i w zupełnie innym miejscu:
To głupie pierdolenie. Oczywiście jako ateista nie mogę wykluczyć, że wszechświat nie stoi na potężnym żółwiu, którego podtrzymują na trąbach 4 ogromne słonie. Ale czy z tego powodu mam nie jeść zupy żółwiowej?
Nie ma żadnego uzasadnienia, że istnieje jakiś tam Bóg, który chce od nas tego czy tamtego. Jeśli nawet istnieje to równie dobrze mogą go wkurwiać mohery a bawić ateiści. To by było nawet logiczne.
Jakiś diabeł /też nie istnieje?/ podkusił mnie....:mlotek:
Rybko! prawie się z Tobą zgadzam. Tylko w jednym miejscu mam odmienne motywacje, ponieważ brak mi uczciwości: mnie nie pozwalają resztki rozumu!:confused:
__________________

Kaziu, ten zolw i slonie to TAKZE z Terry´ego Pratchetta. Zolw Atuin zreszta ... miewa okresy rui, a wtedy w Kosmosie - a przynajmniej w okolicach Swiata Dysku - dzieja sie straszliwe kataklizmy... Ja mam wrazenie, ze nam sie przy tej okazji tyz obrywa. Ot, na przyklad teraz...Sympatyk mysli poprawnie. Tylko nie spostrzega symptomow kosmicznego kataklizmu... Dal Niego to tylko okolicznosc przyrody. Dla mnie, prawde mowiac, tyz...

beton
08-01-2008, 23:20
,, Zolw Atuin zreszta ... miewa okresy rui, a wtedy w Kosmosie - a przynajmniej w okolicach Swiata Dysku - dzieja sie straszliwe kataklizmy... Ja mam wrazenie, ze nam sie przy tej okazji tyz obrywa. Ot, na przyklad teraz...,,

Myslisz Ryba,ze te wszystkie plagi co na ziemie spadaja (powodzie, susze,orkany,katabasy) to przez to,ze ten zolwik wybral sie na bzykanie ?? oooo kurde sex jest potezniejszy od bogow wszystkich razem wzietych

Georg
08-01-2008, 23:37
Tak Beton.Sex jest potezny.Nic tylko sex.

Kazimierz Klimowicz
08-01-2008, 23:38
,, Zolw Atuin ...oooo kurde sex jest potezniejszy od bogow wszystkich razem wzietych
... ale nie jest tak długowieczny /dla jednego pokolenia/:).

Georg
08-01-2008, 23:44
Dla tego uzywaj Kaziu ,poki mozesz.Jezeli jeszcze mozesz.

Kazimierz Klimowicz
08-01-2008, 23:56
Dla tego uzywaj Kaziu ,poki mozesz.Jezeli jeszcze mozesz.
Odpowiem Ci, jak ten falszywy eunuch dziewczynom w haremie cieszących sie jego powrotu - po tym jak sułtan odkrył ten fałsz w jego głosie i odesłał go w ustronne miejsce z zaufanym siepaczem: za późno! .. za późno...:( /niestety forma pisemna nie pozwala na oddanie wysokiego tembru tego wyznania/.